23/02/2023
Najlepsze co dziś mogłam usłyszeć to słowa byłego pacjenta, że odkąd rok temu skończyliśmy terapię, depresja nie wróciła, już rok żyje bez niej, jest dobrze. Po takich telefonach moje serce rośnie! Po rozmowie spojrzałam w kalendarz... 23.02 Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją ❤
"Kiedy ma się połamane ręce albo nogi, wytłumaczenie innym, że nie jesteśmy w stanie czegoś zrobić, nie sprawia najmniejszych trudności. Wszyscy to rozumieją, bo to widać gołym okiem. Nie można chodzić, kiedy ma się niesprawne nogi. Nie można ugotować obiadu, kiedy ma się niesprawne ręce. I tak samo nie można się zmobilizować, kiedy ma się niesprawną wolę, kiedy zupełnie nie ma się energii potrzebnej do tego, by zrobić jakikolwiek wysiłek. To nie jest lenistwo. To jest niemożność. Taka sama, jak połamane ręce. Tyle że niewidoczna…
To, że osoba w depresji różnych rzeczy nie robi, nie jest kwestią jej wyboru. Nie ma na to wpływu (a zwykle ogromnie by chciała go mieć). I to jest coś, czego większość ludzi nie rozumie. Komuś, kto sam nie doświadczył stanu depresyjnego, zwykle wydaje się, że to zupełnie wykonalne — trochę się postarać, przełamać opór i np. wyjść na spacer. Otóż nie zawsze. I to z jednej strony zrozumiałe, bo trudno sobie wyobrazić coś, czego się nie przeżyło. A z drugiej strony to przysparza wszystkim niepotrzebnego cierpienia. Osoba chorująca zmaga się z poczuciem winy, że nie spełnia oczekiwań kogoś, kto jest dla niej ważny. Ta druga doświadcza rozczarowania, bezradności, złości — bo czy to jest naprawdę takie trudne, zdobyć się na odrobinę współpracy?
Tak. Czasem to jest tak trudne, że aż niemożliwe."
Joanna Piekarska, psychoterapeutka, absolwentka Studium Psychoterapii w LP
fot Hjalte Gregersen