30/07/2026
Dlaczego niektórzy powinni (chociaż czasem) zjadać ciepłe posiłki – nawet w upalne lato?
Mimo, ze mój styl życia od lat jest zdrowy, to jednak czasem mimo zdrowej diety moje zdrowie nieco podupadało – zwłaszcza jeśli chodzi o trawienie i odporność. O ile oczywiście aspekty psychobiologiczne zawsze warto uwzględnić i niejednokrotnie moje konflikty też pasowały do problemu ze zdrowiem, to jednak brakowało mi jeszcze paru elementów tej układanki.
Tak trafiłam na tradycyjną medycynę chińską, a nie tak dawno temu na ajurwedę. Gdy rok temu byłam w Indiach w ośrodku medycyny ajurwedyjskiej, to dowiedziałam się, że jako Vata-Pita powinnam spożywać więcej ciepłych, rozgrzewających posiłków – nawet latem.
Vata niestety ma nieco tendencje do popadania w skrajności – jak już ćwiczy, to na maksa, wszystko robi szybko, a to – może wyczerpywać z energii i prowadzić do przebodźcowania. Według TCM – może również osłabiać obieg nerek i śledziony.
Gdy zaczęłam bardziej się obserwować, to rzeczywiście zaczęłam widzieć pewne zależności. Obie praktyki medyczne mają wiele tysięcy lat, więc myślę, że patrząc na współczesne praktyki medyczne, ciężko o badania naukowe, które byłyby na tak dużą skale i które sięgały by tylu lat wstecz 😊
W swojej pracy również wykorzystuje te wschodnie mądrości i nieco tłumacze je na współczesny język (jak spojrzymy np. na doshę PITA – to wiele objawów pokrywa się mocno z nietolerancją histaminy, a nierównowaga VATA to często przebodźcowanie, WWO, dziś coraz częściej mówi się na to ADHD 😊).
Zarówno kilka dni temu podczas konsultacji rozmawiałam z osobą, której wyniki badań nagle się pogorszyły, do tego zaczęła częściej łapać infekcje, pojawiły się zaparcia. Spadek limfocytów wskazywał na osłabienie obiegu śledziony. Pojawiły się też problemy ze snem. Okazało się jednak, że mimo braku większego stresu w tym czasie, ta osoba codziennie piła zimną wodę z lodem, jadła głównie lody i chłodniki na nabiale, sporo orzechów i sałatek. Od tygodni nie zjadła praktycznie nic na ciepło. Czasem nie trzeba szukać nie wiadomo jak daleko w drzewie rodowym – problemem może być po prostu zaburzenie gospodarki energetycznej na skutek stylu życia. 😊
Dlatego tak bliskie mi jest integralne podejście do zdrowia. Jedna osoba potrzebuje uzupełnić niedobory, inna – narzędzi do radzenia sobie z lękiem i stresem na co dzień, jeszcze inna – ma do naprawienia relacje (i tu warto iść do dobrego terapeuty), a jeszcze inna – je zdrowo, ale monotonnie doprowadzając do nierównowagi w działaniu organów. A czasem wszystko na raz.
Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak może wyglądać takie integralne podejście, z ciekawymi przykładami – to zapraszam 9 sierpnia na szkolenie online 😊