Terapeuta Ustawień Systemowych i Psychobiologii Jolanta Ślefarska

Terapeuta Ustawień Systemowych i Psychobiologii Jolanta Ślefarska Przywracam porządek w systemie by ciało mogło wrócić do zdrowia.

Jako terapeutka ustawień systemowych, psychobiolog i naturopata łączę te metody, patrząc holistycznie na każde wyzwanie człowieka.”

Mówi się, że pieniądze płyną tam, gdzie jest zgoda na życie. A jednak są ludzie, którzy pracują ciężej od innych, podejm...
30/07/2026

Mówi się, że pieniądze płyną tam, gdzie jest zgoda na życie. A jednak są ludzie, którzy pracują ciężej od innych, podejmują rozsądne decyzje i mimo to wciąż wracają do punktu wyjścia. Jakby niewidzialna ręka zamykała przed nimi drzwi dobrobytu. Jakby coś szeptało: „Jeszcze nie teraz...”

W ujęciu ustawień systemowych czasami nie chodzi o pieniądze. Chodzi o pamięć. O historię, której nikt już nie opowiada. O przodka, który stracił wszystko. O rodzinę wypędzoną z własnej ziemi. O majątek odebrany przez wojnę, niesprawiedliwość lub ludzką chciwość. Los tych osób mógł zostać przemilczany, lecz – według tej perspektywy – system rodzinny nie zapomina.

Mówi się, że ród zawsze pamięta. Nawet wtedy, gdy człowiek nie zna ani jednego imienia swoich pradziadków. To, co zostało przemilczane, nie znika. Zmienia jedynie miejsce. Schodzi głęboko, tam, gdzie pamięć nie potrzebuje słów. Czasem ujawnia się dopiero po wielu dziesięcioleciach, wybierając jednego z potomków, który – nie wiedząc dlaczego – zaczyna iść śladami dawnego losu.

Zapraszam na sesję
606 963 700

M. Jolanta Ślefarska

[email protected]

Rodzina jest systemem. A każdy system przypomina grę.🟡 Kiedy kupujemy grę planszową lub komputerową, świadomie zgadzamy ...
08/07/2026

Rodzina jest systemem. A każdy system przypomina grę.

🟡 Kiedy kupujemy grę planszową lub komputerową, świadomie zgadzamy się na jej zasady. Bez reguł nie ma gry, a bez graczy – nie ma rozgrywki. Każdy uczestnik otrzymuje określoną rolę, możliwości, ograniczenia i cel. Jedni wygrywają dzięki wiedzy, inni dzięki sprytowi, wytrwałości, a czasem po prostu szczęściu.

🟡 Podobnie działa system rodzinny. Rodząc się w konkretnej rodzinie, wchodzimy do gry, której zasad nie tworzyliśmy. Często obowiązują one od pokoleń. Są niewidoczne, ale mają ogromny wpływ na nasze wybory, relacje, poczucie własnej wartości i sposób przeżywania życia.

🟡 W tej rodzinnej grze każdy ma swoje miejsce. Są ci, którzy biorą odpowiedzialność za innych. Są buntownicy, bohaterowie, rozjemcy, a także ci, którzy przez lata niosą ciężary należące do wcześniejszych pokoleń. Dziedziczymy nie tylko nazwisko czy kolor oczu, lecz także przekonania, lojalności, wzorce zachowań i rodzinne historie.

🟡 Ta gra właściwie nigdy się nie kończy. Jedni odnoszą sukces, inni czują się przegrani, ktoś zostaje wykluczony, a ktoś inny przez całe życie próbuje udowodnić, że zasługuje na swoje miejsce. Dopóki nie uświadomimy sobie zasad, według których gramy, trudno jest zmienić wynik rozgrywki.

🟡 Być może prawdziwe zwycięstwo nie polega na pokonaniu innych. Polega na zrozumieniu reguł, które nami kierują, odzyskaniu własnego miejsca w systemie i świadomym wyborze, które rodzinne zasady chcemy przekazać dalej, a które zakończyć wraz z sobą.

🟡 Bo największą wolnością nie jest wygranie rodzinnej gry. Największa wolnością jest uświadomienie sobie, że można przestać grać według cudzych zasad i zacząć tworzyć własne.

Zapraszam do kontaktu
606 963 700

M.Jolanta Ślefarska

Są wydarzenia, których nie da się objąć samym rozumem. Takie, które zatrzymują nas pomiędzy łzami a wdzięcznością, pomię...
10/06/2026

Są wydarzenia, których nie da się objąć samym rozumem. Takie, które zatrzymują nas pomiędzy łzami a wdzięcznością, pomiędzy końcem a początkiem.

Kiedy wydarzenia poruszają nas głęboko. Kiedy dzień radości w sposób nieoczekiwany łączy się z dniem głębokiego smutku. Radość oczekiwania na nowy etap życia spotyka się twarzą w twarz z bólem pożegnania. Wtedy nic już nie jest takie samo. Uśmiech miesza się ze łzami, a serca próbują pomieścić dwa pozornie przeciwstawne światy.

Najtrudniej jest tym, którzy są blisko takich wydarzeń . Kiedy odchodzi ukochana osoba a Ty czekasz na najpiękniejszy dzień swojego życia. Pożegnanie zostaje wpisane w dni, które miały być świętowaniem.....

Jak to rozumieć? Jak to wytłumaczyć?

W rodzie nic nie dzieje się bez znaczenia. Ważne daty często stają się symbolicznymi punktami przejścia. Narodziny, śluby, śmierć — to bramy pomiędzy tym, co było, a tym, co dopiero się rodzi. Nie chodzi jednak o karę, zły znak czy fatum. Raczej o przypomnienie, że życie i śmierć należą do tego samego porządku.

Ustawienia systemowe uczą, że kiedy jedni odchodzą, inni mogą pełniej wejść w życie. To nie jest zamiana ani ofiara. To ruch systemu, w którym każde pokolenie przekazuje miejsce następnemu. Starsi ustępują przestrzeni młodszym, a młodsi niosą dalej to, co otrzymali.

Kościół mówi o życiu wiecznym i o tym, że śmierć nie jest końcem, lecz przejściem. Miłość nie umiera wraz z ciałem. Zmienia jedynie formę obecności.

A serce? Serce wie coś jeszcze. Wie, że można jednocześnie płakać i dziękować. Żegnać i świętować. Kochać tych, którzy odchodzą, i tych, którzy zostają.

Może właśnie dlatego życie i śmierć nie są przeciwieństwami. Są dwoma biegunami tej samej miłości, która płynie przez pokolenia. A my jesteśmy jej chwilowymi strażnikami.

Zapraszam na konsultacje indywidualne 606 963 700

M.Jolanta Ślefarska

#

Bez względu na to, jaka była historia mamy, największym darem jaki od niej otrzymałam jest życie.A największym darem dzi...
26/05/2026

Bez względu na to, jaka była historia mamy, największym darem jaki od niej otrzymałam jest życie.

A największym darem dziecka nie jest wdzięczność wypowiedziana słowami. Jest nim przyjęcie życia takiego jakie przyszło.

Wtedy życie zaczyna płynąć dalej, do naszych dzieci, do relacji, do naszych wyborów.

Bo życie chce być przyjęte bez korygowania.

Zapraszam na konsultacje indywidualne 606 963 700

M.Jolanta Ślefarska

#

🟡 Nie zawsze trzeba „pracować nad sobą”. Czasem trzeba przestać pracować za kogoś — i przestać udawać, że Twoja potrzeba...
14/05/2026

🟡 Nie zawsze trzeba „pracować nad sobą”. Czasem trzeba przestać pracować za kogoś — i przestać udawać, że Twoja potrzeba zmiany innych to rozwój.
Wiele osób nazywa to terapią, świadomością albo pracą nad relacją. W praktyce bardzo często jest to subtelna forma przemieszczenia odpowiedzialności: „jeśli on/ona się zmieni, ja w końcu poczuję się dobrze”.

🟡 Dorosły człowiek wchodzi w rolę kogoś, kto ma „naprawić system”. Partner ma się uleczyć. Matka ma zrozumieć. Ojciec ma w końcu zobaczyć. Świat ma się dopasować.
I w tym układzie zawsze jest jedno ukryte założenie: że Twój stan wewnętrzny zależy od cudzego ruchu.

🟡 To nie jest miłość. To jest delegowana sprawczość.
Bo jeśli naprawdę przyjrzysz się temu mechanizmowi, zobaczysz coś niewygodnego:
Twoja energia nie idzie w życie.
Twoja energia idzie w korektę rzeczywistości, która nie chce się skorygować.
I wtedy pojawia się zmęczenie, frustracja, analiza, rozkładanie relacji na części pierwsze. Nie dlatego, że „coś jest głęboko do uzdrowienia”, tylko dlatego, że trzymasz się roli, która nie należy do Ciebie.

🟡 Dojrzałość psychiczna nie zaczyna się od zrozumienia drugiego człowieka.
Zaczyna się od momentu, w którym przestajesz go poprawiać w swojej głowie.
Bo dopóki próbujesz zmiienić innych, nie widzisz jednego prostego faktu:
to Ty nie zgadzasz się na rzeczywistość, w której oni się nie zmieniają.
I to jest miejsce, w którym kończy się „praca nad sobą”, a zaczyna konfrontacja z własną kontrolą.

🟡 Nie chodzi o to, żeby zrozumieć więcej.
Chodzi o to, żeby przestać robić z innych projekt naprawczy.
Bo nic tak skutecznie nie odcina od życia jak misja ratowania dorosłych ludzi, którzy nie proszą o ratunek.

Zapraszam do kontaktu 606 963 700

M.Jolanta Ślefarska

#

🟡 Zapraszam Cię na comiesięczne spotkania w grupie. Do spokojnej, bezpiecznej przestrzeni, w której można zatrzymać się ...
29/04/2026

🟡 Zapraszam Cię na comiesięczne spotkania w grupie. Do spokojnej, bezpiecznej przestrzeni, w której można zatrzymać się na chwilę.... i zobaczyć, co naprawdę dzieje się w środku.

🟡 Będziemy pracować głównie Ustawieniami Systemowymi w tematach osobistych, rodzinnych, zawodowych i firmowych.
Psychobiologią, która pomaga zobaczyć, jak ciało pokazuje nasze emocje i wewnętrzne konflikty, a naturopatią, bo wspiera organizm, żeby miał siłę wracać do równowagi i regeneracji.

🟡 Pierwsze spotkanie
"JA W SOBIE"
26 czerwca 2026r.

🟡 To spotkanie o powrocie do siebie. O tym co nas trzyma, blokuje. O tym dlaczego czasem nie możemy ruszyć z miejsca, choć bardzo chcemy. O tym gdzie jesteśmy my.... a gdzie są historie, emocje i ciężary, które nie są nasze.

🟡 Każde spotkanie zakończymy sesją oddechową. Żeby to, co Cię poruszy, mogło się domknąć i zostać w Tobie jako spokój.

🟡 Pracuję również indywidualnie. Jeśli czujesz, że potrzebujesz spotkania tylko dla siebie - zapraszam.

M. Jolanta Ślefarska

🟡 Zapisy na spotkania grupowe i indywidualne w wiadomości prywatnej.

tel. 606 963 700
[email protected]

Przywracam porządek w systemie by ciało mogło wrócić do zdrowia.

🟡 Kiedy dostajesz komunikat, którego nikt nie wypowiedział na głos, a jednak brzmi wyraźniej niż jakiekolwiek słowa: „ni...
21/04/2026

🟡 Kiedy dostajesz komunikat, którego nikt nie wypowiedział na głos, a jednak brzmi wyraźniej niż jakiekolwiek słowa: „nie jesteś brany pod uwagę”, „nie przynależysz”.
Wiadomość nie przychodzi w liście. Nie jest zapisana w testamencie. Przychodzi inaczej. W decyzjach. W milczeniu. W gestach. W tym, co dano innym, a czego tobie odmówiono.
I wtedy w środku pojawia się uczucie, którego nie da się łatwo nazwać. Jakby twoje miejsce w rodzinie było mniej warte. Jakbyś był dzieckiem tylko z nazwy. Jakbyś nie miał prawa dziedziczyć nie tylko pieniędzy, ale czegoś znacznie ważniejszego – przynależności.

🟡 W ujęciu Hellingera to właśnie taki moment sprawia, że system rodzinny zaczyna się chwiać. Bo porządek miłości jest prosty i bezwzględny: każde dziecko ma prawo do ojca. Każde dziecko ma prawo do swojego miejsca. A kiedy jedno zostaje odsunięte, kiedy zostaje pominięte jak zbędny element historii, system nie zapomina. On tylko czeka. Jak ziemia, która chłonie łzy, a potem oddaje je w postaci burzy.
I wtedy zaczynasz nosić w sobie ciężar. Ciężar niewidzialny dla innych, ale dla ciebie codzienny jak oddech. Możesz stać się chłodniejszy. Możesz przestać ufać ludziom, bo raz już zaufanie zostało złamane. Możesz zacząć walczyć o swoje z zaciśniętymi zębami, nie poznając samego siebie. A możesz zrobić coś odwrotnego – wycofać się, zamknąć serce, przestać czuć, jakby tylko w ten sposób dało się przeżyć.
Matka i ojciec tymczasem żyją dalej, jakby nic się nie stało. Jakby to była zwykła kolej rzeczy. Powtarzasz w myślach: „tak wyszło”, „życie jest jakie jest”, „nie da się wszystkim dogodzić”. Ale system żyje i mówi coś innego: nieuznana krzywda nie znika. Ona przechodzi dalej. Wnika w kolejne pokolenia jak cichy jad. Pojawia się w spojrzeniach, w rodzinnych milczeniach, w chorobach, w zerwanych relacjach.

🟡 Dziecko, które dostaje za dużo, często też płaci. Nie od razu. Czasem dopiero po latach, gdy radość z prezentów przestaje wystarczać. Może żyć z poczuciem winy, choć nikt go nie oskarża. Może nie umieć utrzymać tego, co dostało, jakby coś w nim mówiło: „to nie jest czyste”. Bo to, co przyszło kosztem siostry, brata, nie daje spokoju.
A dziecko pominięte… ono może przekazać swoim dzieciom niewidzialną historię: „w tym rodzie miłość jest nierówna”. I wtedy kolejne pokolenie rodzi się już z napięciem w tle, jakby świat był miejscem, gdzie zawsze trzeba walczyć o kawałek stołu, o okruch uwagi, o prawo do istnienia.

🟡 W ustawieniach mówi się, że rodzina może w przyszłości zapłacić za brak równowagi. Czasem ceną są zerwane więzi. Czasem choroby. Czasem bankructwa. Czasem wieczne konflikty o pieniądze, które są tylko zasłoną dymną dla czegoś głębszego. Bo system rodzinny zawsze dąży do wyrównania. Nawet jeśli ludzie nie chcą o tym mówić. Nawet jeśli udają, że nic się nie stało.

Zapraszam do kontaktu 606 963 700

M. Jolanta Ślefarska

Przywracam porządek w systemie by ciało mogło wrócić do zdrowia.

Kiedy jedzenie staje się zastępstwem miłości…to często nie chodzi o głód ciała, ale o głód serca.W polu rodowym bywa, że...
14/04/2026

Kiedy jedzenie staje się zastępstwem miłości…
to często nie chodzi o głód ciała, ale o głód serca.
W polu rodowym bywa, że miłość była warunkowa, niedostępna lub bolesna.
A wtedy organizm szuka ukojenia tam, gdzie jest szybko i łatwo.
Jedzenie zaczyna pełnić rolę:
przytulenia, bezpieczeństwa, obecności, ciepła.
To nie słabość.
To strategia przetrwania.
Czasem odziedziczona.
Bo jeśli w systemie zabrakło miłości,
to ciało próbuje ją "dojeść" .
A uzdrowienie zaczyna się wtedy,
gdy wraca porządek:
miłość jest miłością, a jedzenie jest jedzeniem.
I kiedy serce dostaje swoje miejsce,
głód znika… nawet bez walki.

Zapraszam do kontaktu 606 963 700

M.Jolanta Ślefarska

Przywracam porządek w systemie by ciało mogło wrócić do zdrowia.

🟢 Wybaczenie jest jednym z najczęściej powtarzanych słów w kontekście uzdrawiania relacji i ran emocjonalnych. Wiele osó...
10/04/2026

🟢 Wybaczenie jest jednym z najczęściej powtarzanych słów w kontekście uzdrawiania relacji i ran emocjonalnych. Wiele osób uważa, że bez wybaczenia nie ma wolności, a dopóki ofiara nie przebaczy, dopóty będzie uwięziona w przeszłości. Jednak podejście hellingerowskie stawia pytanie znacznie głębsze i bardziej niewygodne: "Kim jesteś, żeby wybaczać?" . To zdanie nie ma na celu odebrania człowiekowi prawa do spokoju, lecz przypomina o porządku, w którym nie wszystko może zostać "odwołane" decyzją rozumu. W mojej opinii wybaczenie nie powinno być obowiązkiem moralnym, lecz naturalnym skutkiem uznania prawdy.

🟢 Po pierwsze, w ustawieniach hellingerowskich uznaje się, że każda historia ma swoje konsekwencje, a cierpienie nie znika dlatego, że ktoś wypowie piękne słowa. Ofiara, która zbyt szybko mówi "wybaczam" , często nie wybacza naprawdę, lecz próbuje przetrwać. Takie wybaczenie bywa mechanizmem obronnym: ma zakończyć temat, uniknąć bólu, przywrócić pozorne poczucie kontroli. W tym sensie pytanie "Kim jesteś, żeby wybaczać?" jest ostrzeżeniem przed udawaniem Boga, czyli przed próbą anulowania skutków zła. Człowiek nie jest władny wymazać czyjejś winy ani zmienić tego, co się wydarzyło.

🟢 Po drugie, ustawienia pokazują, że prawdziwe uzdrowienie zaczyna się od uznania. Najważniejszym krokiem jest powiedzenie: "Stało się. To było niesprawiedliwe. To mnie zraniło." Ofiara ma prawo do bólu i gniewu. Jeżeli zostanie jej odebrane prawo do emocji, wówczas rana pozostaje w systemie i często przenosi się na kolejne pokolenia. Hellinger zakładał, że to, co nieprzeżyte, wraca jako powtarzany los. Dlatego zbyt szybkie przebaczenie nie rozwiązuje problemu, lecz go ukrywa.

🟢 Po trzecie, w tym ujęciu sprawca nie potrzebuje łatwego przebaczenia, lecz odpowiedzialności. Jeśli ofiara "rozgrzesza" go przedwcześnie, odbiera mu szansę na poniesienie konsekwencji i na dojrzewanie poprzez winę. Nie jest to zemsta, ale przywrócenie równowagi. Dopiero kiedy sprawca uzna swoje czyny i ciężar, możliwy jest ruch w stronę pojednania.
Jest możliwe dopiero wtedy, gdy ofiara odzyska godność i przestanie być związana bólem.

🟢 Dlatego zdanie: "Nie jestem Bogiem, żeby wybaczać" staje się kluczowe. Człowiek nie musi przebaczać, by być dobrym. Czasem wystarczy uznać prawdę, przyjąć własny los i pozwolić, aby życie samo przywróciło porządek.

🟢 Zapraszam do kontaktu

M. Jolanta Ślefarska 606 963 700

Przywracam porządek w systemie by ciało mogło wrócić do zdrowia.

🟢 Nawet najmłodszy pąk nie rozkwita, jeśli odciął się od drzewa, z którego wyrósł.🟢 Odcinając się od rodziny, odcinasz s...
04/04/2026

🟢 Nawet najmłodszy pąk nie rozkwita, jeśli odciął się od drzewa, z którego wyrósł.
🟢 Odcinając się od rodziny, odcinasz się jednocześnie od źródła życia, które przyszło przez rodziców i przodków. Relacja z rodzicami jest relacją z życiem – nawet jeśli była trudna, to oni byli kanałem istnienia. Zerwanie więzi zaburza porządek systemu, a energia życia przestaje swobodnie płynąć. Odcinając się od rodu, nie uwalniasz się od historii – często zaczynasz ją powtarzać. Uzdrowienie polega nie na usprawiedliwianiu, lecz na uznaniu faktów: „to moja rodzina, stąd pochodzę”.
🟢 Dopiero przyjęcie korzeni pozwala naprawdę wzrastać i rozkwitnąć.

🟢 Zapraszam do kontaktu 606963700

M. Jolanta Ślefarska

Przywracam porządek w systemie by ciało mogło wrócić do zdrowia.

Adres

Piekarska 97/22
Bytom
41-902

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Terapeuta Ustawień Systemowych i Psychobiologii Jolanta Ślefarska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij