22/08/2025
Pomozmy Nikosi wspólnie powalczyć o lepsze jutro 💓
https://www.facebook.com/share/1YemzDK4hE/
Kochani, to ten czas. Rozpoczynamy❗️
👉 https://www.siepomaga.pl/przebiec-gory-dla-nikusi
Pomożecie przenieść góry dla Nikusi? 𝗣𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝘆𝘁𝗮𝗷𝗰𝗶𝗲 🩵
W lutym zadzwonił do mnie przyjaciel z prośbą bym podzielił się doświadczeniem w temacie uzyskania wsparcia dla chorego dziecka - jego chrześnicy. Chodziło o możliwości przyłączenia do fundacji lub narzędzia, które pomogą "dawać radę" rodzinie, z niekończącymi się wydatkami w walce o zdrowie 🥊
Nikusia od urodzenia walczy z wrodzoną cytomegalią, z następstwem powikłań nią wywołanych. Jak wygląda codzienność dziewczynki?
Kilkanaście preparatów podawanych 4x dziennie, rehabilitacja 2x w tygodniu, masaże się co drugi dzień. Cotygodniowa wizyta u logopedy, regularne USG główki w związku z torbielami, które należy obserwować. Rodzice dziewczynki co miesiąc odbywają konsultację z lekarzem ze Stanów 🇺🇸 przed którą odbywa się szereg badań.
Lekarstwa, badania, konsultacje, rehabilitacje to koszt przekraczający kwotę 6-7 tysięcy złotych / miesięcznie❗️
Oprócz powyższych, co chwilę trzeba kupować kosztowny sprzęt umożliwiający rozwój, jak ostatnio : ortezy, pionizator czy siedzisko. Kwota za tylko te 3 pozycje przekracza 25 tysięcy złotych. Tu często udaje się uzyskać dofinansowanie, natomiast oczywiście nie na pełną kwotę.
Od początku lekarze nastawiali rodziców dwuletniej dziś Nikusi, na inwalidztwo. Wózek, karmienie przez sondę. Rodzina nie poddała się, postanawiając walczyć o inną przyszłość swojego dziecka. Dziewczynka jeszcze pół roku temu nie potrafiła sama trzymać główki. Dziś potrafi siedzieć z pomocą rodziców a ostatni czas przynosi w końcu widoczne żniwa całego zaangażowania.
Kora mózgowa Nikusi jest nieprawidłowa. Lekarze są zdziwieni, że percepcja dziewczynki jest w takiej kondycji. Zakładano, że nie będzie zapamiętywać swoich bliskich czy postrzegać logicznie otaczającej rzeczywistości.
Rodzice dziewczynki pracują, aby zarobić na to wszystko natomiast bez stałego wsparcia przyjaciół rodziny, nie byłoby ich stać na takie zaangażowanie.
W całości trudnym jest, że takie przypadki medyczne nie mają linii mety, momentu, po przekroczeniu którego dziecko w pełni wyzdrowieje, dogoni rówieśników i stanie się samodzielne. Trudnym musi być fakt, że nie wiesz jak ostatecznie wyglądać będzie przyszłość Twojego dziecka mimo takich starań.
_____
Od 2017 roku starałem się organizować tylko jeden projekt sportowy, na ścieżce charytatywnej. Takie wydarzenia to zawsze ogrom pracy, zaangażowania przygotowań, poszukiwania możliwości na sukces finansowy akcji. Wiele stresu i niepewności, czy "moi ludzie" pomogą, czy mają jeszcze siłę po tylu akcjach? Oprócz przygotowania sportowego na niełatwe wyzwanie, drugie tyle energii przeznacza się na przygotowanie struktur pod wymiar charytatywny.
Mimo wszystko nie mogłem przejść obojętnie obok tej sytuacji i postanowiłem, że spróbuję Was poprosić jeszcze raz, by zanieść Nikusi jej bliskim trochę słońca ☀️ Przepraszam jeśli nadwyrężam Wasze zasoby, ale chciałbym Was prosić jeszcze ten jeden raz, jeszcze ten jeden.
21 sierpnia rozpocznę bieg Głównym Szlakiem Sudeckim❗️450 kilometrów po górach. Najważniejsza intencja to zebrać wokół biegu środki dla Nikusi. Intencją jest dać rodzinie trochę spokoju, nadziei, łez radości, wsparcia i solidarności. Nikusi dostarczyć narzędzi do dalszej drogi ku zdrowiu.
To wszystko wraz z ekipą mojego supportu Wam pokażemy, a ja nie wiem z jakim skutkiem ale podejmę rywalizację z obecnym rekordem szlaku czyli 82h 12min - należącym do Łukasza Wróbla, który m.in. w maju ustanowił REKORD ŚWIATA w formule Backyard, przebiegając 116 pętli. To nie będzie formalność zbliżyć się do rekordu szlaku takiego weterana. Łatwiej będzie mi przebierać nogami widząc jak pasek zbiórki rośnie - znam to z poprzednich projektów 💛
Proszę o Waszą obecność = wpłatę, udostępnienie, dobre słowo. Jeżeli macie pomysł jak pomóc akcji finansowo - piszcie. Już niebawem ruszam na szlak. Pomóżcie przenieść góry dla Nikusi.