28/05/2026
Diagnoza u psychoterapeuty a diagnoza u lekarza psychiatry czy psychologa klinicznego. Obie diagnozy dotyczą tych samych trudności jednak są tworzone w innych celach.
Psychiatra lub psycholog kliniczny stawia zwykle tzw. diagnozę nozologiczną (klasyfikacyjną). Opiera się ona na uznanych systemach diagnostycznych, takich jak ICD lub DSM. Taka diagnoza może być potrzebna do planowania leczenia psychiatrycznego, doboru farmakoterapii, dokumentacji medycznej czy opiniowania. W przypadku zaburzeń osobowości diagnosta weryfikuje, jakie kategorie diagnostyczne najlepiej opisują zgłaszane trudności.
Psychoterapeuta patrzy zwykle na trudności z innej perspektywy. Tworzy hipotezy diagnostyczne. Interesuje go nie tylko nazwa problemu, ale przede wszystkim sposób funkcjonowania człowieka: to, jak przeżywa siebie i innych, buduje relacje, radzi sobie z emocjami oraz jak reaguje na bliskość, konflikt, stratę czy odrzucenie. W tym rozumieniu diagnoza odpowiada raczej na pytania: Jak ta osoba doświadcza świata i relacji?; Skąd biorą się powtarzające się trudności?; Jakie mechanizmy pomagają jej przetrwać, a które zaczynają powodować cierpienie? W tym sensie diagnoza odnosi się częściej do całościowego funkcjonowania, do osobowości pacjenta. Uwzględnia też współwystępujące trudności jak: ADHD, traumy i zaburzenia dysocjacyjne, zaburzenia depresyjne i lękowe.
Psychoterapeuta zwykle nie stawia rozpoznania pochopnie ani podczas pierwszego spotkania. Rozumienie osobowości wymaga czasu, rozmowy i obserwacji powtarzających się wzorców funkcjonowania, w tym ich pojawianie się w relacji terapeutycznej. Psychoterapeuta bierze pod uwagę między innymi: - sposób regulowania emocji i napięcia, - jakość i trwałość relacji, - obraz siebie i poczucie własnej wartości, - dominujące mechanizmy obronne, - trudności pojawiające się w bliskości i zależności, - wpływ wcześniejszych doświadczeń i historii życia. Psychoterapeuta rozważa diagnozę zaburzeń osobowości po to, by lepiej rozumieć naturę trudności i dobrać sposób pracy terapeutycznej. Pomaga to określić, jakie trudności są centralne, czego można spodziewać się w relacji terapeutycznej i jakie cele terapii będą pomocne oraz realistyczne.
Rozpoznanie pewnych zaburzeń, zwłaszcza dotyczy to zaburzeń osobowości bywa dla wielu osób szczególnie trudne emocjonalnie. Wynika to między innymi z tego, że pojęcia związane z osobowością funkcjonują także w języku potocznym — często w sposób uproszczony, oceniający wręcz stygmatyzujący. Stosuje się uproszczenia dotyczące poszczególnych zaburzeń osobowości, co nie uwzględnia poziomów funkcjonowania poszczególnych stylów charakterów. Na przykład mając narcystyczne zaburzenia osobowości można funkcjonować całkiem dobrze społecznie (mieć stałą relację, dzieci, być cenionym pracownikiem, bezproblemowym sąsiadem itp) jednak cierpieć z powodu ograniczonej zdolności do polegania na innych, satysfakcji z bliskości z partnerem itp. To na jednym krańcu kontinuum, a na drugim można mieć narcystyczne zaburzenia osobowości i w związku z tym snuć fantazje o własnej wielkości oraz pasożytować na innych w poczuciu, że się mi to należy, lub używać przemocy wobec siebie lub innych, kiedy ktoś demaskuje mrzonki na temat własnej wyjątkowości. Taka diagnoza nie jest szufladą. Określenia diagnostyczne bywają używane jednak często potocznie jako etykiety opisujące „trudny charakter”, „toksyczność” czy „bycie problematycznym”, co może budzić lęk, wstyd lub poczucie bycia ocenionym i wręcz potępianym.
Tymczasem w rozumieniu klinicznym diagnoza zaburzeń osobowości nie jest oceną człowieka ani opisem jego wartości. Jest próbą zrozumienia utrwalonych sposobów radzenia sobie, przeżywania relacji i regulowania emocji — zwykle takich, które kiedyś pomagały przetrwać trudne doświadczenia, ale dziś zaczynają wiązać się z cierpieniem lub ograniczeniami. Jest próbą uporządkowania doświadczeń i zrozumienia sposobu, w jaki człowiek nauczył się radzić sobie z emocjonalnym obciążeniem — często w najlepszy dostępny sobie sposób. Diagnoza psychoterapeutyczna jest określana w procesie psychoterapii i tylko jemu służy. W żadnym razie nie może być używana jako opinia wykorzystywana np. w celu uzyskania świadczeń, jako podstawa do farmakoterapii, do ZUS-u czy w sądzie.
W praktyce obie perspektywy — nozologiczna i psychoterapeutyczna — mogą się uzupełniać. Jedna pomaga nazwać trudność i zaplanować leczenie, druga pozwala głębiej zrozumieć jej źródła oraz sposób, w jaki wpływa ona na codzienne życie i relacje.
Czasami nie ma zgody między specjalistami, co do diagnozy. Po pierwsze dlatego, że inny jest zakres omawianych problemów (u lekarz psychiatry częściej mówimy o objawach wyłącznie, u psychoterapeuty omawiamy nasze relacje ze sobą i z innymi). Nozologiczne diagnozy, ponieważ używane w celach formalnych koncentrują się częściej wobec diagnoz takich jak zaburzenia lękowe i depresyjne, zaburzeń neurorozwojowych. Rzadziej stawia się rozpoznania zaburzeń osobowości. Wydaje się, że właśnie dlatego, żeby unikać stygmatyzacji pacjentów poprzez „oficjalne” zaburzeń osobowości oraz poprzez to, że farmakoterapia odnosi się jednak do zespołów objawów, jak leki przeciwlękowe czy przeciwdepresyjne, albo te stosowane przy ADHD. Nie ma leków na zaburzenia osobowości jako takich. Stosuje się farmakoterapię ukierunkowaną na poszczególne objawy towarzyszące zaburzeniom osobowości (obniżony nastrój, lęk, wahania nastroju) lub składające się na ich przyczynę (np. ADHD). Tym samym wracamy do celu diagnozy, która przede wszystkim stanowi rozróżnienie między diagnozą psychoterapeutyczną a diagnozą nozologiczną opracowaną przez lekarza psychiatrę czy psychologa z uprawnieniami czyli ze specjalizacją z psychologii klinicznej.