21/04/2026
Czy rozmowa u psychoterapeuty jest sztuczna?
Dialog jest podstawową formą oddziaływania w psychoterapii niezależnie od nurtu (dodatkowe formy oddziaływania, jak: rysunek, zamiana ról, zadanie, eksperyment, ekspozycja, wizualizacja, praca z ciałem itp.)
Rozmowa to przecież coś, co robimy codziennie z różnymi osobami. Dlaczego taka z psychoterapeutą miałaby cokolwiek zmieniać? Czym ona się różni?
Każdy kto był w terapii u profesjonalnego psychoterapeuty, będzie w stanie powiedzieć, że rozmowa podczas sesji różni od innych rozmów (z rodziną czy z przyjaciółmi lub u fryzjera np). Rozmowa jest tutaj metodą pracy, jej celem jest jak najszersze i najgłębsze zrozumienie myśli, przeżyć i mechanizmów kierujących zachowaniem pacjenta. Rozmowę de facto kierunkują cele ustalone w psychoterapii, omawiane są problemowe zachowania, sytuacje związane z pojawianiem się objawów, myśli i emocje pojawiające się w różnych sytuacjach oraz "tu i teraz". Na sesjach nie zajmujemy się tematami pobocznymi "jako takimi", dosłownie (pogodą, opiniami na różne tematy itp., szczegółowym opisem jak się coś robi, albo co się planuje, jeśli coś nie dotyczy celu). Jeśli jakiś temat pojawia się na sesji, to jest on omawiany pod kątem, tego, co aktualnie pacjent przeżywa w związku z terapią, w odniesieniu do celów terapeutycznych i życiowych. Tzn. że wzmianka o pogodzie nie będzie rozpatrywana jako zainteresowanie meteorologiczne lub small talk, tylko jako opis przeżyć pacjenta w odniesieniu do terapii, czy terapeuty (np. wzmianka o tym, ze jest zimno lub gorąco może się odnosić do temperatury w relacji terapeutyczne). Tutaj jest rola terapeuty żeby starać się poprzez dopytywanie, zauważanie analogii stwarzać możliwość pacjentowi dowiadywania się więcej o sobie i nieświadomego znaczenia wnoszonych treści.
W zwykłych rozmowach na co dzień nikt nie poświęca nam tyle uwagi (ani my jej sobie sami tyle nie poświęcamy). Taka rozmowa stwarza ryzyko narażenie się na ból, wstyd i inne trudne przeżycia. To zrozumiałe, że nie rozmawiamy w taki sposób w innych sytuacjach. To często bardzo głębokie i obnażające rozmowy.
Dlatego też rozmowa w psychoterapii odbywa się w specyficznych warunkach, w bezpiecznej ramie, którą tworzą czas, tajemnica terapii, fizycznie bezpieczne miejsce - sam gabinet oraz cele terapii. To są warunki, które mają maksymalizować efektywność rozmowy.
Tutaj można podnieść temat sesji online i tego, jakie zmienne, jak będą wpływały na tę rozmowę- na innego posta ;)
To, co specyficzne, to to, że osobą, której rozmowa dotyczy jest tylko i wyłącznie pacjent i jego stosunek do siebie i świata ( w tym terapeuty). Osobiste doświadczenia, stosunek terapeuty nie powinien się pojawiać, jako temat rozmowy, ponieważ rozmowa na temat terapeuty niczego nie mówi o pacjencie. Dlatego nawet, kiedy pacjent interesuje się czymś i pyta terapeutę o jego osobiste kwestie, powinien raczej usłyszeć pytanie: jak sam sobie wyobraża kwestie, które go nurtują? Np. pytanie pacjenta czy terapeuta jest zły, może być zaczątkiem rozmowy do tego, jak pacjent wyobraża sobie, że jest odbierany przez innych, jak widzi siebie oczami innych i jak ten obraz wpływa na niego samego.
Podobnie rozmowa na temat bliskich pacjenta jest zawsze rozmową na temat, tego jak pacjent widzi innych, jak ich przeżywa, jego subiektywnym obrazem.
Tematem rozmów w psychoterapii jest nie tylko wnoszony werbalnie temat, ale także to jak pacjent się zachowuje na sesji (mimika, gestykulacja, postawa ciała, ubiór, spóźnienie czy nieobecność), czyli nasza nieświadoma komunikacja.
Kiedyś - nie raz - usłyszałam od pacjentów, że rozmowa w gabinecie jest "sztuczna", że "przecież nikt tak normalnie nie rozmawia". Stwierdzenie o sztuczności odnosi się też do lęku i oporu, które nieuchronnie pojawia się w nas, kiedy pojawia się ryzyko dotknięcia czegoś bolesnego i/lub nieakceptowanego, a rozmowa w psychoterapii przecież właśnie dąży do odkrycia tego, co nieświadome, bolesne i wstydliwe. Niejako przed tym "bronią nas" nieświadomość, objawy, odreagowania czy niezdrowe nawyki. To prawda, że na co dzień tak nie rozmawiamy- ani z bliskimi ani w żadnym innym miejscu. Specyfika rozmowy w psychoterapii służy temu, żeby zobaczyć, co jest pod powierzchnią, pod tym co prezentujemy niejako pod skórą. Taka głęboka rozmowa byłaby bardzo traumatycznym doświadczeniem, gdyby odbywała się publicznie- w przypadkowej sytuacji, (np. na przystanku czy przy rodzinnym obiedzie, bez zgody co do jej zasadności czy celowości).