26/08/2026
🐾 Groomiś — staruszek trójłapek z duszą koguta bojowego
Groomiś to staruszek trójłapek, ale niech nikogo nie zmyli jego metryka ani liczba łapek na wyposażeniu. W środku tego niewielkiego ciałka mieszka bowiem **czupurny kogucik**, gotowy w każdej chwili rzucić światu wyzwanie.
Kiedy Groomiś zobaczy coś podejrzanego — psa, kota, listek, cień własnego ogona albo wyjątkowo bezczelny podmuch wiatru — natychmiast prostuje się jak generał przed bitwą. Wypina pierś, unosi głowę i zaczyna podskakiwać z miną mówiącą:
„No chodź tu, kolego. Tylko ja i ty. Solo. Bez świadków.” 🐓
Ale, ale! Ten cały kozacki temperament działa oczywiście **pod pewnymi warunkami**.
Groomiś jest najodważniejszym wojownikiem osiedla, gdy:
- 👀 **Psia Mama znajduje się w zasięgu wzroku**,
- 🦮 **smycz jest solidnie przypięta**,
- ✋ **drugi koniec smyczy trzyma człowiek**,
- 🏡 **droga odwrotu jest znana i bezpieczna**,
- 🍗 a najlepiej, żeby w kieszeni człowieka była jeszcze jakaś przekąska „na otuchę”.
Wtedy Groomiś robi się twardy jak sucha karma zostawiona na noc w misce. Podskakuje, fuka, sapie i całym sobą komunikuje:
„Trzymajcie mnie, bo nie ręczę za siebie!”
Co ciekawe, wszyscy go trzymają. I bardzo dobrze, bo Groomiś na tym właśnie buduje swoją legendę.
Na spacerze idzie dziarsko, jakby zamiast jednej łapki brakowało mu wyłącznie cierpliwości do świata. Każdy krok to komunikat:
„Może i jestem seniorem, może i mam trzy łapki, ale charakteru mam za czterech.”
Gdy mija większego psa, Groomiś natychmiast uruchamia tryb **„mały, ale awanturujący się”**. Wypina pierś tak mocno, jakby właśnie miał zapiać o świcie na płocie. Tylko zamiast „kukuryku” jest:
„Hau! Hau! No co się patrzysz?!” 🐶
A kiedy tamten pies faktycznie spojrzy… Groomiś delikatnie zerka na Psią Mamę, czy aby na pewno wszystko pod kontrolą.
Bo Groomisiowa odwaga to nie jest jakaś tam zwykła odwaga. To jest **odwaga smyczowa**. Bardzo zaawansowany rodzaj bohaterstwa.
Bez smyczy?
Cóż… wtedy Groomiś woli dyplomację.
Z człowiekiem na końcu smyczy?
Wtedy proszę bardzo — może negocjować nawet z rottweilerem.
Z Psią Mamą obok?
Wtedy Groomiś zostaje samozwańczym królem chodnika, strażnikiem bramy, obrońcą trawnika i pogromcą reklamówek niesionych przez wiatr.
❤️ Taki właśnie jest Groomiś
Trochę zadziorny.
Trochę śmieszny.
Trochę kogucik.
Trochę gangster z miękkim serduszkiem.
Ale przede wszystkim — **kochany staruszek**, który mimo swoich lat i trzech łapek wciąż ma w sobie więcej życia, temperamentu i komediowego talentu niż niejeden młodzieniaszek.
Bo Groomiś nie musi mieć czterech łap, żeby iść przez świat z przytupem.
Wystarczą mu trzy łapki, smycz, Psia Mama w pobliżu i przekonanie, że jakby co…
„Ja bym im wszystkim pokazał. Tylko mnie trzymajcie.” 🐾😄
Katarzyna Karwat