10/03/2026
Pokusa I moje rozwiązanie ❤️💪
Mam kryzys i to wielki. W pracy mnie wszystko irytuje, plecki mnie bolą, mimo spokojnego snu nie wysypiam się i jestem przed okresem a waga pokazała 2kg na plusie dziś rano. Bluzka, którą zamówiłam na sobotniego rave'a okazała się za duża a wisienką na torcie było nakrzyczenie na moją najlepszą psiapsi 😭❤️
Poszłam do sklepu, bo mi się wiejskiej kiełbasy zachciało. Stoję sobie w kolejce a tu croisanty pistacjowe 😭😭
I kiedyś bym go wzięła, dorzuciła do tego pączka I energetyka i zadowolona z siebie bym to wciągnęła jak odkurzacz wpadając w dół poczucia winy i samoużalania się.
I co możemy teraz zrobić by zatrzymać tę spiralę?
- zrobić głęboki wdech albo kilka
- zapytać siebie w myślach czego potrzebujemy tak naprawdę
- gdy wyjdzie, że croisanta to wziąć go bez poczucia winy I dołożyć coś zdrowego
- zostać przy swoich założeniach a myśl "wszystko stracone, jestem beznadziejna" zamienić na "świetnie sobie radzę i jestem zajebista"
Ja nie wzięłam tej słodkości, postawiłam dziś na śniadanie białkowo-tłuszczowe a te serki kanapkowe są moimi ulubionymi.