17/06/2026
Czy kiedyś myślałam, że będę w tym miejscu? Nie. Czy jestem na maksa szczęśliwa, a Klasyka to moje miejsce? Tak!
Emocje opadły i chciałabym podsumować to wydarzenie i nie tylko.
Zaczęło się już kilka lat temu, ale żeby nie przedłużać. Klasyka zrodziła się z potrzeby - mojej i waszej. Z mojej, aby robić coś po swojemu, na własnych zasadach i robić to, co kocham. Z waszej, aby się ruszać, być sprawnym, mieć lepsze samopoczucie, nie odczuwać dyskomfortu i żeby życie było lżejsze, a kręgosłup służył na długie lata.
Padł pomysł, rzuciłam korpo (WOW!), znaleźliśmy opcje finansowania (co przyprawiło nas o siwienie, ale koniec końców wyszło super). Trzeba było znaleźć lokal. Po obejrzeniu kilkunastu różnych padło na Sejmową 10. Myślę sobie: mały remont i będzie jak ta lala.
Tygodniowy remont przerodził się w miesięczny, a ściąganie tapety zamieniło się w traumę. Z pomocą bliskich, rodziny i przyjaciół udało się! Tapety brak, ściany pomalowane.
Wjechał sprzęt, dzięki Vpilatesapparatus za sprawne i szybkie dostarczenie. Sprzęt sprawdza się świetnie.
I przenosimy się do dnia otwarcia. Nie mogłam sobie lepiej wymarzyć tego dnia. Dziękuję wszystkim, którzy się pojawili, dziękuję za wspaniałe prezenty i miłe słowa. Ale przede wszystkim dziękuję moim wspaniałym klientom. Bez was by się nie udało. Dziękuję, że jesteście.
To wydarzenie nauczyło mnie wiele, ale jedna z ważniejszych lekcji, jaką wynoszę, jest taka, że jeśli robisz to, co kochasz, robisz to dobrze, z sercem i zaangażowaniem, to miejsce w świecie dla ciebie zawsze się znajdzie.
Dziękuję rodzinie i bliskim, że byliście ze mną. Wiem, jak ciężko zebrać was wszystkich w jednym miejscu o tej samej godzinie. Za pomoc na miejscu, za obiadki i za kawy.
Kasia, dziękuję za przetarcie szlaków i bycie moim wsparciem. Za zabieranie mnie na wyjazdy, za kamienie i za integrację.
Ola, dziękuję za inwencję twórczą przy tworzeniu identyfikacji. Wiem, że nie byłam zbyt pomocna i dziękuję, że mogłam się zdać na ciebie. Dziękuję też za zdjęcia, jedne i drugie, kwiaty i wszystko.
W szczególności chciałabym podziękować mojej drugiej całości, Patrykowi. Gdyby nie ty, to by mnie tu nie było. Dziękuję za wspieranie mnie, za miłość i za to, że wierzysz we mnie bardziej niż ja sama. Za to, że jesteś zawsze obok i traktujesz to miejsce jak swoje. Za to, że czasem sprowadzisz na ziemię i ukoisz. Dobrze, że jesteś.
Wpadajcie na pilates i jogę, jest fajnie ❤️
Podrzucam też kilka ujęć, w które złapała nas Ola.