23/07/2026
Ja też bym nchciała żeby duża grupa społeczeństwa nie potrzebowała w internecie treści wyjaśniających, że Ksenofobia nie jest czymś: normatywnym.
„A co z...?” kiedy pisze o przemocy na tle narodowościowym wobec dzieci z Ukrainy- to nie argument to whataboutyzm.
Zamiast odnieść się do problemu,
zmienia się temat.
„Na świecie są większe tragedie.” -
to relatywizowanie cierpienia. Cudza większa krzywda nie unieważnia tej, o której właśnie rozmawiamy.
⚠️Wiekszosc przemocy w szkołach naprawdę nie zaczyna się od pięści. Część zaczyna się od zdań rodzica w internecie. Od nierozumienia czyn jest dyskusja.
Twoj nastolatek je czyta, a jutro
może zrobić komuś krzywdę...nie dlatego że chce, ale dlatego, że zacznie bronić
wcale nie osób...
a niezdrowych, ksenofobicznych przekonań
swoich rodziców.⚠️
Ps. to że Wasze dziecko, np 10 latek nie ma mediów społecznościowych zgodnie z regulaminami tych platform, nie znaczy, że nie widzi Waszycy komentarzy pełnych pogardy...
Widzą u koleżanek i kolegów wiecej niż
myślimy :)