04/06/2026
Dlaczego podczas sesji masażu tak często wracam do oddechu?
Czasem słyszę pytanie: „Czy mam oddychać głęboko?”
I wtedy zwykle odpowiadam: nie. Pozwól, by oddech był i zauważ go.
Podczas masażu nie chodzi o to, żeby coś zrobić dobrze. Nie trzeba się rozluźniać, nic osiągać ani nawet nic czuć.
Oddech jest dla mnie zaproszeniem do sprawdzenia: jak mi teraz jest?
Bo bardzo często na co dzień jesteśmy bardziej przy zadaniach niż przy sobie. Ciało działa, głowa planuje, dzień się wydarza. A oddech bywa pierwszą rzeczą, która pokazuje, że coś w nas już od dawna próbuje być zauważone.
Czasem jest płytki. Czasem zatrzymany. Czasem okazuje się, że oddychamy dopiero wtedy, kiedy ktoś zaprosi nas do zatrzymania. I to nie jest błąd. To jest informacja.
Podczas spotkania z Twoim ciałem nie pracuję z oddechem po to, żeby go zmieniać. Zapraszam do niego, bo oddech często otwiera drogę do większego kontaktu ze sobą. Z ciałem. Z tym, co żywe. Z tym, co zostało odłożone na później.
Szczególnie w obszarze serca.
Bo serce — w moim doświadczeniu — nie potrzebuje, żeby je otwierać. Ono bardziej potrzebuje poczuć, że jest na nie miejsce.
I czasem właśnie to ta chwila kiedy oddech robi się trochę pełniejszy. Klatka piersiowa robi trochę więcej miejsca. Pojawia się miękkość. Nie dlatego, że ktoś ją stworzył. Tylko dlatego, że ciało przestało przez chwilę się chronić i puszcza.
Dla mnie to bardzo piękne momenty. Nie spektakularne. Po prostu prawdziwe. Subtelne.
•••••
A Ty — kiedy ostatnio zauważyłaś/-eś swój oddech nie po to, żeby go poprawić, ale żeby sprawdzić, jak naprawdę Ci jest?
•••••
Dorota - 518 614 261
Andrzej - 780 097 068