18/08/2026
🖤❤️
W imieniu Pani Karoliny prosimy
o wsparcie fundacji 💔
Fundacja dla kociąt osieroconych CaliMali
Wczoraj pożegnałyśmy naszą Karolinę..
Karolina była założycielką i Prezeską naszej Fundacji CaliMali. Wcześniej współtworzyła Sosnowiecką „Kotłownię”. Przez lata całe swoje serce oddawała tym, którzy sami nie potrafili poprosić o pomoc. W lipcu minęło pięć lat od powstania CaliMali. Pięć lat walki o każde małe życie. O koty chore, porzucone, osierocone i bezdomne. Dla Karoliny nigdy nie było „tylko kota”. Każde życie było ważne i zasługiwało na szansę, nawet gdy czasami przerastało to nasze moce, to nigdy nie odmówiła pomocy.
Miała też ogromne serce dla ludzi. Dla swoich córeczek, rodziny, przyjaciół i wszystkich, którzy jej potrzebowali. Była wsparciem, nadzieją i światełkiem wtedy, kiedy robiło się naprawdę trudno. Nawet gdy sama zmagała się z trudnym czasem. Karolina ciężko chorowała. Pierwszą walkę z rakiem wygrała. Niestety tym razem nie dała rady. Mimo wszystko do samego końca jej myśli były przy Fundacji i kotach, w każdej chwili dopytywała o wszystko i dbała aby żaden temat nie został zaniedbany. I to ma ogromne znaczenie. 🥹 Zostawiła po sobie setki uratowanych istnień i ogrom dobra, którego nie da się w żaden sposób zapomnieć. 🖤🐾
Karolino, dziękujemy Ci za każde uratowane życie, każdą walkę, każdą nieprzespaną wspólnie noc i każde „jakoś damy radę”. Nawet, jak czasami już brakowało sił i możliwości. 🥹 Wierzymy, że wszystkie te kociaki, o które tak bardzo zawsze walczyłaś, są dziś Twoim najpiękniejszym pomnikiem.
Zostawiłaś nam swoją ostatnią wolę dotyczącą Fundacji. Wiemy, jak bardzo zależało Ci na tym, aby CaliMali trwało dalej. Obiecałyśmy Ci wspólnie, że zrobimy wszystko, aby ją spełnić. Wiemy, że nie będzie łatwo.. Ale będziemy walczyć. Będziemy pomagać. Będziemy robić wszystko, co w naszej mocy. Aby dla Ciebie misja niosła się dalej. 🖤🐾
Wiktoria, Agnieszka, Gosia, Kasia, Basia, Marzena, Justyna
i wszyscy, którzy sercem byli i są z CaliMali.