Zdrowy Rozwój

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

Zdrowy Rozwój PodarujSOBIEuważność, akceptację i czułość.Oswój emocje, zyskaj spokój i zaufanie doSIEBIE

„Jeśli wewnętrzna sytuacja nie zostaje uświadomiona, wydarza się na zewnątrz jako los”.~C.G.JUNGW gabinecie przyglądamy ...
17/09/2026

„Jeśli wewnętrzna sytuacja nie zostaje uświadomiona, wydarza się na zewnątrz jako los”.
~C.G.JUNG

W gabinecie przyglądamy się wspólnie - dlaczego Twoje "TAK" okupione jest czasem bólem brzucha, kręgosłupa albo nawracającymi infekcjami gardła. Czy za tym "tak" dla innych, nie uwiera "nie" dla siebie? A jeśli uwiera, to dlaczego ignorujesz ten fakt?

Jeśli trafiłaś na ten tekst i pomyślałaś: "to o mnie", to może czas dać sobie przestrzeń do rozmowy o Tobie?
💚
Zapisz się do psychologa.
☎️665 235 684
📍Dąbrowa Górnicza
www.zdrowyrozwoj.eu

15/09/2026

Warto być wysłuchaną 💚

Zaciekawiona wątpliwościami osób będących na początku swojej psychologicznej ścieżki kariery oraz wychodząc z założenia,...
14/09/2026

Zaciekawiona wątpliwościami osób będących na początku swojej psychologicznej ścieżki kariery oraz wychodząc z założenia, że bez czułej uważności wobec siebie, trudniej nam zrozumieć innych;
Odpowiadam na pytania 😉

Czy tylko mnie jest szkoda lata? Czy może są wśród Was takie osoby, które oddychają z ulgą, że jesienne poranki  smagają...
14/09/2026

Czy tylko mnie jest szkoda lata? Czy może są wśród Was takie osoby, które oddychają z ulgą, że jesienne poranki smagają nasze buzie ożywczym chłodem?

Ci z Was, którzy znają mnie nie od dziś wiedzą, że najbardziej nie lubię się z listopadem (napisałam zresztą tekst, który o tym świadczy)a z kolei z letnią bandą (maj, czerwiec, lipiec, sierpień) trzymam sztamę wieloletnią.
Tak już mam.
Dlatego te chłodne poranki bywają wyzwaniem czysto fizycznym oraz nie pozostawiającym mnie obojętną w kontekście emocjonalnym.

Zapytacie - so what? Po co ten small talk?

Bo chcę przykuć Waszą uwagę i zaprosić do osobistych autorefleksji w temacie priorytetu jakim są cele osobiste.
Cokolwiek bowiem zatrzymuje nas w drodze, cokolwiek popycha ku zakrętom albo zaprasza do zerknięcia wstecz, nie jest tym, co stanowi powód do zapomnienia o tym co dla nas osobiście ważne.

Kluczem do równowagi i drogą do dobrostanu jest na każdym trudniejszym etapie - autorefleksja. Uczciwe i szczere przejrzenie zasobów, z jakimi realizujemy osobiste cele.

Pomijając ten wątek - narażamy się na rozczarowania i utratę energii. Bo czasem trzeba zaakceptować brak wpływu, albo zasobów ludzkich i zrewidować sposoby ich pozyskania. To co niewątpliwie pomaga w takiej chwili to zaufanie do siebie. Nikt nie jest lepszym doradcą od Twojego własnego życia, niż Ty sama. Tylko Ty wiesz, co jest Ci potrzebne aby czuć spełnienie i satysfakcję z podjętych decyzji.

Jeśli Twój osobisty cel koliduje z wizją innych osób, oznacza to tylko tyle, że granice które stawiasz są niejasne.

Cel osobisty to sprecyzowany rezultat, który pragniesz osiągnąć w życiu osobistym.
Musi być istotny dla Ciebie, konkretny i ma Ciebie motywować do działania. Tobie dawać poczucie pewności, że żyjesz swoim życiem.
A jeśli Twój cel osobisty korzystnie wpływa na innych, oznacza to że dzięki jego realizacji rozwijasz nie tylko siebie ale masz też znaczący wpływ na rozwój innych.

No cóż - u mniejesień często skłania mnie do przejrzenia zasobów i formułowania celów.
Dokonuję uczciwego wglądu osobistego w zakamarki porzuconych pomysłów ale też w siebie. Przyglądam się sobie i temu, z czym jestem i jak bardzo potrzebuję zrównoważyć niektóre obszary w życiu. Nad czym pochylić się z większą uwagą, czemu powiedzieć stanowcze NIE a co powitać radosnym TAK. Obmyślam sobie różne warianty zmian, jakich chcę dokonać i prowadzę obserwacje na poczet tych zmian.

💚
Posyłam ciepły uśmiech na pohybel czerwonym nagłówkom i fake newsom. Bo wiem, ze sporo tego tu i tam i moze się nam Wszystkim wydawać, że świat potrafi już tylko w krzyk i rozpacz.
Mam przekonanie, ze nie tylko tak.😉

Jeśli przeczytałaś/przeczytałeś tekst do końca, zostaw mi znak ✨️

13/09/2026

Wrzesień i przedszkole - czyli dlaczego Twoje dziecko tak bardzo płacze?

Jak tylko zbliżacie się do sali, zaczyna boleć go brzuch? W domu wszystko jest dobrze, a rano jest dramat?
Twoje dziecko nie korzysta z toalety przez cały pobyt w przedszkolu?

Jako psycholog pracujący od kilku lat w przedszkolu wiem, że początek roku przedszkolnego potrafi być bardzo trudnym czasem nie tylko dla dziecka, ale również dla rodzica.

To zrozumiałe, że kiedy zostawiamy płaczące dziecko za drzwiami sali, bardzo trudno jest po prostu odwrócić się i odejść.
Rodzą się wątpliwości:
czy robię mu krzywdę, zostawiając go tutaj?
Być może nie jest jeszcze gotowy?

Chcę jasno podkreślić,
płacz dziecka podczas rozstania nie musi oznaczać, że w przedszkolu dzieje się coś złego.

Dla małego dziecka pójście do przedszkola to po prostu ogromna zmiana. Nowe miejsce. Nowe osoby. Nowe zasady.
Inny rytm dnia. A przede wszystkim – rozstanie z rodzicem i konieczność poradzenia sobie przez kilka godzin bez jego obecności.

To naprawdę dużo.

Dlatego reakcją dziecka może być płacz, protest, kurczowe trzymanie się rodzica, niechęć do wejścia do sali, a czasami również różne objawy z ciała.

„Mamo, boli mnie brzuszek”-słyszę w szatni malucha, tulącego się do mamy.
I owszem, czasem ten ból ma podłoże chorobowe ale we wrześniu najczęściej wynika z lęku przed rozstaniem.

Emocje mogą bardzo mocno wpływać na ciało.Dziecko może naprawdę odczuwać ból brzucha, napięcie czy nudności, nawet jeśli ich źródłem jest stres związany z przedszkolem. Dla dziecka ten ból jest realny, dlatego ważne jest aby go uznać - "słyszę, że boli cię brzuch. Czasami kiedy bardzo się czymś martwimy albo boimy, nasze ciało też to czuje. Jestem przy Tobie i razem spróbujemy sobie z tym poradzić."

Czasami dziecko nie chce jeść posiłków w przedszkolu lub nie chce korzystać z toalety. W domu korzysta bez problemu, ale w nowym miejscu już nie. Obserwujemy wtedy, że jest bardziej drażliwe. A po powrocie do domu wybucha złością z powodu drobiazgu.

Zwykle rodzice niepokoją się wtedy-przecież ona wcześniej tak się nie zachowywała.

I rzeczywiście różnica w tym jak było przed przedszkolem a jak jest w okresie adaptacji, może być znacząca.

To reakcja na dużą zmianę i napięcie emocjonalne, z jakim dziecko przez kilka godzin stara się poradzić sobie w nowym środowisku, a kiedy wraca do bezpiecznego miejsca – do domu i rodziców – napięcie może wreszcie znaleźć ujście.

Rodzice wymieniają objawy, podczas rozmowy, niemal jednym tchem: płacz, złość, marudzenie albo to, że dziecko chce stale być blisko. Warto wiedzieć, że za zmianą zachowania dziecka stoi lęk separacyjny.

Lęk separacyjny jest naturalnym elementem rozwoju małego dziecka. Pojawia się wtedy, kiedy dziecko doświadcza rozstania z ważną dla siebie osobą i czuje niepokój związany z jej nieobecnością. W sytuacji rozpoczęcia przedszkola może zostać bardzo mocno uruchomiony i w zależności od psychicznej odporności malucha, po kilku dniach zacząć się wyciszać a u innego dziecka może potrwać to kilka tygodni.

Nie ma jednej magicznej daty, po której możemy powiedzieć: od dzisiaj dziecko powinno już być zaadaptowane.

Na prawidłowy przebieg adaptacji wpływa bardzo wiele rzeczy:
1. Czy dziecko wcześniej wiedziało, co je czeka?
2. Czy miało możliwość zobaczenia przedszkola?
3. Czy znało choć trochę plan dnia?
4. Czy rozmawialiście z nim o tym, co się wydarzy?
5. Czy jego uczucia zostały potraktowane poważnie?

Ale znaczenie ma również sama zmiana a ściślej indywidualna odporność dziecka na nowe sytuacje.

Jedno dziecko szybko odnajduje się w nowych sytuacjach.
Inne potrzebuje dużo więcej czasu. Jedno łatwo nawiązuje relacje z nowymi osobami. Drugie najpierw długo obserwuje otoczenie. Jedno bez problemu zostaje w nowym miejscu. Drugie bardzo mocno przeżywa rozstanie.

Dlatego nie warto mówić:
„Zobacz, Zosia już nie płacze”.
Czy...
„Inne dzieci potrafią zostać bez mamy”.

Bo dla Twojego dziecka ta sytuacja może być po prostu trudniejsza. Ale uwaga – normalizacja nie oznacza bagatelizowania. To bardzo ważne. To, że lęk separacyjny jest czymś typowym dla wieku wczesnodziecięcego, nie oznacza, że mamy ignorować cierpienie dziecka.

Jeśli każdego dnia widzimy ogromny lęk, dziecko przez długi czas nie może odnaleźć się w przedszkolu, nie je, nie korzysta z toalety, bardzo źle śpi albo jego funkcjonowanie wyraźnie się pogarsza – warto przyjrzeć się temu bliżej.

Po to, żeby zrozumieć:
co dokładnie jest dla tego konkretnego dziecka trudne i jak możemy mu pomóc?

Pomocne będzie wsparcie emocjonalne dziecka i współpraca z kadrą przedszkolną.
Warto rozmawiać z nauczycielem i pytać, jak dziecko funkcjonuje po rozstaniu.
Czy po kilku minutach się uspokaja?
Czy podejmuje zabawę?
Czy nawiązuje kontakt z dziećmi?
Czy je?
Czy korzysta z toalety?
Czy może przez cały dzień pozostaje w napięciu?

Jako rodzic często na początkowym etapie widzisz przede wszystkim ten trudny moment przy drzwiach do sali, a sytuacja po Twoim wyjściu może wyglądać już zupełnie inaczej.

Żeby złagodzić dziecku start do przedszkola nie obiecuj, że nie ma się czego bać. Bo to czego boi się dziecko nie jest irracjonalne tylko stanowi adekwatny element jego rozwoju.
Kiedy maluch płacze,
nie zawstydzaj go:
„Jesteś już duży, przestań płakać”.

Zamiast tego możesz powiedzieć:
„Wiem, że trudno Ci się ze mną rozstać”.
Albo...
„Możesz tęsknić za mną i jednocześnie zostać w przedszkolu”.
Możesz dodać dziecku otuchy: „Pani się tobą zaopiekuje”.

Pamiętaj, dziecko nie zawsze potrzebuje usłyszeć, że nie ma powodu do lęku.
Bardziej potrzebuje usłyszeć, że wierzysz, że poradzi sobie choćby prosząc o pomoc panią.

Adaptacja to nie jest test, który dziecko ma zdać. To proces. I każde dziecko może przechodzić go trochę inaczej.
💚
Zatem nie bagatelizuj emocji dziecka, ale też nie zakładaj od razu, że dzieje się coś złego. Obserwuj. Rozmawiaj.
Współpracuj z przedszkolem.
A jeśli coś Cię niepokoi – skonsultuj to.

Czasami już sama rozmowa ze specjalistą pomaga uporządkować sytuację i zobaczyć, czy dziecko potrzebuje czasu, dodatkowego wsparcia, czy może warto przyjrzeć się trudnościom dokładniej.

Ania Czupryniak-Fabiniak
psycholog, pedagog, terapeutka
Gabinet Psychologiczny „Zdrowy Rozwój”
Dąbrowa Górnicza
Aby umówić wizytę, ☎️zadzwoń lub wyślij SMS:665•235•584

12/09/2026

Od większości osób tego nie usłyszysz...Większość będzie zachowywała się tak jakby mówili:Potrzebuję wiele uwagi.Nawet j...
09/09/2026

Od większości osób tego nie usłyszysz...
Większość będzie zachowywała się tak jakby mówili:

Potrzebuję wiele uwagi.
Nawet jeśli jestem wobec ciebie niemiły, to nadal potrzebuję twojej uwagi.
Chcąc się z tobą porozumieć, będę opowiadać ci do znudzenia o sprawach i ludziach, kierując się wyłącznie moimi poglądami i zainteresowaniami. Raczej niechętnie będę cię słuchać, bo w opowiadaniu o sobie jestem lepszy niż w aktywnym słuchaniu.
Będę wchodzić w rolę dziecka, zwłaszcza kiedy dotkniesz mojego słabego punktu. I tym samym nie powiem na głos, że nie wiem, jak zadbać o to, co dla mnie ważne.

Jestem najlepszy w odrzucaniu ludzi jako pierwszy. Wszystko po to aby oni nie odrzucili mnie.
Potrzebuję bliskości ale staram się z całych sił zyskać kontrolę, bo tak jest bezpieczniej dla mojego poczucia wartości.

Twoją uwagę skupiam na różne sposoby. Specjalizuję się w wyprowadzaniu cię z równowagi

Dzielę ludzi. Ty przeciwko innym. Ty przeciwko mnie. Wprowadzam chaos w relacje, by nikt nie zdemaskował moich prawdziwych potrzeb i tego, że czasem tracę kontrolę.
Czuję się z tym źle ale w życiu się do tego nie przyznam.
Zamiast tego wkurzę cię, ośmieszę, zignoruję, zrobię wiele rzeczy żebyś choć od czasu do czasu poczuł się tak, jak ja.
Ponieważ wtedy będę mógł ci zaufać.

Tak naprawdę to nie wiem, co innego mógłbym zrobić, żeby nie czuć się tak, jak się czuję…

Czy mówiłem już, że potrzebuję twojej uwagi?

[Tekst powstał na podstawie innego tekstu psychologa Mitcha Abbletta]

Grafika: utworzona przy pomocy AI

Być dla siebie samej priorytetem, to dbać o swoje granice, szanować je i umieć wyznaczać. To takie rozwijanie siebie sam...
05/09/2026

Być dla siebie samej priorytetem, to dbać o swoje granice, szanować je i umieć wyznaczać. To takie rozwijanie siebie samej i dążenie do dobrostanu, które skutkuje lepszą komunikacją potrzeb i wzmacnianem zdrowych relacji z innymi.

Być swoim priorytetem potrzebujesz, szczególnie wtedy, kiedy czujesz, że dalej już nie dasz rady, że doszłaś do ściany swoich możliwości. Wtedy jest ostateczny czas na spojrzenie na siebie najłaskawszym, uważnym i troskliwym okiem.
To jak?
Spróbujesz?

☎️665 235 584
Zapraszam do kontaktu.





Grafika stworzona przy pomocy AI

Psycholog szkolny/przedszkolny nie jest z definicji „gorszym" psychologiem. Psycholog szkolny/przedszkolny, to przede ws...
05/09/2026

Psycholog szkolny/przedszkolny nie jest z definicji „gorszym" psychologiem.

Psycholog szkolny/przedszkolny, to przede wszystkim inna rola zawodowa i inne środowisko pracy.
Ten specjalista pracuje w specyficznym systemie: przedszkole/szkoła–dziecko/uczeń–rodzic–nauczyciele. Zajmuje się m.in. trudnościami emocjonalnymi i społecznymi uczniów/dzieci, kryzysami, problemami wychowawczymi, diagnozą potrzeb, bieżącym wsparciem psychoedukacją profilaktyką i współpracą z rodziną.

Natomiast psycholog pracujący w gabinecie może mieć więcej przestrzeni na indywidualną, regularną pracę terapeutyczną z osobą dorosłą, dzieckiem czy rodziną.

Ważniejsze od samego stanowiska jest wykształcenie i
doświadczenie pracy z konkretną grupą odbiorców oddziaływań psychologicznych,
zakres faktycznie wykonywanej pracy, ale także sposób pracy i stosowane metody.
Istotna jest umiejętność różnicowania objawów zaburzeń a tym samym rozpoznania, kiedy potrzebna jest inna forma pomocy.

W pracy psychologa pracujacego z dziećmi i rodziną, doświadczenie szkolne/przedszkolne jest atutem. Psycholog szkolny/przedszkolny widzi dziecko nie tylko „w gabinecie”, ale w jego naturalnym środowisku — w relacjach z rówieśnikami, nauczycielami i rodziną.

Moje doświadczenie jest takie, że od wielu lat towarzyszę dzieciom, młodzieży i dorosłym w lepszym rozumieniu siebie, swoich emocji i relacji z innymi.

Ukończyłam z wyróżnieniem psychologię ze specjalnością: psychologia kliniczna i osobowości oraz pedagogikę o specjalności zdrowie. Posiadam również państwowy tytuł terapeuty zajęciowego z dodatkowym przygotowaniem z arteterapii.
Swoje kompetencje rozwijam poprzez liczne szkolenia z obszaru pomocy psychologicznej.

Pracowałam m.in. w zespole medyczno-terapeutycznym Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka, Warsztacie Terapii Zajęciowej, a obecnie wspieram dzieci i młodzież jako psycholog w szkole i przedszkolu oraz prowadzę pracę gabinetową.

Jako twórczyni marki Zdrowy Rozwój, rozwijam ideę autoempatii – czułej obecności wobec siebie i sztuki oswajania emocji.

Wierzę, że nie zawsze potrzebujemy kolejnej rady, instrukcji czy motywacji do zmiany. Czasem najbardziej przełomowy jest krok w swoim kierunku, kiedy potrafimy zatrzymać się, usłyszeć siebie i zrozumieć, czego naprawdę potrzebujemy.

Jeśli czujesz, że chcesz lepiej rozumieć siebie lub swoje dziecko.

📩 Zapraszam do kontaktu
☎️ 665•235•584

Trzeba być kobietą, żeby mieć odwagę do rewolucyjnych (czasem ) zmian w życiu, do podejmowania ryzyka pomimo przeszkód i...
04/09/2026

Trzeba być kobietą, żeby mieć odwagę do rewolucyjnych (czasem ) zmian w życiu, do podejmowania ryzyka pomimo przeszkód i braku pewności, że na końcu nie polegniesz. Do przyznawania się do błędów i wyniesienia z nich nauki. Do wybierania WŁASNYCH, czasem wybrukowanych dróg z nieuchwytnym, bo intuicyjnym poczuciem, że kiedyś zakwitnie na nich soczysty dywan z trawy.

Zgadzasz się z tym?
🤔

www.zdrowyrozwoj.eu

Adres

Legionów Polskich 147/II/3
Dabrowa Gornicza
41-300

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Wtorek 09:00 - 18:00
Środa 09:00 - 19:30
Czwartek 09:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 19:30

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Zdrowy Rozwój opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Zdrowy Rozwój:

Skróty

Udostępnij

Kategoria