01/02/2025
nawiązanie GŁĘBOKIEJ RELACJI ZE SWOIM CIAŁEM
to mój cel w prowadzeniu zajęć z czucia ciała (zapraszam w najbliższą środę na 20:00, online).
Jako ludzie często ROBIMY rzeczy ciałem, idziemy, kroimy, czyścimy, piszemy...bez CZUCIA.
Istotą moich zajęć jest stopniowe, łagodne, uważne przywracanie CZUCIA, świadomej OBSERWACJI ciała - po to, by budować ze sobą swiadomą relację, w której samych siebie czujemy, rozumiemy, wiemy co oznacza lekki ścisk tu, lekkie podniesienie energii tam..
Potrafimy swoją wolą świadomie kreować wiele rzeczy w sobie:
Zarządzać swoimi emocjami, obniżać poziom stresu gdy już nie jest potrzebny, świadomie czuć głód i nie mieć z tym problemu, nie rzucając się na byle co; czy nawet kierować ciśnieniem krwi, szybkością bicia serca, perystaltyką jelit czy kwasotą w żołądku :D
Ciekawi mnie jak Ty to postrzegasz i czym potrafisz już świadomie zarządzać, czucie czego przychodzi Ci z łatwością, a co jest dla Ciebie jeszcze nie-czutą wypartą tajemnicą. Jeśli to nie jest zbyt intymne, podziel się tym tu w komentarzu lub w wiadomości :)
Ja na przykład potrafię przyspieszać lub zwalniać akcję serca, ale nie wydaje mi się to specjalnie przydatne xd więc tego nie ćwiczę.
A przykład z rzeczy przydatniejszych: potrafię zarządzać poziomem stresu w wyjątkowych sytuacjach (wypadkach, egzaminach, wystąpieniach itp), co kiedyś było u mnie niemożliwe i stres mnie paraliżował.
Lub wyleczyłam się z wrzodów żołądka i związanych z tym problemów. Tak - po prostu czuciem i świadomością - to jest normalne i możliwe ;p
I wiele więcej, ale o tym innym razem.
Natomiast nie jest dla mnie łatwe wyleczenie do końca bólu kręgosłupa, jest on 20razy mniejszy niż kiedykolwiek, ale wciąż mam tam nieuleczone emocje, nieprzerobione sprawki i obniżone czucie, a czasem ból. I OK :D nie jestem żadnym ideałem, wciąż się uczę i jeszcze wiele lat praktyk przede mną :)
Na moich zajęciach nie sprzedaję bezpośrednio metod ,,uzdrawiania,, ale powoli wprowadzam w świat świadomego czucia..z czasem sam sobie ogarniesz jak się uzdrawiac, bo to wrodzony dar każdego z nas.:) lub już tego doświadczasz, ale np tęskno Ci za większym ugruntowaniem.
Niektórzy potrzebują w tym konkretniejszych wskazówek, inni zczytują instrukcje sami: ja w sesjach które prowadzę - póki co - zajmuję się podstawowym, przyziemnym i prostym wnikaniem w ciało i bazowym czuciem co tam się w ogóle dzieje.
Jeżeli uważność, wnikliwość i gruntowanie się w ciele stanie się czymś naturalnym i codziennym - warto iść dalej i powolutku otwierać sobie różne ,,moce,,😄 ale lepiej za wolno niż za szybko..:)
A drodze do świadomego czucia zaleca się myślenie o LATACH praktyk i nie nakręcania się na zbyt szybki postęp.
Większość z Nas jest/była baaardzo odcięta od czucia - ciałko i swiadomość potrzebują czasu, by zbudować bezpiecznie nowe wzorce. To też przemiana na poziomie osobowości, by stać się osobą czującą - zamiast tylko robiącą. Stąd tym bardziej zalecana jest wyrozumiałość czasowa..:))
Choć przy tej całej zalecanej przeze mnie cierpliwości ważnym jest to, że zazwyczaj pojedyncze relaksacje potrafią od razu wprowadzić nas w super chillout 😌😌
Co mi zazwyczaj komunikujecie od razu po zajęciach :)