30/12/2022
„Nieradzenie sobie z emocjami to bardzo szerokie pojęcie. Nie radzi sobie ten, kto wybucha w sposób niekontrolowany i krzywdzi innych lub siebie. Ale nie radzi sobie również ten, kto nie wyraża otwarcie uczuć, ponieważ się tego boi. A także ten, kto przemieszcza emocje – na przykład nie złości się na tego, kto odpowiada za jego trudną sytuację, lecz na innych, często przypadkowych ludzi. Każda z tych osób może znaleźć się w niespodziewanej, trudnej sytuacji. I każda z nich nie poradzi sobie z emocjami na swój własny sposób. Dobrze to ujął neuropsycholog Mark Solms: «Na poziomie ciała wszyscy czujemy emocje – rzecz w tym, że nie wszyscy je rozpoznajemy». Ktoś może powiedzieć: brzuch mnie boli, nieświadom tego, że ból pojawia się wtedy, gdy wzbiera w nim złość. Mechanizm jest taki, że u ludzi, którzy nauczyli się, że być złym na kogoś jest niebezpieczne, bo naraża na odwet ojca lub niezadowolenie mamy, za impulsem złości podąża lęk: złoszczę się, a mi nie wolno. To powoduje reakcje w ciele: ból brzucha, głowy, niepokój. I dopóki nie zrozumiemy, co się w nas dzieje, nic nie możemy zrobić. Żeby radzić sobie z emocjami, trzeba je rozpoznawać.”
Zofia Milska-Wrzosińska, fragment wywiadu „Rozpacz, nienawiść, furia” (Pani, 11/2017)
fot Luke Pennystan