02/08/2026
A gdyby tak...
"Chociaż jeden dzień spędźmy tak rozważnie jak Natura i nie pozwólmy, aby cokolwiek skłoniło nas do zboczenia z raz obranej drogi.
Wstańmy wcześnie, wraz ze świtaniem, nie ociagając się, cicho i bez zamieszania; niechaj zajrzy sąsiad, a potem sobie pójdzie, niech bije dzwon i płaczą dzieci. Postanówmy, że to wypełni nam dzień.
Dlaczegóż mielibyśmy się poddawać i pędzić wraz z nurtem?
Późniejniej pozwólmy wytrącić się z równówagi i porwać z mielizny południowemu gwałtownemu wirowi zwanemu obiadem. Przetrwajmy owe niebezpieczne chwile, a bedziemy uratowani, dalej bowiem już z górki trzymając nerwy na wodzy, pełni porannego wigoru plyńmy przez dzień przywiązani do masztu jak Ulisses, wpatrzeni przed siebie.
Jeżeli zagwiżdże lokomotywa, niechaj sobie gwiżdże do woli, póki nie ochrypnie.
Jeżeli odezwie się dzwon, niech sobie bije, nie bedziemy sie zrywać i biec.
Wsłuchujmy się w muzykę.
Pracujmy w spokoju wiercąc nogami w błocie i coraz glębiej wpychając je w grzaską breję opinii, przesądu, tradycji, złudzenia, pozorów, aż przebijemy sie przez ten namuł, który pokrywa kulę ziemską, przez Paryż i Londyn, przez Nowy Jork, Boston i Concord, przez Kościół i państwo przez poezję, filozofię i religię, aż dotrzemy do twardego, skalistego dna, do tego, co możemy nazwać rzeczywistością"
Henry David Thoreau "Walden czyli życie w lesie"
Pięknego dnia!
Marzena