Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska

Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska Zapraszam!
(1)

Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska 💛
- Pomoc psychologiczna dla nastolatków, młodych dorosłych i ich rodziców.
- Terapia indywidualna oraz diady (rodzic-dziecko).
- Diagnoza i terapia ADHD.
- Stacjonarnie (Garwolin) oraz online.

Troska o innych, często kosztem siebie to wzorzec, który wiele z nas, kobiet przyswaja bardzo wcześnie i przez lata nieś...
17/06/2026

Troska o innych, często kosztem siebie to wzorzec, który wiele z nas, kobiet przyswaja bardzo wcześnie i przez lata nieświadomie żyje w zgodzie z nim.

Jednak nic dziwnego, że tak się dzieje, skoro już jako dziewczynki słyszałyśmy, że bycie dobrą oznacza bycie pomocną, wrażliwość na potrzeby innych to zaleta oraz że dbanie o relacje jest wartością. Tak, te stwierdzenia nie mijają się z prawdą, ale gdzieś po drodze do tego zestawu przekonań nie dołączono nam, że równie ważne (a może czasem ważniejsze) jest zadbanie o siebie i to nie stanowi egoizmu. Przecież z pustego nie nalejesz...

Tu właśnie wysuwa się na pierwszy plan zjawisko warunkowej akceptacji: masz być jakaś, żeby otrzymać uznaniem. Więc idziesz w to, stawiasz wszystkich przed sobą, bo wierzysz, że tak trzeba. Odpoczynek zaczyna wywoływać poczucie winy, odmówienie komuś lęk przed odrzuceniem.

Do tego dochodzi coś, co można nazwać niewidzialnością własnych potrzeb. Kobieta, która przez lata skupia uwagę na innych, traci kontakt z tym, czego sama potrzebuje, dlatego, że nikt nigdy nie nauczył jej, żeby pytała siebie o to równie często, co innych.

Co taka postawa oznacza w praktyce?
- Chroniczne zmęczenie, które tłumaczysz sobie nawałem obowiązków.
- Irytacja, która narasta, bo dajesz więcej, niż dostajesz.
- Trudność z odpowiedzią na proste pytanie: czego teraz potrzebuję?

Troska o siebie to nie jednorazowe wyjście do spa, czy fryzjera, ale przede wszystkim pełna świadomość i zgoda na to, że jesteś tak samo ważna, jak Twoi bliscy, tak samo masz prawo do opieki.

Teraz ważne pytanie: kiedy ostatnio postawiłaś siebie na pierwszym miejscu bez wyrzutów sumienia? Jeśli nie umiesz sobie przypomnieć, może warto się nad tym zjawiskiem bardziej zastanowić?
____
Twoje miejsce w świecie 🤗
Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska

Pomagasz, zanim ktoś w ogóle zdąży poprosić.Odmawiasz z trudem i nawet gdy raz na rok to zrobisz, poczucie winy zostaje ...
15/06/2026

Pomagasz, zanim ktoś w ogóle zdąży poprosić.
Odmawiasz z trudem i nawet gdy raz na rok to zrobisz, poczucie winy zostaje z Tobą jeszcze długo.
Gdy ktoś rozwiązuje swój problem bez Ciebie, nie czujesz ulgi, lecz coś w rodzaju zawodu.
Kiedy nikt akurat niczego nie potrzebuje, robi się jakoś pusto i niespokojnie.

Brzmi jak przejawy troski? Z pewnością gdzieś ona tam jest, ale takie zachowanie może być też czymś głębszym, a mianowicie uzależnianiem swojego poczucia wartości od bycia potrzebną.

Zazwyczaj bierze się to z punktu w życiu, w którym bycie pomocną było jedynym pewnym sposobem na otrzymanie miłości i uwagi. Z domu, w którym chwalone było poświęcenie, a nie potrzeby. Z dzieciństwa, w którym trzeba było wcześnie dorosnąć, zaopiekować się rodzicem, rodzeństwem, atmosferą. Jako dziecko wyciągnęłaś jasny wniosek: jestem warta tyle, ile robię dla innych i ten wniosek zostaje...

Jak sobie z tym radzić?
Na początek, bardzo ważne jest zauważenie, co właściwie czujesz, gdy chcesz odmówić. Nie co myślisz, ale co czujesz. Wina? Lęk? Pustka...? To są oznaki przekonań, które Tobą nieświadomie kierują. Warto też zacząć budować poczucie wartości w sytuacjach, które nie zależą od cudzej potrzeby, a raczej od tego, jak traktujesz siebie w chwilach, gdy nikt nie patrzy oraz od tego, czy potrafisz być z sobą bez zadania do wykonania, bez kogoś do uratowania.

Zacznij od jednego pytania: czy pomagasz, bo chcesz, czy dlatego, że bez tego nie wiesz, czy jesteś wystarczająca...?

Pracuję z kobietami nad ich poczuciem własnej wartości oraz stawianiem granic. Jeśli potrzebujesz wsparcia, zapraszam.

____
Twoje miejsce w świecie 🤗
Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska

Unikanie emocji to coś, co często robimy automatycznie i bez świadomości, bo: nie teraz, nie przy ludziach, nie przy dzi...
10/06/2026

Unikanie emocji to coś, co często robimy automatycznie i bez świadomości, bo: nie teraz, nie przy ludziach, nie przy dzieciach, nie w pracy.... bo zajmę się tym później.

Tylko że emocje nie czekają grzecznie na swoją kolej, a gdy regularnie od nich uciekasz (np. przez bycie wiecznie zajętą, scrollowanie telefonu, nadmiar obowiązków, jedzenie, alkohol, kontrolowanie wszystkiego dookoła), zaczynają komunikować się inaczej.

W ciele.
Napięcie w karku, które nie odpuszcza. Chroniczne zmęczenie bez wyraźnej przyczyny. Bóle głowy, żołądka, szczękościsk. Ciało przechowuje to, czego umysł nie chce poczuć.

W emocjach.
Tłumienie jednych emocji przytępia wszystkie. Zablokujesz lęk, zablokujesz też radość. Z czasem pojawia się pustka, zobojętnienie, wrażenie, że coś jest nie tak, choć trudno powiedzieć co.

W relacjach.
Gdy nie masz kontaktu z własnym wnętrzem, tracisz też kontakt z innymi. Rozmowy stają się powierzchowne. Bliskość zaczyna być trudna do zniesienia. Albo odwrotnie: pojawia się nadmierne przywiązanie i lęk przed porzuceniem, bo emocje szukają ujścia wszędzie tam, gdzie mogą.

W pracy.
Perfekcjonizm, prokrastynacja, nadmierne zaangażowanie często są formą regulacji emocji, działa to na zasadzie: pracuję więcej, żeby nie czuć, albo nie zaczynam wcale, bo porażka byłaby nie do zniesienia.

Ucieczka od emocji nie usuwa problemu, a im dłużej trwa, tym głośniej emocje muszą krzyczeć, żeby w końcu zostały usłyszane... Zastanów się: co w Twoim życiu może być takim krzykiem?

____
Twoje miejsce w świecie 🤗
Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska
Umów wizytę, jeśli potrzebujecie wsparcia: https://centrumzlotysrodek.pl/umow-wizyte/

Lata zajęło Patrycji, by przyznać się przed sobą, że ma problem z objadaniem się. Je, gdy wszyscy śpią. Zaczyna się zaws...
08/06/2026

Lata zajęło Patrycji, by przyznać się przed sobą, że ma problem z objadaniem się. Je, gdy wszyscy śpią. Zaczyna się zawsze tak samo: stres i lęk, które nie odpuszczają, myśli kręcące się w kółko, sen, który nie przychodzi... i wtedy lodówka. Nie jest głodna, ale podświadomie wie, że w tym jednym momencie przestanie czuć to, co czuła przez cały dzień. Potem chowa opakowania, czując wstyd i obiecując sobie, że teraz to już na pewno ostatni raz...

Wiele z nas ma coś takiego, coś, co robi z lęku i braku innych strategii poradzenia sobie, a czego wstydzi się nawet przed własnymi myślami. Może to właśnie jedzenie, gdy napięcie jest zbyt duże, może odkładanie ważnych decyzji miesiącami, może sprawdzanie po raz dziesiąty tej samej wiadomości, może kupowanie rzeczy, których nie potrzebuje, a może milczenie tam, gdzie powinna powiedzieć NIE.

Skąd się to bierze?
Zachowania, których się wstydzimy, rzadko są problemem samym w sobie, są odpowiedzią na coś trudniejszego np. na napięcie, które nie ma gdzie odpłynąć, emocje, które były kiedyś zbyt duże, żeby je poczuć wprost, czy potrzeby, których nie nauczyłyśmy się zaspokajać inaczej. Układ nerwowy szuka ulgi i sięga po to, co działa szybko, przewidywalne, natychmiast. Nawet jeśli za chwilę pojawi się wstyd.

Jak sobie radzić?
- Najważniejsze to wychwycić narastające napięcie i spróbować na chwilę się z nim zatrzyma. Co czujesz w tym momencie? Co probujesz tym uśmierzyć? Jaka potrzeba stoi za tym zachowaniem?
- Nazwanie tego, choćby tylko przed sobą, wyznacza Ci pewien obszar, który wymaga troski. Co więcej, w swojej głowie przestajesz być kobietą, która robi złe rzeczy. Stajesz się kobietą, która bardzo czegoś potrzebuje i jeszcze nie znalazła bezpieczniejszej drogi, żeby to dostać.

Ta droga istnieje, jednak trudno ją znaleźć bez mapy. Jeśli potrzebujesz wsparcia, zapraszam.
____
Twoje miejsce w świecie 🤗
Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska
Umów wizytę, jeśli potrzebujecie wsparcia: https://centrumzlotysrodek.pl/umow-wizyte/

Poczucie własnej wartości nie jest cechą charakteru, to coś, co się buduje w powtarzalnych, codziennych aktach troski o ...
03/06/2026

Poczucie własnej wartości nie jest cechą charakteru, to coś, co się buduje w powtarzalnych, codziennych aktach troski o siebie i moim zdaniem te wymienione cztery mają szczególne znaczenie, bo nie są skomplikowane, a naprawdę budują poczucie, że Ty jesteś ważna, a Twoje potrzeby mają znaczenie ⬇️

1) Zrób coś wyłącznie dla siebie.
Nie jako nagroda, nie po tym, jak skończysz wszystko inne i zajmiesz się każdym. Niech będzie to Twój zaplanowany czas, który regularnie sobie zapewniasz. Nawet dwadzieścia minut, które są tylko Twoje.

2) Powiedz sobie jedno zdanie bez oceniania.
Nie chodzi o afirmacje, które brzmią pusto, a raczej o ciepły, pełen empatii i łagodności ton, taki, jakiego użyłabyś wobec kogoś, na kim Ci zależy. Wobec siebie ten ton bywa najtrudniejszy do zastosowania, więc wymaga praktyki, by stał się automatycznym głosem w głowie.

3) Wyznacz jedną granicę.
Małą, ale prawdziwą. Granice nie są agresją ani egoizmem, są informacją o tym, gdzie zaczyna się Twoja przestrzeń. Każda granica, którą utrzymasz, wzmacnia przekonanie, że masz prawo zajmować miejsce.

4) Zauważ choć jedno działanie, które dziś zrobiłaś dobrze.
Nie musi to być osiągnięcie, wystarczy jakieś działanie, czynność, nawet prosta. Mózg ma tendencję do ignorowania tego, co poszło sprawnie, i zatrzymywania się na błędach. Celowe zauważanie tego, co zrobiłaś dobrze, stopniowo tę tendencję koryguje.

Żadna z tych czynności nie zajmuje dużo czasu, jednak razem tworzą codzienny dowód na to, że jesteś dla siebie ważna, a to jest fundament, którego żadne zewnętrzne uznanie nie zastąpi.

To jak? Spróbujesz? A może masz swoje sposoby? Jeśli tak, to koniecznie się z nami podziel!😊

____
Twoje miejsce w świecie 🤗
Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska

„Kiedy kogoś o coś pytam lub proszę, czuję, że przeszkadzam, a gdy coś od kogoś otrzymam mam poczucie długu...”To zdanie...
02/06/2026

„Kiedy kogoś o coś pytam lub proszę, czuję, że przeszkadzam, a gdy coś od kogoś otrzymam mam poczucie długu...”

To zdanie słyszę w różnych wersjach, ale zawsze mówi o tym samym, że prosząc, przeszkadzasz; że przyjmując, jesteś dłużna; że Twoje potrzeby są czymś, za co trzeba przepraszać albo natychmiast oddać przysługę i to najlepiej z nawiązką.

Psychologia nazywa to między innymi niskim poczuciem własnej wartości, schematem wadliwości lub zinternalizowanym przekonaniem o byciu ciężarem. Niezależnie od nazwy, efekt jest ten sam: życie na kredyt emocjonalny, w którym każda prośba kosztuje za dużo, a każdy prezent lub dobry uczynek w Twoją stronę, generuje dług.

Skąd się to bierze?
- Dorastanie w środowisku, gdzie potrzeby dziecka były bagatelizowane lub ignorowane.
- Komunikat (wprost lub między wierszami), że nie należy sprawiać kłopotu.
- Rola grzecznego dziecka, które zawsze rozumie, nigdy nie wymaga.
- Doświadczenie odrzucenia lub zawstydzenia w momencie, gdy o coś poprosiłaś.
- Wychowanie w przekonaniu, że miłość trzeba zasłużyć, a nie po prostu otrzymać.

Co z tym zrobić?
Zacznij od zauważenia, kiedy pojawia się ten dyskomfort, co dokładnie czujesz i co mówisz sobie w głowie w tej chwili. Samo nazwanie tego mechanizmu robi więcej, niż myślisz, uczy Cię go wyłapywać, a to już pierwszy krok do zmiany.

Polecam też to niepozorne ćwiczenie: następnym razem, gdy ktoś Ci coś zaproponuje, spróbuj powiedzieć „dziękuję” zamiast „nie trzeba było”. Bez tłumaczenia, natychmiastowego oddawania, tylko przyjęcie. Sprawdź, jak się z tym poczujesz. Pobądź z tym.

Czujesz, że to o Tobie i chciałabyś się temu przyjrzeć? Zapraszam.

____
Twoje miejsce w świecie 🤗
Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska

Dziś piszę do Ciebie trochę inaczej niż zwykle, nie jako psycholożka z wiedzą i narzędziami, ale jako doświadczona mama,...
26/05/2026

Dziś piszę do Ciebie trochę inaczej niż zwykle, nie jako psycholożka z wiedzą i narzędziami, ale jako doświadczona mama, która doskonale wie, jak wygląda ta rola od środka.

Wiem, jak to jest wstać rano i jeszcze przed pierwszą kawą rozwiązywać cudze problemy, jak to jest być czyimś całym światem: bezpieczną przystanią, organizatorką, powierniczką, kucharką, stylistką, pocieszycielką i logistykiem w jednej osobie. Jak to jest kochać tak bardzo, że czasem brakuje powietrza...i jak w tym kochaniu łatwo zgubić siebie.

Macierzyństwo to jedno z tych zadań w życiu, w którym nasza ogromna praca jest tak często niewidoczna, bo przecież nie ma raportów, wyników, premii za obecność o drugiej w nocy. Jest za to poczucie winy, gdy się nie daje rady, jest lęk, że robi się za mało, jest zmęczenie, o którym trudno mówić, bo przecież sama tego chciałaś...

Tak, chciałam i nadal bardzo chcę oraz całym sercem doceniam dar macierzyństwa! Tylko już wiem, że potrzebuję przypominania sobie, że moje potrzeby też się liczą, bo bardzo łatwo postawić tego małego człowieka na pierwszym miejscu i zatracić się w trosce o jego dobro. Choć wynika to ze szczerych intencji i miłości, to warto pamiętać, że wypoczęta, spokojna mama może zdziałać więcej.

Dlatego dziś, zamiast życzyć Ci wszystkiego najlepszego w ogólnym sensie, życzę Ci jednej konkretnej rzeczy: żebyś dziś (a może i każdego dnia się uda...?) zrobiła coś tylko dla siebie. Nie dla rodziny, nie dlatego że trzeba. Dla siebie. Choćby małego.

Wszystkiego dobrego, Mamo! 💛
____
Twoje miejsce w świecie 🤗
Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska
Umów wizytę, jeśli potrzebujecie wsparcia: https://centrumzlotysrodek.pl/umow-wizyte/

Adres

Garwolin
08-400

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 21:00
Wtorek 10:00 - 21:00
Środa 10:00 - 21:00
Czwartek 10:00 - 21:00
Piątek 10:00 - 21:00

Telefon

+48882012474

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Centrum Terapii Złoty Środek - Monika Widelska:

Skróty

Udostępnij