Gabinet Psychoterapii Monika Topolska

Gabinet Psychoterapii Monika Topolska Jestem psychologiem, psychoterapeutą psychodynamicznym i specjalistą psychoterapii uzależnień

25/07/2024

A przecież to, co naprawdę w życiu ważne, to prawdziwe przeżycia. Głębokie, autentyczne, nurtujące człowieka przez długi czas: miłość, przywiązanie, pasje poznawania świata i rozumienia bliskich ludzi. A z tym, jak słusznie mówisz, wiąże się trud i niepokój, ból i przerażenie - dodajmy - czasami też. Bo niczego, co cenne, nie dostaje się za bezcen.

Jerzy Jedlicki w rozmowie z Justyną Dąbrowską, Spojrzenie wstecz. Rozmowy

10/04/2024

"Odkąd w latach 80. wprowadzono na rynek słynny prozac – lek, który stał się pełnoprawnym bohaterem popkultury – nauczyliśmy się myśleć o depresji po prostu jako o niedoborze serotoniny (choć, jak wykazano w licznych publikacjach, rzecz jest dalece bardziej złożona). Być może przez niechęć do głębszego rozumienia złożonych procesów stojących za naszym samopoczuciem nazbyt często mamy do zdrowia psychicznego podejście mechanistyczne i bezrefleksyjne. Nie piszę tego, żeby zakwestionować czyjekolwiek cierpienie, ale raczej skrytykować płytkość i dosłowność sposobu widzenia tych złożonych zagadnień, jaki zakorzenił się w świecie. Jak pisze Roudinesco w książce „Po co psychoanaliza?”, jednostronne i wyłącznie medyczne myślenie o cierpieniu psychicznym daje nam „zamiast namiętności – spokój; zamiast pragnienia – brak pragnienia; zamiast podmiotu – nicość; zamiast historii – koniec historii”. Tymczasem człowiek targany konfliktem, wątpliwościami, pytaniami to człowiek, który szuka, zastanawia się, decyduje. Czy naprawdę chcemy odmawiać sobie tego rodzaju trudnej wolności?"

Cveta Dimitrova, Albo leki, albo trudna wolność? To jeden z największych dylematów w psychiatrii, tygodnik Polityka

fot Dominika Tworek

17/07/2023

Dariusz Bugalski: "Terapia długoterminowa jest jak powrót do domu”... Skoro dom jest niedobry, po co do niego wracać?
Monika Miller-Nadolska: To jest skomplikowana historia. Również dlatego, że domu właściwie nigdy się nie opuszcza, niesie się go w sobie. Powrót do domu to powrót do takiego doświadczenia, w którym drugi człowiek odpowiada na nas, na nasz wewnętrzny świat, odczytuje go, nazywa. Czasem jest to odzyskiwanie takiego doświadczenia, a czasem budowanie go na nowo. Ten ktoś, terapeuta, staje się stopniowo - jak to nazywamy w naszym języku - „dobrym obiektem”. Jest reprezentantem tych właściwości, których zabrakło rodzicom pacjenta, daje nadzieję na świat lepszych możliwości w człowieku i w życiu w ogóle. Dzięki dobremu obiektowi można liczyć na bycie zrozumianym i przyjętym, można nauczyć się rozumieć i przyjmować innych.
Alina Neugebauer: Terapia pozwala dotrzeć do różnych uczuć z wczesnego dzieciństwa. Pomaga wydobyć te uczucia na światło dzienne, doświadczyć ich, przeżyć je i wyrazić w bezpiecznych warunkach gabinetu psychoterapeutycznego. Emocjonalne doświadczenie pomaga objąć siebie samego oraz bliskich refleksją i zrozumieniem. Daje szansę na nowe spojrzenie. Nie¬zwykle istotne jest, aby pacjent mógł pozwolić sobie przeżywać wszystkie swoje uczucia do ważnych ludzi. Wszystkie. A więc żeby w terapii znalazło się miejsce i na żal, i na gniew, na smutek i na pretensje, ale także na miłość, wdzięczność i uznanie. Bo przecież nasi pacjenci, podobnie jak my, doświadczyli ze strony swoich bliskich nie tylko krzywd, ale również troski i miłości. Chociaż w skrajnych przypadkach była to troska minimalna - taka, która pozwoliła przeżyć. Powrót do domu, czyli rozplątanie tej splątanej nitki, jest ponownym, świadomym przeżyciem tych wszystkich uczuć, uporządkowaniem, domknięciem. To przynosi ulgę, ukojenie.
MM-N: I daje wewnętrzną integrację. Zmiana zaś jest możliwa dzięki kontaktowi z terapeutą, dzięki rozmawianiu i dzieleniu się myślami. To nie tylko kontakt emocjonalny, to też uczenie się myślenia, przyjmowania innej perspektywy rozumienia siebie. Często zupełnie nowej, zważywszy, że mówimy też o procesach nieświadomych, które samemu trudno zobaczyć. Można powiedzieć, że pacjent, przychodząc na terapię, nie zna swojej nieświadomości, choć ma poczucie, że ona istnieje. To wyraża się w pytaniach na przykład o to, dlaczego ciągle wybiera podobnych partnerów albo dlaczego nic mu się nie udaje w życiu i wszystko psuje. Czy w zastanawianiu się nad swoimi snami. W toku terapii poznaje nieświadome procesy, które kierują jego wyborami życiowymi i mogą leżeć u podłoża objawów; tego, że ktoś boi się ciemności albo obsesyjnie sprząta. Albo powodują, że przypisuje innym cechy, na przykład uwodzicielstwo czy zazdrość - broniąc się przed uznaniem ich za własne. Włączenie nieświadomości w obszar wiedzy o sobie daje poczucie scalenia i wzmacnia wewnętrznie.

Fragment wywiadu zamieszczonego w książce "Psychoterapia dziś. Rozmowy"
rys Federic Forest

Adres

Dickmana 21/2
Gdansk
80-339

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Monika Topolska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychoterapii Monika Topolska:

Skróty

Udostępnij

Kategoria