Psycholog - Maciej Wohs

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Psycholog - Maciej Wohs 🥼Psycholog
🧠Psychoterapeuta Poznawczo - Behawioralny (CBT) w trakcie szkolenia.
📍Gdańsk ul.

Dolne Migowo 23E / ONLINE
🌿Napisz lub Umów się bezpośrednio na wizytę poprzez Znany Lekarz

Jedną z rzeczy, których człowiek naturalnie szuka, jest poczucie przewidywalności. Chcemy wiedzieć, co się wydarzy, jak ...
02/10/2026

Jedną z rzeczy, których człowiek naturalnie szuka, jest poczucie przewidywalności. Chcemy wiedzieć, co się wydarzy, jak zachowa się druga osoba, czy podjęliśmy dobrą decyzję i czy wszystko ostatecznie ułoży się tak, jak tego potrzebujemy. Przewidywalność daje poczucie bezpieczeństwa, dlatego kiedy jej brakuje, często próbujemy odzyskać ją poprzez kontrolowanie różnych obszarów swojego życia.

Sama potrzeba kontroli nie jest czymś niepokojącym. W wielu sytuacjach jest wręcz pomocna. Planujemy, przygotowujemy się, sprawdzamy informacje, wyciągamy wnioski z wcześniejszych doświadczeń. Problem zaczyna się wtedy, kiedy kontrola przestaje być sposobem radzenia sobie z rzeczywistością, a staje się sposobem na radzenie sobie z własnym lękiem.

Może wtedy pojawić się potrzeba wielokrotnego sprawdzania, analizowania rozmów, przewidywania różnych scenariuszy czy szukania zapewnień, że wszystko będzie dobrze. Przez chwilę rzeczywiście pojawia się ulga. Człowiek ma wrażenie, że zrobił coś, co zwiększa jego bezpieczeństwo. Jednak kiedy niepewność wraca, pojawia się potrzeba ponownego sprawdzenia, przeanalizowania albo upewnienia się.

W ten sposób może powstać pewien paradoks: im bardziej próbujemy wyeliminować niepewność, tym bardziej stajemy się na nią wrażliwi.

Psychologia lęku pokazuje, że problemem nie zawsze jest sama niepewność. Czasami większym problemem staje się przekonanie, że nie powinniśmy jej odczuwać albo że musimy mieć pewność, zanim będziemy mogli spokojnie żyć.

Tymczasem pewności nie da się uzyskać w każdym obszarze życia. Nie możemy w pełni kontrolować tego, co pomyślą o nas inni, jak zachowa się partner, co wydarzy się za kilka miesięcy ani czy każda podjęta decyzja okaże się właściwa.

Możemy natomiast nauczyć się funkcjonować w sytuacji, w której nie znamy odpowiedzi.

I być może właśnie to jest jedna z trudniejszych form psychologicznej dojrzałości: nie polegać wyłącznie na tym, że potrafimy kontrolować rzeczywistość, ale stopniowo rozwijać przekonanie, że poradzimy sobie również wtedy, kiedy rzeczywistości nie uda się kontrolować.

Bo spokój nie zawsze wynika z tego, że wiemy, co się wydarzy.

Czasami wynika z tego, że nie wiemy, co się wydarzy, a mimo to wierzymy, że będziemy w stanie sobie z tym poradzić.

Porównywanie się z innymi jest jednym z naturalnych sposobów, w jaki człowiek ocenia siebie i swoje miejsce w świecie. J...
05/09/2026

Porównywanie się z innymi jest jednym z naturalnych sposobów, w jaki człowiek ocenia siebie i swoje miejsce w świecie.

Już w latach 50. XX wieku Leon Festinger opisał teorię porównań społecznych, wskazując, że kiedy nie mamy jasnych kryteriów oceny własnych możliwości, wyglądu, osiągnięć czy pozycji, zaczynamy szukać informacji w innych ludziach.

Samo porównywanie się nie jest więc czymś złym. Może pomagać nam określić, czego chcemy, czego potrzebujemy albo w jakim kierunku chcemy się rozwijać. Problem pojawia się wtedy, kiedy staje się głównym sposobem oceniania własnej wartości.

Szczególnie łatwo zauważyć to dzisiaj. Media społecznościowe sprawiają, że mamy niemal nieograniczony dostęp do wybranych fragmentów życia innych osób. Widzimy sukcesy, podróże, związki, nowe mieszkania, awanse, osiągnięcia i momenty, które ktoś zdecydował się pokazać. Znacznie rzadziej widzimy natomiast niepewność, problemy, konflikty, rozczarowania czy zwykłą codzienność, która nie wygląda już tak atrakcyjnie.

Nasz umysł dokonuje jednak porównania niezależnie od tego, jak wiele informacji posiadamy. Możemy więc zestawić własne życie w całej jego złożoności z bardzo ograniczonym obrazem życia drugiej osoby, a następnie wyciągnąć wniosek, że to z nami coś jest nie tak.

„Mam 28 lat i nadal nie jestem w tym miejscu, w którym powinienem być”.

„Wszyscy wokół mnie coś osiągają, a ja stoję w miejscu”.

„Ona wygląda na szczęśliwą, więc dlaczego ja nie potrafię tak żyć?”

W takich momentach warto zatrzymać się nie tylko przy samym porównaniu, ale również przy kryterium, według którego siebie oceniamy. Skąd właściwie wzięło się przekonanie, że w określonym wieku powinniśmy mieć konkretną pracę, związek, mieszkanie, określone zarobki czy poczucie, że wszystko mamy już poukładane?

Czasami porównujemy się z innymi nie dlatego, że naprawdę chcemy mieć ich życie, ale dlatego, że ich życie przypomina nam o czymś, czego sami potrzebujemy. Czyjaś kariera może uruchamiać w nas potrzebę uznania. Czyjś związek może przypominać o potrzebie bliskości. Czyjeś osiągnięcia mogą konfrontować nas z własnym poczuciem braku sprawczości.

Dlatego porównanie może być również pewną informacją. Nie musi być wyrokiem na nasz temat.

Zamiast automatycznie myśleć „jestem gorszy” można spróbować zapytać siebie: „co właściwie sprawia, że ta osoba wywołuje we mnie takie emocje i czego te emocje mówią mi o moich własnych potrzebach?”

To niewielka zmiana perspektywy, ale pozwala przejść od oceniania siebie do lepszego rozumienia siebie.

Bo ostatecznie nie mamy dostępu do całej historii drugiego człowieka. Mamy natomiast dostęp do własnej. I być może właśnie dlatego bardziej wartościowym punktem odniesienia niż cudze życie jest czasem pytanie: czy moje dzisiejsze życie jest choć trochę bliżej tego, czego naprawdę potrzebuję, niż było jakiś czas temu?

Nie zawsze będziemy pierwsi. Nie zawsze będziemy najlepsi. I nie zawsze będziemy w tym samym miejscu co inni.

To jednak nie oznacza, że jesteśmy w złym miejscu.

Albert Ellis (1913–2007) był amerykańskim psychologiem i psychoterapeutą, jednym z najważniejszych twórców terapii pozna...
02/07/2026

Albert Ellis (1913–2007) był amerykańskim psychologiem i psychoterapeutą, jednym z najważniejszych twórców terapii poznawczo-behawioralnej. Jest twórcą Racjonalno-Emotywnej Terapii Behawioralnej (REBT), która zakłada, że to nie same wydarzenia, lecz sposób ich interpretacji wpływa na emocje człowieka.

Ellis podkreślał znaczenie tzw. „irracjonalnych przekonań”, takich jak myślenie w kategoriach „muszę”, „powinienem” czy „trzeba”, które prowadzą do cierpienia emocjonalnego.

"Muszę odnieść sukces" (Perfekcjonizm): Uzależnianie własnej wartości od osiągnięć. Prowadzi do ciągłego lęku przed porażką i prokrastynacji.

"Muszę mieć rację" (Potrzeba kontroli): Traktowanie odmiennego zdania jako osobistego ataku. Utrudnia relacje i buduje niepotrzebny gniew.

"Wszyscy muszą mnie kochać" (Potrzeba aprobaty): Niemożliwa do zrealizowania mrzonka, która sprawia, że człowiek staje się niewolnikiem oczekiwań innych, rezygnując z własnego "ja".

Ellis w terapii pomagał pacjentom zastępować je bardziej realistycznymi i elastycznymi myślami.

Jego podejście było aktywne, bezpośrednie i edukacyjne. Terapeuta pełnił rolę nauczyciela, który uczył racjonalnego myślenia i zmiany sposobu interpretacji sytuacji.

Ellis wywarł ogromny wpływ na rozwój CBT i współczesnej psychoterapii poznawczej.

To samo wydarzenie może wywołać zupełnie różne emocje u różnych osób. 🫂Dlaczego?Bo między sytuacją a emocją zawsze pojaw...
24/06/2026

To samo wydarzenie może wywołać zupełnie różne emocje u różnych osób. 🫂

Dlaczego?

Bo między sytuacją a emocją zawsze pojawia się coś jeszcze -interpretacja.

W podejściu poznawczo-behawioralnym (CBT) zakłada się, że nie reagujemy bezpośrednio na rzeczywistość, ale na znaczenie, które jej nadajemy. Ten proces jest szybki, automatyczny i często poza naszą świadomością.

Schemat wygląda zazwyczaj tak:
sytuacja → myśl automatyczna → emocja → reakcja

To właśnie myśli automatyczne są kluczowe.
Pojawiają się natychmiast, często mają charakter oceniający i traktujemy je jak fakty — mimo że są tylko interpretacją.

Dlatego dwie osoby w tej samej sytuacji mogą:
– pomyśleć coś zupełnie innego
– poczuć coś zupełnie innego
– zareagować w zupełnie inny sposób

W terapii nie zawsze mamy wpływ na to, co się wydarza.
Ale mamy wpływ na to, jak to rozumiemy.

Praca polega m.in. na:
– zauważaniu swoich myśli automatycznych
– oddzielaniu faktów od interpretacji
– sprawdzaniu, czy dana myśl jest realistyczna i pomocna

To nie jest „myślenie pozytywne”.

To jest myślenie bardziej świadome i bardziej adekwatne do rzeczywistości.

I często właśnie ta zmiana robi największą różnicę w emocjach i zachowaniu.

Z dużą radością otwieram dla Was kolejną lokalizację i poszerzam godziny przyjęć 🌿Zapraszam do nowej przestrzeni przy ul...
15/05/2026

Z dużą radością otwieram dla Was kolejną lokalizację i poszerzam godziny przyjęć 🌿

Zapraszam do nowej przestrzeni przy ul. Dolne Migowo 23E/2 (Gdańsk Piecki-Migowo / Brętowo)

To spokojne, wygodne i przestronne miejsce, w którym można poczuć się swobodnie.

Dojazd komunikacją miejską jest bardzo prosty: tylko 3 minuty pieszo od PKM Brętowo, w pobliżu przystanki autobusowe i tramwajowe, a tuż obok dostępny parking.

Jeśli myślisz o rozpoczęciu spotkań, to dobry moment — pojawiło się więcej terminów 🤍

Zapraszam serdecznie :)

Dorosłe życia - dziecięce mechanizmyMożesz wiedzieć dużo o sobie.A mimo to w konkretnych momentach:– zamykasz się i milk...
15/05/2026

Dorosłe życia - dziecięce mechanizmy

Możesz wiedzieć dużo o sobie.
A mimo to w konkretnych momentach:

– zamykasz się i milkniesz, choć chcesz coś powiedzieć
– wycofujesz się, kiedy ktoś jest dla Ciebie ważny
– analizujesz każdą sytuację, szukając „co zrobiłem/am źle”
– boisz się, że ktoś się odsunie, nawet bez wyraźnego powodu

To automatyczne reakcje, które kiedyś miały Cię chronić...

Te mechanizmy nie wzięły się znikąd.
Często powstały wtedy, gdy:

– emocje były ignorowane lub umniejszane
– trzeba było „być grzecznym”, „nie sprawiać problemów”
– bliskość była niepewna: raz była, raz znikała
– miłość była powiązana z warunkami

Twój umysł nauczył się wtedy:
„lepiej się wycofać”,
„lepiej nie mówić za dużo”,
„lepiej kontrolować wszystko, żeby nie zostać zranionym”.

Dziś te same strategie mogą działać przeciwko Tobie:

– milczenie zamiast rozmowy tworzy dystans
– nadmierna analiza zwiększa napięcie zamiast je zmniejszać
– unikanie trudnych emocji sprawia, że wracają silniejsze
– potrzeba kontroli utrudnia zaufanie i bliskość

Od czego zacząć, kiedy to zauważasz?

– zatrzymaj się i nazwij: „to stary schemat, nie obecna sytuacja”
– spróbuj zauważyć emocję zamiast od razu na nią reagować
– komunikuj małymi krokami (np. „potrzebuję chwili”, „to dla mnie trudne”)
– ćwicz nowe reakcje w bezpiecznych relacjach — nie wszystko naraz

Jeśli czujesz, że to głębokie lub powtarzalne:
warto poszukać wsparcia u psychologa lub psychoterapeuty.
To przestrzeń, gdzie możesz:

– zrozumieć swoje schematy
– nauczyć się nowych sposobów reagowania

:)

Męska depresja...Skala problemu jest ogromna. Oficjalne dane pokazują, że mężczyźni rzadziej zgłaszają się po pomoc i dl...
15/05/2026

Męska depresja...

Skala problemu jest ogromna. Oficjalne dane pokazują, że mężczyźni rzadziej zgłaszają się po pomoc i dlatego rzadziej są uwzględnieni w statystykach leczenia depresji — mimo że cierpią na nią równie często jak kobiety.

W Polsce mężczyźni stanowili jedynie ok. 27% pacjentów leczonych na depresję, podczas gdy kobiety aż 70–73%.

Co więcej, mężczyźni popełniają zdecydowaną większość samobójstw - w jednym z raportów aż ok. 84% wszystkich samobójstw w Polsce dotyczyło mężczyzn, co jest związane m.in. z nieleczoną depresją.

Najczęstszymi przyczynami i czynnikami ryzyka są:

- przewlekły stres i presja osiągnięć
- samotność i brak wsparcia
- problemy w relacjach
- alkohol i substancje psychoaktywne
- czynniki biologiczne (np. hormony)
- tłumienie emocji

Dlaczego depresja u mężczyzn bywa niezauważona?
Ponieważ częściej ukrywają trudności, rzadziej zgłaszają się po pomoc oraz rzadziej mówią o emocjach..

Depresja u mężczyzn pozostaje istotnym, a wciąż niedostatecznie rozpoznawanym problemem zdrowia publicznego. Wczesna interwencja, konsultacja ze specjalistą zdrowia psychicznego oraz korzystanie z dostępnych form pomocy stanowią kluczowe elementy skutecznego leczenia.

Psychologia Miłości wg. prof. Bogdana Wojciszke1. Koncepcja W swojej koncepcji (znanej jako Trójskładnikowa Teoria Miłoś...
15/05/2026

Psychologia Miłości wg. prof. Bogdana Wojciszke

1. Koncepcja

W swojej koncepcji (znanej jako Trójskładnikowa Teoria Miłości), prof. Bogdan Wojciszke definiuje miłość nie jako pojedynczy stan, ale jako dynamiczny proces składający się z trzech podstawowych komponentów:

intymności, namiętności oraz zaangażowania.

Według Wojciszke proporcje tych składników zmieniają się w czasie, co pozwala wyróżnić konkretne fazy związku.

2. Trzy składniki wg. Wojciszke

Intymność: to dbanie o dobro partnera, wzajemne zrozumienie, dzielenie się przeżyciami i otrzymywanie wsparcia. Opiera się na zaufaniu i bliskości emocjonalnej. Narasta powoli i łagodnie maleje w długoletnich związkach

Namiętność: to silne emocje (zarówno pozytywne, jak zachwyt, jak i negatywne, jak zazdrość), pożądanie fizyczne i dążenie do połączenia z partnerem. Charakteryzuje się szybkim wzrostem na początku relacji, ale też najszybszym spadkiem.

Zaangażowanie: to świadoma decyzja o wejściu w relację oraz wysiłek wkładany w jej utrzymanie mimo trudności. Jest to najbardziej stabilny składnik, zależny od woli partnerów.

3. 5 etapów związku

Etap 1: Zakochanie

Zakochanie najczęściej stanowi pierwszy etap rozwoju relacji, choć nie zawsze pojawia się na samym początku znajomości. Czasem rodzi się dopiero po długim czasie i jest efektem stopniowo budowanej bliskości. Faza ta bywa mylona z miłością, trwa stosunkowo krótko i wiąże się z silnym poczuciem szczęścia. W tym okresie uwaga skupia się głównie na partnerze, a podstawowym elementem relacji staje się namiętność.

Etap 2: Romantyczne początki

Gdy zakochanie zostaje odwzajemnione, między partnerami zaczyna rozwijać się intymność. Jest to kolejny, również dość krótki etap miłości, trwający zwykle około dwóch lat. Połączenie intensywnej namiętności z rosnącą bliskością sprzyja chęci utrzymania związku. W efekcie pojawia się decyzja o zaangażowaniu i budowaniu trwalszej relacji.

Etap 3: Związek kompletny

Jest to faza najbardziej bogata emocjonalnie, w której obecne są wszystkie trzy elementy miłości: namiętność, intymność i zaangażowanie. Relacja dostarcza wielu silnych przeżyć, zarówno pozytywnych, jak i trudnych. Z czasem namiętność może stopniowo słabnąć, jednak związek ten uznawany jest za najbardziej dojrzałą i satysfakcjonującą formę miłości.

Etap 4: Związek przyjacielski

To najdłużej trwająca faza relacji, oparta głównie na bliskości emocjonalnej i zaangażowaniu. Choć namiętność nie odgrywa już większej roli, związek nadal może przynosić obojgu partnerom zadowolenie. Kluczowe staje się podtrzymywanie intymności, wzajemnego zaufania, wsparcia i unikanie destrukcyjnych zachowań.

Etap 5: Związek pusty i jego rozpad

Gdy intymność nie jest odpowiednio pielęgnowana, relacja może przejść w fazę związku pustego. Opiera się on wyłącznie na zaangażowaniu, co sprawia, że jest szczególnie nietrwały. W tej fazie wzrasta ryzyko rozpadu związku oraz poszukiwania przez jednego z partnerów nowej, bardziej satysfakcjonującej relacji.

4. Podsumowując

Miłość to nie linia prosta, lecz droga pełna zmian i wyzwań. Zaczyna się od emocji, fascynacji i namiętności, a z czasem przechodzi w głębszą bliskość, zaufanie i odpowiedzialność za drugą osobę. Każdy etap jest ważny i potrzebny, nawet ten trudniejszy, bo to on uczy dojrzałości i empatii. Prawdziwa relacja nie polega na ciągłych uniesieniach, lecz na codziennym wyborze – by być razem, rozmawiać, wspierać się i dbać o więź, która z czasem staje się czymś znacznie więcej niż tylko uczuciem :)

Post przygotowany na podstawie książki Bogdana Wojciszke ,,Psychologia Miłości’’

Viktor E. Frankl fragment ksiązki pt ,,Człowiek w poszukiwaniu sensu’’,,Nagle poraziła mnie pewna myśl: po raz pierwszy ...
15/05/2026

Viktor E. Frankl fragment ksiązki pt ,,Człowiek w poszukiwaniu sensu’’

,,Nagle poraziła mnie pewna myśl: po raz pierwszy w życiu objawiła mi się prawda po tylekroć wplatana w pieśni przez poetów i ogłaszana najwyższą mądrością przez filozofów, a mianowicie, że miłość jest najwyższym i najszlachetniejszym celem, do jakiego może dążyć człowiek. Pojąłem wówczas sens największej tajemnicy, której rąbka uchylają przed nami dzieła największych poetów, myślicieli i duchownych: droga do zbawienia człowieka wiedzie poprzez miłość i sama jest miłością. Zrozumiałem, że nawet ktoś, komu wszystko na tym świecie odebrano, wciąż może zaznać prawdziwego szczęścia, choćby nawet przez krótką chwilę, za sprawą kontemplacji tego, co najbardziej ukochał. W sytuacji całkowitej samotności, gdy nie sposób wyrazić samego siebie poprzez pozytywne działanie, gdy jedynym i największym osiągnięciem jest godne i szlachetne znoszenie własnego cierpienia, nawet w takiej sytuacji można doświadczyć spełnienia, kontemplując z uczuciem noszony w sercu obraz najdroższej nam osoby. Po raz pierwszy w życiu byłem w stanie w pełni pojąć znaczenie zdania: „Aniołowie zatracają się w nieustannej kontemplacji nieskończonej chwały ”

Adres

Dolne Migowo 23E/2 Gdańsk
Gdansk

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Psycholog - Maciej Wohs opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij