Relacje - przestrzeń psychoterapii

Relacje - przestrzeń psychoterapii Witamy na stronie
Relacje - przestrzeń psychoterapii.

29/05/2026

"Największy kłopot w relacjach międzyludzkich polega na tym, że ludzie bardzo często chcą dostać od innych to, czego ci inni po prostu nie mają. Uczciwości od osób mijających się z prawdą, lojalności od tych bez granic, podziwu od tych, którzy nikogo nie cenią, uważności od skoncentrowanych na sobie, refleksyjności od ludzi defensywnie zajętych własną samooceną.
I niesamowite jest to, ile wysiłku wkładamy w próby wydobycia z kogoś czegoś, czego tam po prostu nie ma. Proszenie, błaganie, wyjaśnianie, czekanie, usprawiedliwianie, przypominanie się, kolejne tłumaczenia, kolejne rozmowy - jakby samą siłą determinacji można było sprawić, żeby ktoś stał się kimś, kim nie jest. To jak picie z wyschniętej studni."

Joanna Flis wpis z 5 marca 2026
fot Techton

29/05/2026

„Trauma nie ogranicza się do doświadczeń związanych z przetrwaniem w warunkach zagrożenia (jak podaje standardowy poradnik diagnostyczny; American Psychiatric Association, 2000). Dla małego dziecka traumatycznym przeżyciem może być rozstanie z rodzicami, spoglądanie w oczy załamanej matki albo życie wśród poważnych napięć małżeńskich (Cogill, Caplan, Alexandra, Robson, Kumar, 1986). U nastolatka źródłem przewlekłego stresu i urazu może być złośliwe dokuczanie kolegów albo opiekowanie się ojcem alkoholikiem. U dorosłego taki sam skutek może mieć długotrwała samotność, strata ulubionego zwierzęcia albo ciągłe poczucie wstydu lub porażki. Choć nie można poznać natury doświadczeń okresu prenatalnego i niemowlęcego, możemy przypuszczać, że niemowlę doznaje stresu znacznie wcześniej, niż rozwija się jego świadomość. Nie można zapytać dziecka, czy przeżywa stres, ale można ocenić, czy jego organizm doświadcza zmian biochemicznych wskazujących na reakcję stresową (Gunnar, 1992, 1998).”
Louis J. Cozolino; „Neuronauka w psychoterapii” (tłum. Joanna Gilewicz)
fot.Gisele Seidel

28/05/2026

Ktoś, kto przychodził do Sokratesa, żeby się czegoś od niego dowiedzieć, musiał być zaskoczony tym, że sam staje się wyłącznym przedmiotem wiedzy. Sokrates stara się bowiem wiedzę wydobyć z drugiego człowieka. Zamiast zapisanego tekstu, który zawierałby jakąś tezę, teorię, twierdzenie, przedmiotem wiedzy staje się podmiot, dusza. A celem badania troska o duszę. Wszystko to prowadzi nas do wniosku, że Sokrates „obiektywny”, oddzielony od odbiorcy, przestaje być Sokratesem. Uobecnia się on bowiem zawsze jako czyjś rozmówca, rodząc się w relacji.


Krzysztof Łapiński, Najmądrzejszy. Biografia Sokratesa, s 98, Wydawnictwo Agora, 2025
fot Socrates and Alcibiades Creator: Zahrtmann, Kristian Date: 1911 Providing institution: National Gallery of Denmark

28/05/2026
28/05/2026

„ Emocje to nasze wewnętrzne systemy ostrzegawcze i motywacyjne, które łączą różne procesy psychiczne i fizjologiczne, pomagają nam reagować w sytuacjach ważnych dla naszego życia. To one decydują o tym, jak postrzegamy świat, jak podejmujemy decyzje i jak wchodzimy w relacje z innymi ludźmi. Dlatego warto zgłębić ich naturę, zrozumieć mechanizmy, które nimi kierują, oraz funkcje adaptacyjne, jakie pełnią w naszym codziennym życiu.”
Halina Piasecka; „Czuję, więc jestem. Jak rozumieć i regulować emocje?”
fot. Nina Fiedler,

21/05/2026

Tomasz Ulanowski: Przychodzi człowiek do psychoterapeuty.

Anna Król-Kuczkowska: Jeśli tak, to zapewne potrzebuje pomocy, czasem bardzo. Jako profesjonalistka muszę jak najszybciej i jak najdokładniej ustalić, w czym tej pomocy potrzebuje i kim jest ten, który jej potrzebuje. Zbieram więc dokładny wywiad.

Zaczynam od wytłumaczenia, jak będzie przebiegał proces konsultacyjny. Zaznaczam, że obowiązuje mnie tajemnica zawodowa, natomiast pacjent nie jest nią związany.

Tomasz Ulanowski: Pacjent?

Anna Król - Kuczkowska: W nurcie, w którym pracuję, psychoterapię uważa się za leczenie. Większość moich pacjentów cierpi na zaburzenia osobowości i inne problemy natury psychicznej. Choć jednocześnie w większości prowadzą normalne codzienne życie, to odczuwają przy tym spory dyskomfort i po prostu cierpią. Ja mam im pomóc w dojściu do zdrowia.

W innych nurtach psychoterapii – np. humanistycznym – często mówi się o klientach.

Tomasz Ulanowski: Jeśli pacjenci, leczenie i dojście do zdrowia, to także choroba?

Anna Król - Kuczkowska: Niekoniecznie. Diagnostyka psychologiczna i psychiatryczna przestaje być zerojedynkowa.

W najnowszej, 11. już Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-11 sporządzonej przez Światową Organizację Zdrowia) następuje rewolucja w diagnozie. Choroby i problemy zdrowotne przestają być kategoryczne. Diagnoza staje się bardziej realistyczna, bo jest dymensjonalna. Czyli operuje różnymi wymiarami.

Tomasz Ulanowski: Na przykład?

Anna Król - Kuczkowska: Na przykład narcyzm to raczej spektrum niż „tak" albo „nie".

To zbiór cech obecnych w każdym z nas, ale w różnym natężeniu. W różnym stopniu wpływają one na przeżywanie siebie i rzeczywistości, czyli na funkcjonowanie społeczne. Diagnozując, ustalamy więc, w którym miejscu tego spektrum pacjent się znajduje.

Dlatego niechętnie używam słowa „choroba" czy „zaburzenie". Wolę mówić o cierpieniu.

Boleję zresztą nad tym, że narcyzm jest obecnie używany jako pojęcie niemal obraźliwe. A przecież podobnie jak inne kłopoty osobowościowe o patologicznym natężeniu jest wynikiem trudnych doświadczeń. Badania wskazują na taki sam stopień doświadczeń traumatycznych (przemocy, zaniedbania) w grupie pacjentów narcystycznych, jak i u osób borderline.

Cierpiący nie znajdują się w komfortowej sytuacji. Nie czują się dobrze we własnej skórze. Nie czują się też dobrze w świecie. Borykają się z poważnymi trudnościami w regulowaniu emocji, często także z uzależnieniami. Mają duże trudności w tworzeniu bliskich relacji.

Wolę postrzegać pacjentów, którzy zwracają się do mnie o pomoc, nie jak chorych, ale jak osoby, które utknęły na jakimś etapie rozwoju emocjonalnego czy psychicznego.

Brytyjski psycholog pochodzenia węgierskiego Peter Fonagy – współtwórca psychoterapii opartej na mentalizacji, obecnie uważanej za jedną z najbardziej skutecznych w leczeniu zaburzeń osobowości – podkreśla, że to, co dziś rozumie się jako zaburzenia psychiczne, często w ogóle nie spełnia medycznych kategorii zaburzenia. Jego zdaniem mamy raczej do czynienia z czymś następującym: na skutek niekorzystnych doświadczeń rozwojowych (traum) część osób nie nabywa umiejętności kluczowych dla zdrowia psychicznego.

Dzieje się tak nie dlatego, że te osoby są leniwe czy im się nie chce popracować nad sobą, tylko po prostu nie dostają od życia szansy rozwojowej.

Między innymi nie nabywają zdolności do mentalizowania, czyli rozumienia siebie i innych ludzi w kategoriach emocjonalnych.
A w związku z tym nie potrafią rozumieć i regulować własnych emocji, a także czytać tych cudzych.

Wszystko to skutkuje, jak pięknie powiedział Fonagy, niezwykle słabym psychicznym układem immunologicznym.
Ten deficyt to wspólny mianownik trudności psychicznych bardzo różnego rodzaju.

Mówiąc metaforycznie: człowiek ze słabym psychicznym układem immunologicznym łatwo łapie „infekcje" – jest konfliktowy, reaguje impulsywnie bądź depresyjnie na sytuacje, które (gdyby był zdrowszy) nie powinny tyle go kosztować.

Podczas psychoterapii staramy się więc wzmocnić jego odporność, pracując nad umiejętnością mentalizowania.

Cała rozmowa ukazała się w Gazecie Wyborczej.

21/05/2026

,, Bartłomiej Dobroczyński: (...) Wiele osób zapomina, że smutek ma też swoją jasną stronę, nie tylko ciemną.

Agnieszka Jucewicz: Gdzie jest ta jasna strona?

BD: Najpierw powiem o ciemnej, bo one z siebie wynikają. Smutek zazwyczaj wiąże się z tym, że coś jest nie tak, jak powinno być albo jak byśmy chcieli. Na przykład widzę, że mimo że chronią słonie w Afryce, to dalej kłusownicy obcinają im ciosy i nie mam na to żadnego wpływu. Albo: chciałbym, żeby pewna kobieta mnie przytuliła do serca, ale ona tego nie chce. Albo: chciałbym, żeby mnie bardziej cenili, a to się nie dzieje. Natomiast dobrą stroną smutku jest to, że on może panią w pewnym momencie skłonić do powtórnego rozważenia czy przewartościowania pani relacji ze światem.

AJ: W jakim sensie?

BD: Na przykład może pani pomóc uzmysłowić sobie, że wiele smutków wynika z tego, że mamy zbyt wysokie oczekiwania wobec życia, zbyt wyidealizowane wyobrażenia. Planujemy coś, nastawiamy się, potem to się nie wydarza i przychodzi smutek i rozczarowanie. Planowanie jest może przydatne, jak się wyrusza w podróż, ale w życiu słabo się sprawdza. Bo ono jest wielorako uwarunkowane, a przez to nieprzewidywalne.

AJ: Jednym słowem smutek może nas urealnić?

BD: O to chodzi."

Agnieszka Jucewicz, ,,Czując. Rozmowy o emocjach", Warszawa 2019, str. 323-324, fragment pochodzi z rozmowy Agnieszki Jucewicz i Bartłomieja Dobroczyńskiego
fot Paul Pastourmatzis

21/05/2026

Z ogromną radością obserwujemy, jak absolwenci Akademii Mentalizacji rozwijają własne inicjatywy terapeutyczne w oparciu o podejście MBT.

Polecamy Państwa uwadze comiesięczną Grupę MBT w Gdyni, prowadzoną przez Agatę Milik-Brzezińską i Kamila Kowalika — absolwentów Akademii Mentalizacji (www.akademiamentalizacji.pl).

To roczny cykl terapii grupowej w modelu MBT (Mentalization Based Treatment) dla osób, które chcą lepiej rozumieć siebie, skuteczniej regulować emocje i budować bardziej satysfakcjonujące relacje.

Praca grupy opiera się na rozwijaniu umiejętności mentalizacji — rozumienia własnych stanów wewnętrznych oraz perspektywy innych osób. Program obejmuje zarówno część psychoedukacyjną, jak i proces terapeutyczny oparty o doświadczenia i relacje tworzące się w grupie.

📍 Gdynia
📌 12 całodniowych spotkań raz w miesiącu

Szczegóły oraz formularz zgłoszeniowy:
www.gcpg.pl/proponujemy/comiesieczna-grupa-mbt

21/05/2026

Anna Król - Kuczkowska:
Dziś terapia oparta na mentalizacji jest jedną z najbardziej obiecujących w leczeniu pacjentów ze spektrum zaburzeń osobowości, np. z borderline – takich, którzy mają mocne wahania nastroju, zachowania destrukcyjne i autodestrukcyjne, napady gniewu, lęki, niestabilne relacje.

Londyńskie Anna Freud Center, które jest prekursorem tej metody, odnosi ogromne sukcesy w leczeniu osób cierpiących na zaburzenia osobowości, tzw. trudnych nastolatków czy matek, które używają przemocy wobec dzieci.

Ich wspólnym problemem jest m.in. brak kontroli impulsów.

Zamiast wyjaśnić, zastanowić się czy dopytać, te osoby od razu działają. Można powiedzieć, że “czoło” słabiej u nich działa.

Oczywiście mentalizowanie ma miejsce we wszystkich dobrych terapiach, ale w tej terapeuci są specjalnie uczeni, jak udrażniać tę zdolność.
Jak zachęcić pacjenta, żeby zaczął stawiać pytania sobie i innym, wyszedł ze sztywnych skryptów.

Fragment rozmowy Agnieszki Jucewicz z Anną Król - Kuczkowską, autorką i trenerką Akademii Mentalizacji.
Link do całej rozmowy w komentarzu.

Rekrutacja do AKADEMIA MENTALIZACJI, 4 EDYCJA ruszyła pełną parą.
Zapraszamy serdecznie, zgłoszenia przyjmowane są w kolejności pod warunkiem spełnienia kryteriów formalnych.

Więcej informacji www.akademiamentalizacji.pl

21/05/2026

Należy więc zwrócić uwagę na to, że w sytuacjach ekstremalnych narzędzia komunikacji w grupie okazują się bardzo kruche i trudno na nich polegać. Wydaje się wręcz, że zaszłoby o wiele mniej nieporozumień, gdyby każdy z uczestników mówił językiem nieznanym pozostałym. Zmalałoby wówczas ryzyko, że założymy, iż rozumiemy, co ktoś mówi.

📖 Wilfred R. Bion, "Doświadczenia w grupach i inne prace"
📸 Unsplash/ Saal Johannes

Adres

Ulica Gen. Józefa Fiszera 5/1
Gdansk
80-231

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Relacje - przestrzeń psychoterapii umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria