Dejewska Clinic

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

Dejewska Clinic Klinika zdrowia psychicznego oraz leczenia zaburzeń odżywiania.

14/09/2026

Nazywam się Aleksandra Dejewska-Wysogrocka, jestem psychologiem i psychoterapeutką w trakcie szkolenia w nurcie integracyjnym. Tworzę projekt, którego celem jest niesienie realnej, kompleksowej pomocy jak największej liczbie osób zmagających się z zaburzeniami odżywiania.
Projekt opiera się na 3 filarach:
1️⃣ Kompleksowe leczenie – zbieramy fundusze na półroczną opiekę dla 8 pacjentów.
2️⃣ Edukacja i wsparcie – bezpłatne materiały edukacyjne dla rodziców, dystrybuowane tam, gdzie są najbardziej potrzebne (szpitale, poradnie).
3️⃣ Szkolenia dla specjalistów – 3-dniowe, intensywne szkolenia dla lekarzy, psychologów i psychoterapeutów, by rzetelna pomoc była dostępna wszędzie.
Sama świata nie zbawię – ale razem możemy stworzyć coś realnego. Zbiórka jest w pełni transparentna, a każdy wyddatek zostanie rozliczony na podstawie faktur.
Jak możesz pomóc?
💬 Podziel się tym nagraniem (udostępnij rolkę dalej)
💳 Dokonaj wpłaty na zbiórkę (link znajdziesz w bio)
🗣 Powiedz o tej inicjatywie innym
Każda wpłata i każde udostępnienie ma ogromne znaczenie. Dziękuję, że jesteś! 🤍

Z myślą o was drodzy rodzice powstał, BEZPŁATNY poradnik : „Jak wspierać dziecko w leczeniu zaburzeń odżywiania”.Znajdzi...
12/09/2026

Z myślą o was drodzy rodzice powstał, BEZPŁATNY poradnik : „Jak wspierać dziecko w leczeniu zaburzeń odżywiania”.

Znajdziesz w nim wiedzę w pigułce, opartą na naszych doświadczeniach z kliniki!

Chętnie podzielę się nim z każdym, komu ten temat jest teraz bliski – zarówno z rodzicami szukającymi wskazówek, jak i ze specjalistami, którzy mieliby ochotę zerknąć na tekst pod kątem merytorycznym.
Uzupełnij ankietę i na wskazany adres e-mail dostaniesz poradnik.

Wypełnij poniższy formularz, aby bezpłatnie pobrać poradnik poświęcony zaburzeniom odżywiania u dzieci i młodzieży. Materiał stworzony został z myślą o rodzicach poszukujących rzetelnego wsparcia oraz specjalistach pracujących z młodzieżą.

Gdy jedzenie, lęk lub depresja przejmują kontrolę nad codziennością – nie musisz mierzyć się z tym w samotności.Zaburzen...
10/09/2026

Gdy jedzenie, lęk lub depresja przejmują kontrolę nad codziennością – nie musisz mierzyć się z tym w samotności.

Zaburzenia odżywiania rzadko występują same. Często są wołaniem o pomoc i próbą radzenia sobie z trudnymi emocjami.

W Dejewska Clinic w Gdańsku stworzyliśmy Intensywny Program Leczenia – unikalne połączenie klinicznej skuteczności z bezpieczną, kameralną atmosferą:

Kompleksowa opieka: psychoterapeuci, dietetycy kliniczni i lekarze

Terapia CBT-E, DBT oraz Meal Support Therapy

Warsztaty i wsparcie dla całej rodziny (model FBT)

Małe, kameralne grupy (6–8 osób)

Zrób pierwszy krok ku wolności i odzyskaj wpływ na swoje życie.

👉 Dowiedz się więcej i umów się na wstępną rozmowę

07/09/2026

Projekt nie w pełni artystyczny Artystyczny

Alicja w Krainie Z@burzeń 0dżywi@ni@
To poruszający obraz tego, jak z@burzeni@ 0dżywi@ni@ przejmują kontrolę nad ludzką percepcją, zamieniając lustro w narzędzie tortury, a jedzenie w źródło głębokiego wstydu.

Symbolika przedstawiona w materiale:
* Fiksacja na punktach i rozmiarach: Unoszące się w tle oznaczenia rozmiarów (XXS, XS, S, M, L, XL) ukazują ciągły natłok myśli przeliczający wartość człowieka na cyfry i metki ubrań.

* Zniekształcony obraz własnego ciała: Płynna przemiana bohaterki w postać świni wizualizuje mechanizm dysmorfofobii — niezależnie od rzeczywistego wyglądu, chora osoba widzi w lustrze karykaturę siebie.

* Wewnętrzny, niszczący krytyk: Metamorfoza odzwierciedla bolesne przekonanie towarzyszące , bulim!! oraz kompulsywnemu 0bj@d@niu się („jestem grubą świnią”), które zastępuje realistyczną samoocenę poczuciem obrzydzenia do własnego ciała.

* Izolacja i cykl poczucia winy: Finałowa scena w zniszczonym pomieszczeniu pośród opakowań po jedzeniu pokazuje samotność oraz uwięzienie w błędnym kole presji, utraty kontroli i wstydu.
Zaburzenia odżywiania to nie dążenie do piękna, lecz ciężka choroba psychiczna, w której własny umysł staje się najsurowszym oprawcą.

Filmik wygenerowałam na w AI na podstawie sesji Alicja w Krainie Zaburzeń Odżywiania (która samodzielnie opłaciłam i byłam modelką) i wpisanego przeze mnie prompta.

Oryginalna sesje tworzyły:
Modelka- Aleksandra Dejewska-Wysogrocka
Fotograf- Karolina Orzechowska
Kreacja - Katarzyna Konieczka

Jesteśmy zwarci i gotowi do realizacji naszej misji. Rusza nowa rekrutacja. Link znajdziecie w komentarzu. Zapraszamy do...
30/08/2026

Jesteśmy zwarci i gotowi do realizacji naszej misji. Rusza nowa rekrutacja. Link znajdziecie w komentarzu.
Zapraszamy do kontaktu ❤️

Anoreksja to ciężka choroba, wymaga specjalistycznej opieki. Leczenie jest długie i kosztowne. Prosimy o udostępnienie t...
24/08/2026

Anoreksja to ciężka choroba, wymaga specjalistycznej opieki. Leczenie jest długie i kosztowne. Prosimy o udostępnienie tej zbiórki / wpłacenie 5 zł.

Tworzę tę zbiórkę za zgodą rodziny pacjentki. Udostępniam ją by zachować anonimowość rodziny. Prowadzę klinikę leczenia zaburzeń odżywiania. Pomóż mi odzyskać moją córkę - Magdę Nigdy nie myślałam, że przyjdzie moment, w którym będę musiała prosić innych ludzi o pomoc. J...

Ozempik i skinny look. Wypowiedź - Aleksandra Dejewska-Wysogrocka
23/08/2026

Ozempik i skinny look. Wypowiedź - Aleksandra Dejewska-Wysogrocka

Wystające obojczyki i kości biodrowe. Niepokojąco zapadnięte policzki, wiotkie ręce, na których nie widać grama tłuszczu. Coraz więcej gwiazd zapomina o tym, że jeszcze niedawno promowały zdrowy st...

14/04/2026

Od jutra… też może być użyteczne :)

Zerwane więzi: Waluta, której nie byłoPerspektywa pierwsza: Rachunek zysków i stratW salonie panuje cisza, która ma cięż...
01/04/2026

Zerwane więzi: Waluta, której nie było
Perspektywa pierwsza: Rachunek zysków i strat

W salonie panuje cisza, która ma ciężar ołowiu. Starszy człowiek siedzi w głębokim fotelu, wpatrując się w ekran telefonu, który od tygodni nie wyświetlił upragnionego imienia. W jego głowie trwa nieustanna buchalteria. Przegląda rubryki w pamięci: opłacone czesne, faktury za prywatne kliniki, akt notarialny mieszkania, które miało być fundamentem „lepszego życia”.
„Przecież dałem z siebie wszystko” – myśli, zaciskając dłonie na podłokietnikach. „Pracowałem po osiemnaście godzin, żeby niczego nie brakowało. Każdy zegarek na jej nadgarstku, każda zagraniczna wycieczka to był kawałek mojego zdrowia. Co za potworna niewdzięczność. Jak można tak po prostu milczeć po tym wszystkim?”

Dla niego miłość była czasownikiem mierzalnym. Wyrażała się w przelewach, prezentach i zabezpieczeniu bytu. Samotność, w której teraz tkwi, wydaje mu się niesprawiedliwą karą za ciężką pracę. Nie widzi w tym logicznego ciągu zdarzeń, a jedynie zdradę ideałów, w które wierzył.

Perspektywa druga: Anatomia Chłodu- Historia Córki
1. Dziecko w cieniu telefonu
Moje najwcześniejsze wspomnienia mają dźwięk sygnału oczekiwania na połączenie. Dom nie był miejscem rozmów, lecz bazą wypadową. Rodzic był jak gość w hotelu – wiecznie z walizką w przedpokoju, wiecznie z telefonem przyklejonym do ucha. Gdy wyjeżdżał na dwa tygodnie, w domu zapadała cisza. Gdy wracał, cisza była jeszcze głośniejsza, bo choć siedział przy stole, jego myśli były na giełdzie, w tabelach, w innym mieście.
Próbowałam „zasłużyć” na spojrzenie. Czerwone paski na świadectwach, wygrane konkursy, dyplomy – kładłam je przed nim jak trofea, licząc na choćby minutę autentycznego zainteresowania. Słyszałam: „Dobrze, tak trzymać, teraz muszę wykonać telefon”. Moje sukcesy były traktowane jak dobre wyniki kwartalne firmy – spodziewane, ale nie wywołujące emocji. Stałam się niewidzialna. Moje „ja” nie istniało poza kontekstem bycia „zdolnym dzieckiem sukcesu”.

2. Rozpacz ukryta w ciele
W liceum coś pękło. Poczucie bycia zbędnym elementem krajobrazu stało się nie do zniesienia. Kiedy próbowałam krzyczeć o swojej samotności, rodzic wyciągał kartę „wdzięczności”. Słyszałam, że jestem egoistką, że inni mają gorzej, że powinnam doceniać komfort, w jakim żyję. Moje emocje zostały uznane za błąd w systemie.
Wtedy zaczęłam znikać fizycznie. Anoreksja była jedynym językiem, którego rodzic nie mógł zignorować. Spadek wagi dawał mi dziwną moc – im mniej mnie było, tym bardziej stawałam się widoczna dla otoczenia, ale dla siebie samej stawałam się pusta. Kiedy w końcu zemlałam i trafiłam do szpitala, po raz pierwszy poczułam na sobie jego przerażony wzrok. Przez chwilę łudziłam się, że to miłość. Ale gdy tylko zaczęłam jeść, gdy tylko liczby na wadze zaczęły się zgadzać, on znowu zniknął. Byłam „naprawiona”, więc mógł wrócić do biznesu.

3. Miłość jako transakcja
Późniejsze lata były ciągiem „prezentów uciszających”. Dostawałam markowe zegarki i biżuterię, których nie chciałam. Każdy taki przedmiot był komunikatem: „Kupuję twój spokój, kupuję twoje posłuszeństwo”. To nie były prezenty dla mnie – to były rekwizyty, które miały budować obraz idealnej rodziny. Rodzic kupował mi mieszkanie w mieście, w którym nie chciałam żyć, i studia, których nienawidziłam. Moje życie było inwestycją, którą on zarządzał.
Kiedy ból psychiczny stawał się nie do zniesienia, zaczęłam się ciąć. Fizyczny ból był jedyną rzeczą, nad którą miałam kontrolę. Ślady na skórze były mapą mojej bezradności. Kolejny szpital, kolejne „delegowanie problemu” do specjalistów. Tym razem w prywatnym ośrodku, daleko, bym nie psuła wizerunku domu.

4. Przebudzenie i wielkie cięcie
Przełom przyszedł na terapii, gdy zrozumiałam, że nasza relacja to nie więź, lecz transakcja biznesowa. Zasady były proste: dopóki jestem posłuszna, dopóki gram rolę „sukcesu mojego rodzica”, dopóty płyną fundusze i pozory wsparcia. Każda próba bycia sobą była traktowana jak zerwanie umowy.
Decyzja o rzuceniu ekonomii na rzecz szycia była moim aktem niepodległości. Rodzic zareagował tak, jak reaguje inwestor na stratę – odciął finansowanie i zastosował szantaż emocjonalny: milczenie. Przez dwa miesiące nie istniałam dla niego, bo przestałam przynosić „zyski” w postaci dumy.

To wtedy zrozumiałam najstraszniejszą rzecz: jego brak kontaktu wcale nie bolał bardziej niż jego obecność. Przez całe życie byłam szkolona do jego nieobecności. Samotność była moim naturalnym stanem. Kiedy przestałam prosić o miłość, nagle odzyskałam siły. Zbudowałam własny świat z ludzi, którzy nie kupowali moich emocji, lecz je szanowali.

Dlaczego doszło do katastrofy?
Dopiero po zrozumieniu tej drogi, widzimy, dlaczego starsza osoba na fotelu jest dziś sama. To nie jest historia o „złym dziecku”, ale o dziedzictwie emocjonalnego zaniedbania.
• Poczucie winy kontra krzywda: Rodzic operuje w świecie faktów materialnych (kupiłem, dałem, zapłaciłem). Córka operuje w świecie deficytów (brakowało mi ciebie, nie widziałeś mnie). Te dwa języki nigdy się nie przetłumaczą bez głębokiej autorefleksji rodzica.
• Obojętność jako mechanizm obronny: To, co rodzic nazywa oziębłością córki, w psychologii jest formą ochrony. Ona musiała „zamrozić” uczucia do niego, żeby przeżyć. Gdyby dziś pozwoliła sobie na współczucie, musiałaby dopuścić do siebie cały ból odrzucenia z dzieciństwa. Obojętność to jej pancerz.
• Instrumentalizacja dziecka: Rodzic widział w córce przedłużenie swojego sukcesu (stąd drogie prezenty i narzucone studia). Nigdy nie poznał jej jako autonomicznej osoby. Teraz, gdy ona w końcu jest sobą, on jej nie rozpoznaje i czuje się oszukany.
Ta opowieść uczy, że opieka nad rodzicem na starość nie rodzi się z długu finansowego, ale z kapitału emocjonalnego, który gromadzi się przez lata. Jeśli konto emocjonalne dziecka od początku było puste, na starość nie ma z czego wypłacać troski.

Oto opowieść o Klarze, dziewczynie, która próbowała zbudować swój tron z lodu i papieru.Kroniki Kryształowej Wieży: Hist...
25/03/2026

Oto opowieść o Klarze, dziewczynie, która próbowała zbudować swój tron z lodu i papieru.

Kroniki Kryształowej Wieży: Historia Klary

W domu na przedmieściach, gdzie zapach detergentu zawsze unosił się nad zapachem obiadu, Klara była „tą, o którą nie trzeba się martwić”. Jej pokój był muzeum porządku – książki do matury 2026 stały w idealnym ordynku, pogrupowane kolorami i poziomem trudności. Jej notatki przypominały średniowieczne iluminowane rękopisy; każdy wykres był wyrysowany z geometryczną precyzją, jakby od kąta nachylenia prostej zależało jej życie.

Dom Dwóch Biegunów
Klara dorastała w specyficznym klimacie. Jej Matka była Architektką Ładu. „Ogarnij się” – to było jej wyznanie wiary. W jej świecie nie było miejsca na „nie wiem” lub „nie mam siły”. Z kolei Ojciec był jak Ciepła Mgła – kochał Klarę, ale unikał konfliktów. Na wszystko machał ręką, pozwalając jej na każdą kawę o trzeciej nad ranem i każdą opuszczoną kolację, byle tylko nie musiał konfrontować się z jej narastającym napięciem.

A potem był On. Młodszy Brat. Chaos w ludzkiej skórze. Brat rzucał brudne skarpetki na środek salonu, dostawał dwóje z polskiego i śmiał się głośno, gdy Matka robiła mu awanturę. Klara patrzyła na nich z góry, ze schodów. Widziała, jak Matka poświęca godziny na tłumaczenie bratu ułamków, jak siedzi przy nim, jak się o niego złości. Złość była formą obecności. Klara była tak idealna, że stała się przezroczysta.

Pakt z Głodem
Kiedy presja matury zaczęła zaciskać się na jej gardle, Klara odkryła swoją „Supermoc”. Skoro nie mogła sprawić, by Matka patrzyła na nią tak, jak na brata, i skoro Ojciec pozwalał jej na wszystko, postanowiła zostać Władczynią Pustki.
Zaczęło się niewinnie – od rezygnacji z kolacji, by mieć „więcej czasu na chemię”. Ale szybko odkryła, że głód daje jej dziwną, narkotyczną jasność umysłu. Kiedy inni uczniowie w szkolnej stołówce jedli pączki, ona czuła się jak istota wyższego rzędu. Patrzyła na nich z politowaniem. „Słabi” – myślała. „Niewolnicy instynktów”.
Bycie najchudszą stało się jej jedyną prawdziwą oceną celującą. Każdy wystający gnat był dowodem na to, że ma nad sobą absolutną władzę. Jeśli potrafiła wygrać z własnym głodem, to żaden egzamin nie mógł jej złamać. Stworzyła równanie: Masa Ciała idzie na dół + Wyniki Nauki idzie w górę = Moja Wartość.

Pęknięcia w Lodzie
Problem polegał na tym, że lód zawsze pęka pod wpływem ciężaru. Przed maturą Klara zaczęła zauważać, że jej mózg, dotąd szybki jak procesor, zaczyna „lagować”. Czytała to samo zdanie o mitochondriach po dziesięć razy. Jej dłonie drżały tak bardzo, że nie mogła utrzymać linijki.

Kiedy rodzice w końcu siłą zaprowadzili ją do lekarza, poczuła upokorzenie. To był „błąd w systemie”. To był „bałagan”, którego tak nienawidziła u brata. Zmuszanie do leczenia było dla niej jak próba pomalowania jej kryształowej wieży na pstrokate kolory.

Dopiero pewnego wieczoru, gdy brat wszedł do jej pokoju i bez słowa położył na jej biurku pognieciony papierek po batonie, mówiąc: „Klara, wyglądasz jak duch, a ja nie chcę mieć ducha za siostrę”, coś w niej drgnęło. Zrozumiała, że przez te wszystkie lata nie budowała swojej wyjątkowości. Budowała swój grób.

Mechanizmy Obronne Miss Perfekcji
Klara nie robiła tego wszystkiego z „głupoty” czy „próżności”. Jej umysł używał zaawansowanych tarcz, by chronić ją przed bólem, którego nie potrafiła nazwać:

* Intelektualizacja (Ucieczka w naukę):
Klara zamieniała trudne emocje (poczucie odrzucenia przez matkę, zazdrość o brata) na dane. Zamiast czuć smutek, analizowała cykl Krebsa. Wiedza była bezpieczna – miała jasne reguły. Emocje były chaosem, którego się bała.

* Formacja Reaktywna (Bycie "Przeciwieństwem Brata"):
Ponieważ podświadomie czuła pokusę, by też „mieć wszystko gdzieś” i rzucić książkami, jej umysł zareagował skrajnie w drugą stronę. Stała się obsesyjnie pilna i zdyscyplinowana, by odciąć się od jakiegokolwiek podobieństwa do „beznadziejnego” brata.

* Przemieszczenie (Kontrola ciała zamiast kontroli życia):
Klara nie mogła kontrolować tego, komu mama poświęca czas, ani tego, jak bardzo boi się przyszłości. Przeniosła więc tę potrzebę kontroli na jedyny obszar, gdzie nikt nie mógł jej nic nakazać: na własny żołądek. Liczenie kalorii to była jej „matematyka lęku”.

* Poczucie Wszechmocy (Iluzja siły):
Głodzenie się dawało jej poczucie, że jest ponad ludzkimi potrzebami. To mechanizm obronny przed poczuciem bezradności. „Jestem silniejsza niż natura” – myślała, co pozwalało jej nie czuć się „małą, przestraszoną dziewczynką”, którą w głębi duszy była.

* Myślenie "Wszystko albo Nic":
Świat Klary dzielił się na „Idealny” i „Nikim”. Nie było stanów pośrednich. Ten mechanizm chronił ją przed ryzykiem porażki – bo dopóki dążyła do ideału, nie musiała konfrontować się z faktem, że jako człowiek ma prawo być po prostu „okej”.

Adres

Ulica Kielnieńska 58
Gdansk
80-299

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 21:00
Sobota 10:00 - 18:00

Telefon

+48786578494

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Dejewska Clinic opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Dejewska Clinic:

Skróty

Udostępnij