Po Drugiej Stronie Lustra - Ustawienia Systemowe

Po Drugiej Stronie Lustra - Ustawienia Systemowe - Certyfikowana Terapeutka Ustawień Systemowych Szkoła Cichych Ustawień Rodzin G. Walpera W.
(1)

Deussera
- Członkini Stowarzyszenia Praktyków Ustawień Systemowych SPUS
- Terapeuta Regresingu – Kursy Regresingu Leszka Żądło i Beaty Augustynowicz
- Mediatorka - Certyfikowana Terapeutka Ustawień Systemowych (absolwentka Szkoły Cichych Ustawień Rodzin - Gerharda Walpera, Wolfganga Deussera)
- Członkini Stowarzyszenia Praktyków Ustawień Systemowych SPUS
- Terapeutka Regresingu – Kursy Regresingu u Leszka Żądło i Beaty Augustynowicz
- Mediatorka
- Permanentnie w rozwoju własnym

24/06/2026
Droga do wolności. Jak opuścić toksyczny taniec uwikłania? O odwadze wyjścia z systemu.Kiedy uświadamiamy sobie, że nasz...
14/06/2026

Droga do wolności. Jak opuścić toksyczny taniec uwikłania? O odwadze wyjścia z systemu.

Kiedy uświadamiamy sobie, że nasz związek lub relacja z rodzicem opiera się na destrukcyjnym, dwustronnym uwikłaniu, często pojawia się poczucie bezsilności.

Zastanawiamy się, jak uzdrowić sytuację, skoro druga strona nie widzi problemu i pragnie zachować dotychczasowy układ.
Zarówno w klasycznej psychoterapii Gestalt, jak i w ujęciu Hellingera, odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna - zmiana systemu zawsze zaczyna się od jednostki.

Aby dotychczasowa, niszcząca choreografia przestała działać, wystarczy, że jedna osoba przestanie wykonywać wyuczone kroki.
Wyjście z uwikłania wymaga przejścia przez trzy trudne etapy:

Po pierwsze – uznanie faktów takimi, jakimi są.
Oznacza to rezygnację z walki i obwiniania drugiej strony. Zaczynamy dostrzegać, że partner czy rodzic nie rani nas ze złośliwości, ale dlatego, że sam jest więźniem niezagojonej traumy swoich przodków.

Po drugie – mentalne oddanie odpowiedzialności.
Świadome wypowiedzenie w swoim sercu zgody na to, że ból drugiej osoby należy wyłącznie do niej i to ona ma siłę, by go nieść.

Po trzecie, najtrudniejsze – zgoda na dyskomfort
Kiedy odmawiamy dalszego udziału w rodzinnym dramacie cały system ulega zmianie.
Wychodzenie z tego co znane i osadzone nie jest łatwe nawet wtedy, gdy nie ma wątpliwości, że nam nie służy.

Wytrzymanie tego dyskomfortu jest jednak drogą do dojrzałości.

Kiedy Ty odłożysz ciężar, który nie jest Twój, druga strona straci punkt oparcia w tym konflikcie.
Będzie musiała stanąć we własnej prawdzie.

Bez względu na to, co zrobi – Ty odzyskasz swoje życie.

Odwrócone role. Gdy rodzic potrzebuje ratunku od własnego dziecka. Druga strona parentyfikacji.Zjawisko parentyfikacji, ...
09/06/2026

Odwrócone role. Gdy rodzic potrzebuje ratunku od własnego dziecka. Druga strona parentyfikacji.

Zjawisko parentyfikacji, czyli sytuacja, w której dziecko zaczyna pełnić funkcję emocjonalnego partnera lub opiekuna swojego rodzica, jest w psychologii systemowej uznawane za jedno z najcięższych uwikłań.

Zazwyczaj skupiamy się na koszcie, jaki ponosi w tym układzie dziecko – utracie dzieciństwa i przedwczesnej odpowiedzialności. Warto jednak spojrzeć na tę dynamikę szerzej, dostrzegając jej drugą stronę.

Rodzic, który nieświadomie wciąga swoje dziecko w rolę powiernika lub obrońcy, sam jest głęboko uwikłany we własny deficyt.

Współczesna terapia systemowa pokazuje, że tacy rodzice najczęściej jako dzieci doświadczyli głębokiego chłodu emocjonalnego, odrzucenia lub osamotnienia ze strony swoich własnych opiekunów. Wchodzą w dorosłość i rodzicielstwo z potężnym, niezaspokojonym głodem miłości, z pozycji bezbronnego dziecka.

Kiedy ich dorosłe relacje partnerskie przeżywają kryzys, ten ukryty głód dochodzi do głosu. Rodzic, nie potrafiąc udźwignąć samotności, nieświadomie zwraca się po ratunek do jedynej bezpiecznej osoby – do swojego dziecka.

Powstaje niszczący, dwustronny układ: dziecko z miłości staje się „wielkie” i bierze na siebie ciężar dorosłego, a rodzic „kurczy się” i pozwala na to odwrócenie hierarchii.

Przerwanie tej dynamiki wymaga bolesnego, ale wyzwalającego aktu: dorosłe dziecko musi symbolicznie oddać rodzicowi jego wielkość i odpowiedzialność za własny los, powracając na swoje właściwe, bezpieczne miejsce – miejsce tego, który tylko przyjmuje życie, a nie je ratuje.

Dynamika relacji. Dlaczego wybieramy partnerów, którzy nas ranią?W psychoterapii systemowej oraz w koncepcjach Berta Hel...
08/06/2026

Dynamika relacji. Dlaczego wybieramy partnerów, którzy nas ranią?
W psychoterapii systemowej oraz w koncepcjach Berta Hellingera istnieje głębokie przekonanie, że nasze miłosne wybory rzadko są dziełem przypadku. Najczęściej u podstaw doboru partnerów leży tak zwana „zmowa nieświadomości” – zjawisko, w którym dwie osoby spotykają się nie tylko ze względu na to, co w nich powierzchowne, ale przede wszystkim ze względu na dopasowanie swoich rodowych i dziecięcych ran.

Uwikłanie w niszczącą dynamikę relacyjną nigdy nie jest problemem tylko jednej strony. To idealnie zsynchronizowany, nieświadomy taniec dwojga ludzi.

Wyobraźmy sobie relację, w której jeden partner zmaga się z destrukcyjnym, niekontrolowanym gniewem, a drugi nieustannie przyjmuje rolę skrzywdzonej ofiary. Z perspektywy systemowej oboje niosą ciężary swoich przodków. On może podświadomie reprezentować wypartą wściekłość lub winę mężczyzn ze swojego rodu. Ona – ból i bezsilność kobiet ze swojej linii pokoleniowej.

Ich spotkanie nie jest błędem losu. Ich systemy rodzinne rozpoznały się, by poprzez ten związek odtworzyć niedomknięte historie z przeszłości. Dopóki ta dynamika pozostaje nieświadoma, oboje partnerzy tkwią w pętli lojalności wobec cierpienia swoich przodków.

Uzdrowienie tej sytuacji nie polega na próbie zmiany partnera, ale na odwadze dostrzeżenia, czyj ból tak naprawdę odtwarzamy w swoim dorosłym życiu.

Niewidzialne więzy przeszłości. Czym jest uwikłanie systemowe?Większość z nas żyje w przekonaniu, że nasze decyzje, lęki...
07/06/2026

Niewidzialne więzy przeszłości. Czym jest uwikłanie systemowe?

Większość z nas żyje w przekonaniu, że nasze decyzje, lęki, a nawet życiowe porażki są wyłącznie wynikiem naszych osobistych doświadczeń, cech charakteru lub wolnej woli.

Kiedy jednak tradycyjna praca nad sobą nie przynosi efektów, a w naszym życiu wciąż powracają te same, destrukcyjne schematy, warto skierować wzrok głębiej. W psychoterapii transgeneracyjnej zjawisko to nazywamy uwikłaniem systemowym.

Uwikłanie to sytuacja, w której człowiek – całkowicie nieświadomie – zostaje wpleciony w losy i dramaty swoich przodków. Staje się więźniem historii, które wydarzyły się na długo przed jego narodzinami.

Dzieje się tak dlatego, że system rodzinny funkcjonuje jak żywy organizm, który dąży do pełni. Jeśli w poprzednich pokoleniach doszło do traumy, o której zapomniano, jeśli ktoś został wykluczony, skrzywdzony lub pozbawiony należnego mu miejsca, system traci równowagę.

Aby ją odzyskać, nieświadoma pamięć rodu „wybiera” kogoś z młodszych pokoleń i zmusza tę osobę do reprezentowania losu zapomnianego przodka.
W codziennym życiu uwikłanie rzadko manifestuje się wprost. Najczęściej przybiera formę:

• Chronicznego smutku lub lęku, który nie ma wyraźnej przyczyny w naszym obecnym życiu.
• Podświadomego sabotowania własnych sukcesów, bogactwa lub szczęścia.
• Wchodzenia w toksyczne, bolesne relacje, które są nieświadomym odtwarzaniem dawnych konfliktów.

W uwikłaniu kryje się paradoks: rodzi się ono z najgłębszej, choć ślepej, dziecięcej miłości do swojego rodu. Nasza nieświadomość mówi wtedy: „Będę cierpieć tak jak wy, abyście mnie nie odrzucili”.

Uwolnienie z uwikłania nie oznacza odcięcia się od rodziny czy zapomnienia o niej. Wręcz przeciwnie – wymaga od nas odwagi, by spojrzeć w przeszłość z głębokim szacunkiem, uznać trudny los przodków, a następnie z pokorą oddać im ich odpowiedzialność, by móc w końcu zacząć pisać własną historię.

Sumienie Duchowe (Wielkie)Droga do pojednania ze światem takim, jaki jest.Najwyższym etapem rozwoju wewnętrznego w pracy...
03/06/2026

Sumienie Duchowe (Wielkie)
Droga do pojednania ze światem takim, jaki jest.

Najwyższym etapem rozwoju wewnętrznego w pracy z systemem rodzinnym jest przejście na poziom, który Bert Hellinger nazwał Sumieniem Duchowym. To przestrzeń, która wymaga od nas przekroczenia dotychczasowych granic, porzucenia plemiennych uprzedzeń i wzniesienia się ponad dualistyczny podział na to, co dobre i złe.

Podczas gdy sumienie osobiste każe nam nienawidzić wrogów naszej rodziny, a sumienie systemowe ślepo wyrównuje krzywdy z przeszłości, Sumienie Duchowe zaprasza nas do pełnej zgody na rzeczywistość.

Działanie z tego poziomu oznacza głęboki, wewnętrzny proces, w którym:

• Przestajemy oceniać losy naszych przodków. Przyjmujemy ich trudne decyzje, błędy, a nawet winy z pełną pokorą, rozumiejąc, że nie do nas należy ich sądzenie.

• Rezygnujemy z dziecięcej iluzji, że możemy naprawić przeszłość lub zbawić swoich rodziców.

• Godzimy się na to, że świat i ludzie wokół nas są dokładnie tacy, jacy są, wraz z całym ich bólem i niedoskonałością.

Przejście do Sumienia Duchowego jest aktem najwyższej dojrzałości psychologicznej i duchowej. Wymaga przeżycia lęku przed porzuceniem dawnych, bezpiecznych schematów cierpienia. Nagrodą za tę odwagę jest jednak głęboki, niczym niezmącony spokój.

Kiedy przestajemy walczyć z losem – swoim oraz swoich przodków – odzyskujemy pełnię sił do tworzenia nowej, własnej przyszłości. ❤

Sumienie Systemowe (Rodowe)Dlaczego niesiemy ciężary zapomnianych przodków?Nasza wspólna dusza (rodowa) dba przede wszys...
02/06/2026

Sumienie Systemowe (Rodowe)
Dlaczego niesiemy ciężary zapomnianych przodków?

Nasza wspólna dusza (rodowa) dba przede wszystkim o swoją kompletność. Porządek ten zostaje zaburzony, kiedy przynależący do wspólnoty zostaje wykluczony

Wielu z nas zmaga się w życiu z kryzysami, które wydają się irracjonalne: chronicznym smutkiem, nagłymi stratami materialnymi czy niemożnością zbudowania stałego związku, mimo usilnych starań i pracy nad sobą.

W takich momentach współczesna psychoterapia transgeneracyjna oraz ustawienia systemowe kierują wzrok ku sile, która działa głęboko w ukryciu – ku Sumieniu Systemowemu.
W przeciwieństwie do sumienia osobistego, ten poziom jest całkowicie nieświadomy. Nie odczuwamy go jako poczucia winy. Widzimy jedynie jego skutki w naszym życiu.

Sumienie Systemowe nie dba o szczęście jednostki; jego jedynym zadaniem jest pilnowanie porządku i kompletności całego rodu.
Działa ono według dwóch bezwzględnych praw:

Prawo do przynależności – w systemie rodzinnym nikt nie może zostać wykluczony. Jeśli rodzina o kimś zapomniała, odcięła się od „czarnej owcy”, wyparła pamięć o zmarłym dziecku lub skrzywdzonym kimś z zewnątrz, sumienie rodowe upomni się o tę osobę. Zmusi kogoś z młodszych pokoleń, by poprzez swoje cierpienie lub chorobę stał się „żywym pomnikiem” wykluczonego.

Prawo do hierarchii – ci, którzy byli w systemie wcześniej (rodzice, dziadkowie), są więksi i ponoszą odpowiedzialność za swój los. Gdy dziecko próbuje ich ratować lub osądzać, łamie ten porządek, co zawsze skutkuje życiowym kryzysem.

Droga do wyzwolenia z tej dynamiki prowadzi przez odwagę spojrzenia w przeszłość z szacunkiem i pokorą.

Dopiero gdy symbolicznie zobaczymy wykluczonych i oddamy starszym ich odpowiedzialność, Sumienie Systemowe odzyskuje równowagę, a my możemy zacząć żyć własnym życiem.

Sumienie to przede wszystkim narzędzie przynależności. Kiedy mu się nie podporządkowujemy, zaczynamy się bać, że stracim...
01/06/2026

Sumienie to przede wszystkim narzędzie przynależności.

Kiedy mu się nie podporządkowujemy, zaczynamy się bać, że stracimy połączenie z bliskimi nam ludźmi, a przez to stracimy swoje życie.

Sumienie Osobiste(Plemienne). Kiedy niewinność staje się więzieniem.

W powszechnym rozumieniu sumienie jest wewnętrznym głosem, który odróżnia dobro od zła. Jednak w psychologii systemowej Berta Hellingera pojęcie to zyskuje zupełnie inny, głębszy wymiar.

To, co najczęściej odczuwamy jako „czyste sumienie”, nie jest uniwersalną moralnością, lecz pierwotnym mechanizmem przetrwania, którego jedynym celem jest zapewnienie nam przynależności do naszej grupy rodzinnej.

Hellinger nazwał ten poziom Sumieniem Osobistym. Działa ono na zasadzie plemiennej lojalności: czujemy się bezpieczni i „niewinni” tylko wtedy, gdy postępujemy dokładnie tak, jak nasi bliscy.
Ten mechanizm potrafi być jednak niezwykle ograniczający.

Jeśli w Twoim rodzie normą był ciężki los, niedostatek, nieszczęśliwe związki lub choroba, Twoje sumienie osobiste uznaje to cierpienie za bilet wstępu do rodziny. Kiedy w dorosłym życiu zaczynasz odnosić sukcesy, zarabiać większe pieniądze czy budować szczęśliwą relację, nagle pojawia się potężne, nieświadome poczucie winy.

To niepokojące odczucie nie oznacza, że robisz coś złego. To Twoje sumienie osobiste ostrzega Cię przed odrębnością i budzi lęk, że z powodu swojego szczęścia zostaniesz odrzucony przez system.
Uzdrowienie i wyjście ku dojrzałości zaczyna się w momencie, gdy zyskujemy odwagę, by to poczucie winy wytrzymać.

Prawdziwa wolność wymaga zgody na to, by stać się w oczach swojej rodziny kimś „innym”, zachowując jednocześnie głęboki szacunek dla ich trudniejszego losu.

Architektura trzech sumień - WprowadzeniePoza moralnością. Trzy poziomy sumienia, które sterują naszym losem.Większość z...
31/05/2026

Architektura trzech sumień - Wprowadzenie
Poza moralnością. Trzy poziomy sumienia, które sterują naszym losem.

Większość z nas dorasta w przekonaniu, że sumienie to wewnętrzny kompas moralny, który bezbłędnie wskazuje, co jest dobre, a co złe. Jednak w psychologii systemowej zyskujemy zupełnie inną perspektywę. Bert Hellinger odkrył, że sumienie w swojej pierwotnej esencji nie służy moralności, lecz jest bezwzględnym mechanizmem przetrwania, który działa poza naszą logiką.

Wpływ tego mechanizmu na nasze życie manifestuje się na trzech zupełnie różnych poziomach, tworząc architekturę naszych codziennych wyborów i kryzysów:

1. Sumienie Osobiste (Świadome)
To poziom, który odczuwamy fizycznie jako czystą niewinność lub ciężkie poczucie winy. Jego jedynym zadaniem jest pilnowanie, abyśmy nie zostali wykluczeni z naszej rodziny. Sumienie to uznaje za „dobre” wszystko, co upodabnia nas do naszych bliskich – nawet jeśli w dorosłym życiu jest to dla nas niszczące lub bolesne.

2. Sumienie Systemowe (Nieświadome)
Ten poziom nie dba o dobrostan jednostki, lecz o nienaruszalność i kompletność całego rodu. Działa w ukryciu i nie generuje poczucia winy. Jeśli rodzina wyparła pamięć o kimś lub wyrządziła krzywdę, sumienie systemowe upomni się o sprawiedliwość, zmuszając kogoś z młodszych pokoleń do ślepego odtworzenia losu tej zapomnianej osoby.

3. Sumienie Duchowe (Wielkie)
To przestrzeń najwyższej ludzkiej dojrzałości. Pozwala nam wznieść się ponad ślepą, plemienną lojalność, zrezygnować z oceniania innych i przyjąć świat oraz ludzi dokładnie takimi, jakimi są – wraz z ich trudną przeszłością.

Większość głębokich dramatów życiowych, z którymi mierzymy się na co dzień, to w rzeczywistości ukryty konflikt między tymi poziomami. Najczęściej nasze sumienie osobiste rozpaczliwie pragnie cierpieć z lojalności wobec rodziców, podczas gdy sumienie systemowe domaga się, byśmy w końcu zobaczyli prawdę i przerwali ten krąg.

Zrozumienie, które z tych sumień kieruje naszymi krokami w trudnych momentach, to pierwszy i najważniejszy krok na drodze do wewnętrznej wolności.

Adres

Gdansk
80-177

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 15:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Po Drugiej Stronie Lustra - Ustawienia Systemowe umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria