28/08/2026
Etap kontaktu w cyklu doświadczania Josepha Zinkera jest swego rodzaju sercem całego cyklu. To moment, w którym granica między „ja” a „ty” staje się żywa. To tutaj dochodzi do pełnej wymiany i asymilacji, ale to również tutaj lęk bywa największy.
Pełny kontakt wymaga pełnej obecności i odsłonięcia, dlatego tak łatwo aktywują się wtedy najsilniejsze mechanizmy obronne: defleksja, konfluencja czy retrofleksja.
Jako terapeuci bywamy kuszeni, by gnać za „efektem” czy domknięciem. Nic bardziej mylnego. W fazie kontaktu kluczem jest nasza stabilna OBECNOŚĆ, a nie techniki czy interpretacje.
Naszym zadaniem jest zatrzymanie procesu i zaproszenie do ugruntowania w tym, co tu i teraz:
➡️ „Zostań z tym na chwilę”.
➡️ „Zobacz, co dzieje się między nami, kiedy o tym mówisz”.
Zmiana nie zachodzi w teorii – zachodzi między innymi na granicy kontaktu, w bezpiecznej relacji terapeutycznej.
Zastanawiam się, jak to wygląda w Twojej praktyce? Czy łatwo przychodzi Ci utrzymanie pacjentów (i siebie) w tej przestrzeni bez uciekania w natychmiastowe działanie? Dajcie znać w komentarzach! 🌿
Zapisz ten post na później jako przypomnienie na intensywny dzień w gabinecie! 📌