16/09/2026
https://www.facebook.com/share/p/1DsX9LgG2S/?mibextid=wwXIfr
🟣 4. PRZEKONANIA O SOBIE I ŚWIECIE - Jak doświadczenia kształtują obraz siebie i świata
To, co przeżywamy – szczególnie w sytuacjach trudnych, bolesnych czy przeciążających – nie znika po prostu z pamięci. Z czasem zaczyna wpływać na to, jak rozumiemy siebie, innych ludzi i cały świat. Z tych doświadczeń rodzą się przekonania, które stają się czymś w rodzaju „wewnętrznej mapy” – pomagają nam interpretować rzeczywistość i przewidywać, co może się wydarzyć.
Po trudnych doświadczeniach mogą pojawić się myśli takie jak: „to moja wina”, "zawsze coś zepsuję", „jestem nieważna/y”, „świat nie jest bezpieczny”, „nie można nikomu ufać”. I bardzo ważne jest to, że te przekonania nie są wymyślone ani przypadkowe. One mają swoje źródło w realnym doświadczeniu. Są próbą zrozumienia tego, co się wydarzyło – szczególnie wtedy, gdy sytuacja była zbyt trudna, by ją inaczej wyjaśnić.
Kiedy człowiek, a zwłaszcza dziecko, doświadcza krzywdy, odrzucenia, braku bezpieczeństwa czy chaosu, jego umysł próbuje nadać temu sens. Nie mając dostępu do pełnego obrazu sytuacji, tworzy najbardziej dostępne wyjaśnienia. Jeśli ktoś mnie rani – może to przeze mnie. Jeśli moje potrzeby nie są zauważane – może nie jestem ważny/a. Jeśli świat jest nieprzewidywalny – może jest po prostu niebezpieczny. To nie jest błąd myślenia. To jest sposób przetrwania.
W podejściu Trauma-Informed Care nie skupiamy się na tym, czy te przekonania są „prawdziwe” lub „racjonalne”. Zamiast tego pytamy: „skąd to się wzięło?” i „do czego to kiedyś służyło?”. Bo bardzo często te przekonania pełniły ważną funkcję. Pomagały nadać sens temu, co się wydarzyło, dawały iluzję kontroli („jeśli to moja wina, mogę coś zmienić”), albo chroniły przed kolejnym zranieniem („lepiej nikomu nie ufać”).
Problem polega na tym, że to, co kiedyś pomagało przetrwać, nie zawsze jest pomocne później. Te same przekonania, które kiedyś chroniły, w dorosłym życiu mogą ograniczać – utrudniać budowanie relacji, osłabiać poczucie własnej wartości, podtrzymywać wstyd czy poczucie winy. Strategia przetrwania zaczyna działać jak filtr, który zawęża sposób widzenia siebie i świata.
Dlatego zmiana nie polega na prostym zastąpieniu jednych przekonań innymi. Zaczyna się od zrozumienia – zobaczenia, skąd te przekonania się wzięły i uznania, że kiedyś były potrzebne. Dopiero na tej podstawie możliwe jest stopniowe budowanie nowych, bardziej wspierających sposobów myślenia o sobie i świecie.
Przekonania nie są więc naszym „błędem” – są śladem tego, przez co przeszliśmy. A zrozumienie ich historii jest pierwszym krokiem do tego, żeby nie musiały już nami kierować.