14/07/2025
𝐎𝐝𝐝𝐚ł𝐚 𝐠𝐨. 𝐎𝐝𝐝𝐚ł𝐚 𝐠𝐨 𝐝𝐨 𝐨𝐩𝐢𝐞𝐤𝐢. 𝐎𝐝𝐝𝐚ł 𝐛𝐚𝐛𝐜𝐢𝐞̨. 𝐏𝐨𝐳𝐛𝐲ł 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐮. 𝐔𝐰𝐨𝐥𝐧𝐢ł𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐝 𝐤ł𝐨𝐩𝐨𝐭𝐮.
💭 Wyobraź sobie, że Twój bliski wymaga całodobowej opieki i przychodzi moment, gdy uświadamiasz sobie, że bez wsparcia innych nie dasz rady. Czujesz złość, żal i ogromne wyrzuty sumienia, że prosisz o pomoc nie dla kogoś, ale dla siebie. Myślisz, że nie kochasz swojego bliskiego wystarczająco, nie dbasz o niego dostatecznie, by mógł zostać w domu. Wydaje ci się, że ludzie wokół mówią, że porzucasz osobę, którą się opiekujesz. A Ty właśnie dotarłaś/eś do granicy wytrzymałości – fizycznej i emocjonalnej ⛔
‼️Zwrócenie się o pomoc innych osób lub instytucji to nie porzucenie bliskiego chorego, to nie „oddanie problemu”. To często ostatnia deska ratunku – przed frustracją na granicy szaleństwa, zrujnowaniem własnego zdrowia, a nawet życia. Jeśli podjąłeś/ęłaś taką decyzję, to zapewne dlatego, że inaczej nie mogłeś/aś. Zrobiłaś/eś to z miłości, bo tak będzie lepiej ❤
❌ Nie „oddajesz” nikogo, bo Twój bliski nie jest rzeczą, którą się oddaje.
✅ Powierzasz go pod opiekę – osób profesjonalnych, z kwalifikacjami, doświadczeniem i wiedzą, jak opiekować się osobami chorymi. Instytucje opiekuńcze są właśnie po to, by ulżyć w cierpieniu Twojemu bliskiemu czy pomóc odpocząć Tobie, byś miał siłę kochać dalej.
❌ Zwrot „oddać kogoś do hospicjum” nie tylko uprzedmiatawia osoby chore czy niesamodzielne, ale także stygmatyzuje tych, którzy się nimi opiekują – wywołując wyrzuty sumienia, poczucie winy i wstyd.
✅ Zamiast mówić „oddaję”, powiedz „powierzam pod opiekę”.
____________________
𝗭𝗺𝗶𝗮𝗻𝗮 zaczyna się od słów to publikacji, w których poruszamy tematy dotyczące języka jako narzędzia, które buduje i mebluje naszą rzeczywistość. Nie jest przecież tajemnicą, że to, jak nazywamy rzeczy, wpływa na to, jakimi je widzimy. 👁
🗣 To dzięki słowom możemy się komunikować, rozumieć i być ze sobą blisko. Zdarza się jednak, że słowa, zamiast łączyć, budują w naszych głowach mury: szkodzą nam, utrwalają stereotypy, odbierają sprawczość, ranią, dystansują nas i zamykają na różnorodność. 😞 Spróbujmy zatem przyjrzeć się naszym słowom. Może rzeczy można powiedzieć/rozumieć inaczej?