08/05/2026
Ta klientka przyszła przede wszystkim z intencją poprawy zdrowia i zgubienia nadmiernych kg, bo od pewnego czasu po trudnych wydarzeniach w życiu nasilił się u niej problem z
nadmiernym jedzeniem – szczególnie słodyczy. 🍫
Próbowała diet, ograniczeń i siły woli – ale to działało tylko na chwilę a po gorszym dniu nawyki wracały wzmocnione, a za nimi jeszcze większe poczucie winy.
Podczas sesji
✅ Weszła w stan hipnozy bez problemu 🧘🏽♀️
✅ Reagowała na sugestie… aż zaczęłyśmy proces i zapytałam ją o emocje jakie sie pojawiają
Nastała cisza… a potem „Nic nie czuje” >> po kilku podejściach do procesu z różnych stron, wyprowadziłam ją ze stanu hipnozy i rozmawiałyśmy o tym co się u niej działo.
I wtedy powiedziała cos co miało kluczowe znaczenie „nie chce czuć” – wtedy zrozumiałam, ze to co blokowało proces, było jednocześnie problemem z którym przyszła.
Umówiliśmy się za tydzień i porozmawiałyśmy o tym, że aby wprowadzić zmianę będzie musiała mieć otwartość na to by poczuć.
Na kolejną sesję przyszła gotowa. Z zewnątrz nic się nie zmieniło ale ona zrozumiała, że jeśli naprawdę pragnie zmiany to musi być gotowa poczuć to, co było chowane za jedzeniem.
Czyli przede wszystkim ogromny smutek – który zaczął się gdy miała 3 lata i coś straciła, i powtarzał się przez całe życie, aż do poważnej żałoby kilka miesięcy przed tym gdy trafiła do mnie. ❤️🩹
Po stracie bliskiej osoby emocji było więcej >> schemat : nie chce czuć więc zajadam, się wzmocnił. Więc to co wcześniej było jedną - dwoma czekoladkami zamieniło się w dwie tabliczki czekolady. 🍫🍫
🌿 Podczas drugiej sesji rozwiązałyśmy problem u źródła, bo tak naprawdę to ta sytuacja gdy klientka miała 3 latka i nie mogła pokazać smutku była początkiem tego problemu. Żałoba to tylko wzmocniła.
Co ważne – czasami pierwsza sesja właśnie tak wygląda, bo mimo Twojej świadomej gotowości, podświadomość jeszcze nie chce się otworzyć. I to jest ok 🛋️ dlatego proces trwa kilka sesji i na wszystko jest przestrzeń.
Paulina Sienkow