20/05/2026
Kłamstwa, kłamstewka….
„Ale ja naprawdę to widziałem…” 👀
U małych dzieci konfabulacja bardzo często jest naturalnym etapem rozwoju — szczególnie mniej więcej do 5.–7. roku życia.
To czas, kiedy:
✨ wyobraźnia działa niezwykle intensywnie,
✨ emocje wpływają na sposób opowiadania wydarzeń,
✨ dzieci dopiero uczą się oddzielać fantazję od rzeczywistości.
Dlatego kilkulatek może opowiadać historie, które dla dorosłego brzmią jak kłamstwo, choć w rzeczywistości są mieszanką emocji, marzeń, wyobrażeń i fragmentów prawdziwych zdarzeń.
Małe dziecko nie zawsze chce oszukać.
Czasem próbuje zrozumieć świat.
Czasem chroni siebie przed stresem.
A czasem jego wyobraźnia jest po prostu silniejsza niż zdolność uporządkowania faktów.
Dlatego w tym wieku tak ważne jest spokojne wspieranie dziecka w odróżnianiu:
🌱 tego, co wydarzyło się naprawdę,
🌱 tego, co sobie wyobraziliśmy,
🌱 tego, czego bardzo chcieliśmy.
Ale wraz z wiekiem dziecko zaczyna coraz lepiej rozumieć emocje innych ludzi, konsekwencje swoich słów i to, że opowieścią można wpływać na otoczenie.
I tutaj pojawia się ogromna rola dorosłych. 🤍
Bo moment, w którym konfabulacja zaczyna stawać się niebezpieczna, to chwila, gdy dziecko:
⚠️ świadomie zaczyna wykorzystywać nieprawdę do osiągania korzyści,
⚠️ unikania odpowiedzialności,
⚠️ manipulowania emocjami innych ludzi,
⚠️ lub krzywdzenia rówieśników.
To już nie jest etap „magicznego myślenia”, ale sygnał, że dziecko potrzebuje jasnych granic, spokojnych konsekwencji i rozmów o odpowiedzialności oraz zaufaniu.
Nie chodzi o zawstydzanie czy etykietowanie dziecka jako „kłamcy”.
Chodzi o uważność dorosłych i mądre prowadzenie dziecka przez rozwój emocjonalny i społeczny.
Bo dziecko najbardziej potrzebuje nie strachu przed prawdą, ale dorosłego, który pokaże mu, że prawda buduje bezpieczeństwo i relacje. 🤍