10/09/2026
🌑 Chłopak - lat 14- nazwijmy go Eryk...
ERYK:Pani nie może być doroslym...
JA: - Tak? - Odpowiadam zaciekawiona, - a dlaczego nie mogę?
Eryk-bo Pani nie krzyczy.
Ja- A dorośli krzyczą, tak?
Eryk-Tak! Krzyczą, wrzeszczą i myślą, że wszystko mogą i wszystko wiedzą...Chodzące ideały, no! Ciągle czegoś chcą!
Ja-W krzyku, trudno się usłyszeć, tak myślę.
Eryk-Ta...(odpowiada niepewnie).
Cisza...
Słychać cykanie zegara.
Eryk-Mam już tego dość...-dodaje ściszonym głosem.
Ja-Masz już tego dość, rozumiem.
Eryk-Ta jasne! To, że Pani nie krzyczy, to nie znaczy, że rozumie. No, chyba, że Pani też z tych idealnych, co?
Czeka na moją reakcje. Patrzy pewnie.
Nic nie odpowiadam. Czekam na te wszystkie emocje, które tam są...Skrywane, schowane...
Cisza.
Zegar...
Nagle...ściszonym głosem.
Eryk-kurcze sorry...Nie to chciałem powiedzieć. Jestem taki wściekły!
Ja-widzę to.
Eryk- to nie fair! Dorośli nie wiedzią wszystkiego, bo i nie widzą wszystkiego. Ślepi są!
Ja-czego nie widzą dorośli?
Eryk- ludzi, mnie...(odpowiada tak cicho, że aż trudno usłyszeć)
Ja- widzę cię - mówię.
-gdyby i oni cię widzieli, to co byś im powiedział?
Eryk-Kurcze, ale pytanie, no! Niezła Pani jest... (cisza)
Ja też nic nie mówię.
Czekam.
Eryk ...powiedziałbym, kurcze, serio mam to powiedzieć? Chce Pani to usłyszeć?
Ja- Tak. Jeśli chcesz mi powiedzieć.
Cisza...
Eryk-Powiedziałbym, że są potrzebni swoim dzieciom i nie ważne ile mają lat te dzieci. Świat jest do bani! Ja chcę, żeby widzieli ten mój świat, a nie ten swoim idealny...
Ja-chcesz, aby cię widzieli i Twój Świat, tak?
Eryk-Tak proszę Pani.
Eryk-I wie Pani, co chciałbym, aby pamiętali, że sami byli dziećmi. Że to trudne. Pani pamięta, co?
Ja-w końcu powiedziałeś, że nie mogę być dorosła.
Rryk-No tak- przytakuje i uśmiecha się.
Ja-To ważne, co mi powiedziałeś- dodaję.
Eryk-Ok...
Nastaje kolejna Cisza.
Eryk-Proszę Panią ja potrzebuje, no... swoich rodziców, a oni myślą chyba, że ich nienawidzę.
Ja-ale to nie tak?
Eryk- nie tak...
I rozmawialiśmy dalej...
W ciszy budzi się to co najważniejsze.
Cisza bywa tak głośna i wymowna.
I taka rozmowa mogłaby mieć miejsce.Dzieci czekają. Ludzie czekają, żeby ktoś ich zauważył.
Czasem proszą o pomoc tak cicho, że łatwo tego nie usłyszeć.
Dlatego...
BADŹ OBECNY...
BĄDŹ BLISKO.
Bez względu na wszystko.
Szczególnie dziś...
🌑 🤝10 września- Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom.