Cel - Studio Psychologiczne

Cel - Studio Psychologiczne Jeśli szukasz skutecznej terapii online, to w Cel-Studio Psychologiczne ją znajdziesz. Pracuję jako terapeuta od 10 lat.

Specjalizuję się w terapii osób dorosłych i terapii nastolatków.

Dostałam od klienta po wizycie :D Na szczęście umówił się na kolejną :P
19/09/2022

Dostałam od klienta po wizycie :D Na szczęście umówił się na kolejną :P

O WOLI ŻYCIA- CZYLI GDY WIELBŁĄD PRZYCHODZI NA HERBATĘW mojej pracy mocno intrygują mnie osoby, które charakteryzują się...
15/09/2022

O WOLI ŻYCIA- CZYLI GDY WIELBŁĄD PRZYCHODZI NA HERBATĘ

W mojej pracy mocno intrygują mnie osoby, które charakteryzują się silną wolą życia, a ja jestem im potrzebna jedynie do tego, aby pomóc im ułożyć plan powrotu do życia pełną piersią. Ci ludzie, to niezmordowani wojownicy. Są jak wielbłądy na pustyni. Idą, idą ciągnącymi się kilometrami przez bezkres piasku. Wszystkie inne stworzenia padają na twarz, ale nie wielbłądy. Ciążą im na plecach garby, które ważą swoje, ale to dzięki nim są tak wytrwali. W garbach jest zgromadzona woda i substancje odżywcze, z których mogą czerpać energię, gdy muszą przeprawić się przez pustynię.
Myślę, że takie wielbłądy często odwiedzają mnie w pracy. Na początku narzekają na to, że muszą dźwigać swoje garby i mają tego dość. Woleliby ich nie mieć. Ale po jakimś czasie okazuje się, że te garby właśnie są ich mocną stroną. Doświadczenia uczą nas bardzo wiele. Ludzie, którzy byli zmuszeni przez los do przetrwania wykształcili zbiór kompetencji, których wiele osób żyjących w dobrobycie nie ma. Na przykład zdolność trafnego szacowania zagrożeń jakie może przynieść przyszłość, umiejętność odraczania gratyfikacji (teraz pracuję ciężko na nagrodę, którą otrzymam dopiero za jakiś czas). Wielbłądy znają się też na ludziach. Przez swoją hiperczujność wyczuwają energię innego człowieka i po kilku zdaniach wiedzą z kim mają do czynienia – czy zabierać nogi za pas, czy jednak warto przycupnąć na herbatę.
Swego czasu byłam zafascynowana historią obozów koncentracyjnych i z wypiekami na twarzy czytałam biografie nielicznych ludzi, którym udało się przetrwać ten piekielny czas. Zawsze zastanawiałam się jak to jest, że ci ludzie właśnie dożywali sędziwego wieku. Czy to poczucie obowiązku, aby opowiadać innym o tym co przeżyli trzymało ich przy życiu, czy może osoby te charakteryzują się jakimiś szczególnymi cechami, które świadczą o ich wyjątkowości i silnej psychice? A może obydwie te rzeczy mają znaczenie? A może ocalali z obozów, to również wielbłądy z wolą życia? Może to, co dźwigają w swoich garbach, to odpowiedzi na fundamentalne pytania dotyczące ludzkiej natury i sensu życia?
Czasem zastanawiam się, ile jest w stanie znieść człowiek zanim zwariuje ze smutku lub z poczucia bezsilności? Czy owa twardość psychologiczna jest bardziej zdeterminowana temperamentem, który jest wrodzony czy bardziej jest zależna od determinacji i tego jak mocno dana osoba jest zafiksowana na osiągnięciu celu? Przykład z ocalałymi z obozów koncentracyjny uwidacznia dość mocno istnienie zjawiska woli życia, chęci życia, determinacji, aby dalej żyć. Są to zamierzchłe czasy i bardzo bym chciała, aby nigdy nie wróciły. Pewnie jak większość osób czytających ten tekst.
Współcześnie jednak tragedie dalej mają miejsce. Czasem zdarzają się sytuacje, po których niemal automatycznie pojawia się pytanie czy warto dalej żyć? Nie oceniam tego negatywnie. Staram się zrozumieć i współczuć. W tym momencie w moim umyśle pojawia się para, której dziecko zmarło jeszcze w wieku niemowlęcym. Zgłosili się do mnie, ponieważ nie byli w stanie samodzielnie otrząsnąć się po tej tragedii, ale widziałam w ich oczach, że zdecydowali się żyć. Podejrzewam, że na początku jeden dla drugiego, gdyż bardzo się kochali, a potem już również dla siebie samych.
Pamiętam młodą dziewczyną, która od dziecka tułała się po ogniskach wychowawczych. Jej rodzice biologiczni nie byli na tyle dojrzali, aby wziąć odpowiedzialność za jej wychowanie, a jednocześnie nie zrzekli się praw rodzicielskich, co skazało ową dziewczynę na wieloletnią tułaczkę po domach dziecka i rodzinach zastępczych. Nie zdziwiło mnie to, że niejednokrotnie przemknęła jej przez umysł myśl o samobójstwie, ale wybrała życie. Wola życia okazała się silniejsza niż wieloletnia trauma. Skupiła się na tym, na co sama ma wpływ i na tym, co własną pracą może zbudować. Jej marzenie o rodzinie w końcu się spełniło na jej własnych zasadach.
Pamiętam młodego chłopaka, wobec którego ojciec stosował przemoc fizyczną i psychiczną. Chciał żyć, ale jednocześnie bał się życia, ponieważ przewidywał, że obrazy z przeszłości, żal, nienawiść do ojca, poczucie krzywdy będą się za nim ciągnęły już zawsze. Było to ogromne cierpienie, które odczuwał każdego dnia. Mimo tego cierpienia chciał spróbować. Zgłosił się do mnie i pracował wytrwale nad zaakceptowaniem ojca wraz z jego zaburzeniami oraz nad tym, aby zakotwiczyć swój umysł w przyszłości i wyrwać się z przeszłości. W końcu doszedł do wniosku, że to jego własny umysł nadaje znaczenie tamtym wydarzeniom i tylko on sam może to zmienić. Po kilku miesiącach zaciętych dyskusji i często egzystencjalnych rozważań nad sensem tego „po co ludzie w ogóle robią sobie dzieci, skoro potem tylko je krzywdzą?” w końcu udało się owemu studentowi wypracować odpowiedzi na nurtujące go pytania.
Bardzo lubię wolę życia. Gdy przychodzi do mnie wielbłąd z wolą życia, to czuję jeszcze bardziej, że moja praca ma sens. Lubię dorzucić swoje trzy grosze do tej walki o życie. Praca z wielbłądami jest inspirująca i dodaje skrzydeł. Są to wyjątkowe osoby. Zdarza się, że zazdroszczę im siły charakteru, ponieważ nie jestem pewna, czy gdybym była w ich sytuacji poradziłabym sobie równie dobrze. Bo jak pisała pewna pani „tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono”. Ale mam nadzieję, że gdy nadejdzie na mnie pora, to ja również okażę się wielbłądem z wolą życia.

https://www.cel-studiopsychologiczne.pl/

PRZEPIS NA ZDROWĄ SAMOOCENĘJak oceniasz sama siebie? Czy w Twoim umyśle wybrzmiewają pozytywne myśli na temat samej sieb...
07/09/2022

PRZEPIS NA ZDROWĄ SAMOOCENĘ

Jak oceniasz sama siebie? Czy w Twoim umyśle wybrzmiewają pozytywne myśli na temat samej siebie? Czy mówisz sama do siebie w pozytywny, miły sposób? A może jest wręcz przeciwnie? Może myślisz o sobie, że jesteś do niczego? Myślisz, że nic Ci się nie udaje? Może myślisz o sobie, że nie zasługujesz na miłość? Może myślisz, że nic dobrego Cię w życiu nie spotka, bo przyciągasz do siebie tylko złe rzeczy? To, w jaki sposób myślimy sami o sobie oraz to, jakie emocje czujemy wobec samych siebie, ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia psychicznego.
Był czas w moim życiu, że bardzo interesowałam się zagadnieniem samooceny. Przeczytałam dziesiątki książek i artykułów, których tematem przewodnim była samoocena. Wynikało to z tego, że instynktownie czułam, że samoocena człowieka jest jednym z filarów jego skuteczności w działaniu i dobrego samopoczucia na co dzień. Hipoteza ta znalazła potwierdzenie zarówno w moim życiu osobistym, jak i w pracy terapeutycznej z osobami, które zgłaszają się do mnie na terapię.
W temacie niniejszego wpisu specjalnie użyłam sformułowania „zdrowa samoocena”, a nie „wysoka samoocena”. W dużym skrócie i uproszczeniu w psychologii mierzy się samoocenę pod względem jej wysokości (na kontinuum wysoka - niska), a także bada się samoocenę pod względem jej stabilności w czasie (samoocena stabilna w czasie – samoocena niestabilna w czasie). Dla przykładu możliwa jest samoocena wysoka, ale niestabilna w czasie – taka charakteryzuje osoby narcystyczne, które poprzez niezasadne przypisywanie sobie zasług, unikanie odpowiedzialności za swoje błędy, zawieranie znajomości z osobami nieśmiałymi pompują sztucznie swoją samoocenę. Osoby narcystyczne lubią słuchać pochlebstw. Samoocena takich osób jest wysoka, gdy są otoczeni „świtą” pochlebców i mogą brylować nowymi, markowymi ubraniami, ale gdyby tak odebrać im te atrybuty prestiżu społecznego, to ich samoocena w krótkim czasie poleci w dół.
Czym w takim razie jest zdrowa samoocena? Zdrowa samoocena nie jest zależna od czynników zewnętrznych, ale bezpośrednio wynika z tego, co dana osoba ma w głowie. Jeśli ktoś ma na swój temat pozytywne przekonania, które są poparte tym, ile razy udało się tej osobie wyjść o własnych siłach z trudnych życiowych sytuacji, to jest to zdrowa samoocena. Taka samoocena jest odporna na czynniki zewnętrzne i jest stabilna w czasie, gdyż mentalność i poglądy nie zmieniają się z dnia na dzień :). Jeśli zrobiłaś kiedyś coś czego się bałaś, ale wiedziałaś, że jest to coś co jest dla Ciebie dobre, to właśnie w ten sposób budujesz swoją samoocenę i poczucie sprawstwa (poczucie sprawstwa i samoocena są ściśle ze sobą skorelowane, ale o tym w innym wpisie). Jeśli obroniłaś swoje stanowisko w sytuacji nacisków społecznych, to właśnie w takiej sytuacji dokładasz cegiełkę do zbudowania swojej zdrowej samooceny. Jeśli zwracasz uwagę na swoje sukcesy, doceniasz wartość swojej pracy, to dokładasz cegiełkę do budowania swojej samooceny. Jeśli udało Ci się zdobyć coś swoją własną ciężką pracą, to dokładasz cegiełkę do swojej samooceny. Innymi słowy bardziej stabilne w czasie są przekonania na temat nas samych, które są poparte autentycznymi wydarzeniami z naszego życia niż świta pochlebców, markowe ubrania, willa na przedmieściach miasta, ekskluzywny samochód. To Twoje życie świadczy o tym kim jesteś, a przede wszystkim Twoje wybory i Twoje działania.
Ludzie przyczepiają nam różne etykiety na podstawie zdawkowych informacji. Na podstawie stereotypów. Sama masz wiedzieć kim jesteś i ile jesteś w stanie zrobić. To Ty jesteś odpowiedzialna za to, aby takich cegiełek zdobyć jak najwięcej. Gdy będzie ich dużo będziesz odporna na złośliwe komentarze osób nieprzychylnych. Będziesz w stanie zmierzyć się z wyzwaniami jakie często niesie ze sobą życie.
To, co myślisz o sobie, jest zależne od decyzji i działań jakie podejmujesz każdego dnia, a szczególnie w sytuacjach trudnych. Jednocześnie lepiej radzisz sobie w sytuacjach trudnych, jeśli wiesz, że już kiedyś poradziłaś sobie z podobnymi wyzwaniami. Jeśli czujesz się skuteczna i znasz swoją wartość na podstawie trudnych sytuacji życiowych, z których wyszłaś obronną ręką, to Twoja efektywność w życiu osobistym i zawodowym wzrasta. Chętniej podejmujesz się nowych wyzwań, a to z kolei umacnia Cię w przeświadczeniu o swojej sile.
Niestety wiele osób w swoich głowach wyolbrzymia porażki i przypisuje im większą rangę niż sukcesom. I gdzie tu sprawiedliwość? Może czas spojrzeć na siebie bardziej obiektywnie i równie wiele czasu i energii poświęcić na analizę tego, co się Tobie udało? Czy jest coś, co osiągnęłaś swoją własną pracą bez niczyjej pomocy? Czy jest coś czego się bałaś, ale pokonałaś lęk i dopięłaś swego? Jeśli chcesz możesz podzielić się odpowiedzią na te pytania w komentarzach, ale równie dobrze możesz odpowiedzieć na nie w głębi siebie – w swoim umyśle. Na pewno będzie to lepsza inwestycja w siebie i w swoją samoocenę niż kolejna markowa torebka.
https://www.cel-studiopsychologiczne.pl/

Adres

Śląska 53
Gdynia
81-304

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 12:00 - 20:00
Wtorek 12:00 - 20:00
Środa 12:00 - 20:00
Czwartek 12:00 - 20:00
Piątek 12:00 - 20:00
Niedziela 00:00 - 00:15

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Cel - Studio Psychologiczne umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Cel - Studio Psychologiczne:

Udostępnij

Kategoria