Rozwijanie przez wspieranie - terapia dziecięca

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: praktyka

Rozwijanie przez wspieranie - terapia dziecięca Holistyczna terapia dziecka oparta na neurorozwoju. Interdyscyplinarny zespół, aktualna wiedza i metody diagnostyki oraz pracy.

Terapia oparta na podążaniu za dzieckiem. Trzy lokalizacje - Gdynia, Warzenko i Kwidzyn. ROZWIJANIE PRZEZ WSPIERANIE Emilia Urbańska
GDYNIA NIP 9581695941 REGON 381521413

Dobra wiadomość! Karolina oficjalnie dołącza do naszego zespołu! 🎉A właściwie... wielu z Was już ją zna. 😊 Przez ostatni...
05/08/2026

Dobra wiadomość!

Karolina oficjalnie dołącza do naszego zespołu! 🎉

A właściwie... wielu z Was już ją zna. 😊
Przez ostatnie 3 miesiące była z nami, poznawała naszych Pacjentów, uczestniczyła w diagnozach i terapii oraz krok po kroku stawała się częścią Rozwijania. Dziś z ogromną radością możemy powiedzieć – zostaje z nami!

Karolina jest psycholożką, która patrzy na dziecko całościowo. Wie, że za trudnym zachowaniem zawsze kryje się jakaś historia, emocje i potrzeby. Dlatego zamiast walczyć z objawami, szuka ich przyczyn i pomaga dzieciom odzyskać spokój, poczucie bezpieczeństwa i wiarę we własne możliwości.

Na co dzień wspiera dzieci w regulacji emocji, budowaniu odporności psychicznej i rozwijaniu kompetencji społecznych. Jest także certyfikowaną trenerką TUS, a dzięki doświadczeniu w pracy z ciałem pokazuje, jak bardzo emocje, napięcie i ciało są ze sobą połączone.

Jeśli mieliście już okazję spotkać Karolinę w naszym gabinecie, z pewnością wiecie, jak ciepłą, uważną i pełną empatii jest osobą. 🫶
A jeśli jeszcze nie – jesteśmy przekonani, że szybko ją polubicie.

Karolina, witamy Cię oficjalnie na pokładzie! 🌸

Kilka dni temu na wakacjach wydarzyło się coś, co przypomniało mi, że trauma nie jest wspomnieniem. Jest doświadczeniem ...
30/07/2026

Kilka dni temu na wakacjach wydarzyło się coś, co przypomniało mi, że trauma nie jest wspomnieniem. Jest doświadczeniem zapisanym w układzie nerwowym.

🍀To był spokojny dzień. Spacer z rodziną. Nic nie zapowiadało, że za kilka sekund moje ciało zapomni, że ma dziś ponad 30 lat.

Wystarczył jeden krok.
Nadepnęłam tuż obok padalca.

I choć mój racjonalny umysł wiedział, że to nie żmija i nic mi nie grozi, mój organizm był przekonany, że właśnie walczy o życie.

Nagle nie mogłam złapać oddechu. Trzęsło się całe moje ciało. Drętwiało z braku powietrza. Łzy leciały ciurkiem. Każdy oddech był wysiłkiem. To był klasyczny napad paniki.

Przez cały ten czas były we mnie jakby dwie osoby:
👭Jedna wiedziała, że stoję na wakacyjnej ścieżce i jestem bezpieczna.
👭Druga była małą dziewczynką w lesie, która podczas zbierania jagód nadepnęła na węża. Do dziś pamiętam jego ruch i pozycję, którą przyjął. To właśnie wtedy narodził się mój ogromny lęk przed wężami.

Ta pierwsza myślała.
Ta druga walczyła o przetrwanie.

Strach wrócił.
Nie dlatego, że naprawdę groziło mi niebezpieczeństwo. Ale dlatego, że mój mózg uznał, że historia sprzed lat właśnie wydarza się ponownie.

Czy w tamtym momencie myślałam racjonalnie? Oczywiście, że nie.
Czy wiedziałam, że to nie żmija?
Tak.
Czy ta wiedza miała jakiekolwiek znaczenie?
Żadnego.

Najbardziej poruszyło mnie jednak coś innego.
Moja córka, pytająca z przerażeniem co się stało.

Po wszystkim rozmawiałyśmy. Nie o wężach. O traumie. O tym, że nawet dorośli czasem bardzo się boją. Że nasze ciało pamięta więcej, niż pamięta nasza świadomość. I że silne emocje nie są oznaką słabości, ale sygnałem, że układ nerwowy próbuje nas ochronić.

🤔Po wszystkim myślałam o dzieciach, z którymi pracuję.

⚡️Ile razy słyszą: „Przesadzasz”, „Uspokój się”, „Nic się nie stało”…

A jeśli ich układ nerwowy właśnie robi to, co zrobił mój?

Może zamiast pytać: „Dlaczego tak się zachowujesz?”, warto częściej zapytać: „Co wydarzyło się w Twoim świecie, że Twój układ nerwowy uznał, że musi Cię chronić?”

Bo za każdym zachowaniem stoi jakaś historia. A każda historia zasługuje na zrozumienie, zanim zostanie oceniona.

Emila

Jeśli na pierwszej wizycie ktoś mówi Ci, że „trzeba zintegrować wszystkie odruchy”-  zadaj jedno pytanie: Dlaczego one n...
29/07/2026

Jeśli na pierwszej wizycie ktoś mówi Ci, że „trzeba zintegrować wszystkie odruchy”- zadaj jedno pytanie: Dlaczego one nadal są aktywne?

Odruchy pierwotne nie są wrogiem!
Nie pojawiają się po to, aby z nimi walczyć.
Są częścią prawidłowego rozwoju dziecka i pełnią swoją funkcję w pierwszych miesiącach życia. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy pozostają aktywne dłużej, niż powinny. Warto wtedy zastanowić się nie tylko co widać, ale przede wszystkim dlaczego organizm nie przeszedł naturalnie do kolejnego etapu dojrzewania.

Coraz częściej można spotkać się z podejściem, w którym cała uwaga skupia się wyłącznie na odruchach. Tymczasem odruch jest jedynie fragmentem większej układanki.
Sam w sobie nie wyjaśnia przyczyny trudności.

Prawdziwa praca zaczyna się od zadawania pytań.

Jak funkcjonuje układ nerwowy? Jak wygląda rozwój ruchowy? Jak dziecko oddycha? Jak śpi? Jak wygląda jego sposób odżywiania? Czy organizm otrzymuje wszystko, czego potrzebuje do prawidłowego rozwoju? Czy występują czynniki zdrowotne, które mogą wpływać na dojrzewanie układu nerwowego? Czy dziecko jest bezpieczne? W niektórych sytuacjach odpowiedzi mogą wymagać również szerszej diagnostyki, w tym oceny wybranych parametrów laboratoryjnych, jeśli istnieją ku temu wskazania.

Dopiero patrząc na dziecko całościowo, można zrozumieć, dlaczego określone odruchy nadal są obecne.

Praca z odruchami ma swoje miejsce w terapii. Bywa bardzo wartościowa. Nie powinna jednak funkcjonować w oderwaniu od pozostałych elementów rozwoju. Integracja odruchów nie jest celem samym w sobie, lecz jednym z etapów wspierania dojrzewania układu nerwowego. Odruchy również nie dojrzewają przypadkowo – pojawiają się i integrują w określonej kolejności, dlatego praca z nimi powinna być przemyślana, a nie sprowadzona do mechanicznego „odhaczania” kolejnych punktów na liście.

Czasami znacznie ważniejsze od pytania: „Jak zintegrować ten odruch?” jest pytanie:

➡️Co sprawia, że organizm nadal go potrzebuje?

Bo kiedy szuka się przyczyny, a nie tylko objawu, zmienia się sposób patrzenia na dziecko. I bardzo często właśnie wtedy pojawia się przestrzeń na realne wspieranie jego rozwoju.

Emila🌸

☀️ Wakacje w pełni, ale u nas życie toczy się swoim rytmem.Jedni wyjeżdżają, inni wracają z urlopów, a nasi mali bohater...
23/07/2026

☀️ Wakacje w pełni, ale u nas życie toczy się swoim rytmem.

Jedni wyjeżdżają, inni wracają z urlopów, a nasi mali bohaterowie dalej dzielnie pracują podczas terapii. ❤️ Między zajęciami łapiemy trochę letniego oddechu, bo dobrze wiemy, że od września znów będzie się działo.

I właśnie dlatego przypominamy – jeśli myślicie o diagnozie lub rozpoczęciu terapii od nowego roku szkolnego, sierpień to najlepszy moment, żeby się zgłosić. Większość wrześniowych terminów jest już zajęta, a grafik zapełnia się naprawdę szybko.

https://rejestracja.dobrygabinet.com/rozwijanie

Mamy też coś, z czego bardzo się cieszymy. 💙 Nasz zespół rośnie! Trwają właśnie wakacyjne wdrożenia, a od września dołączą do nas kolejne terapeutki. Nie możemy się doczekać, aż Wam je przedstawimy.

Przed nami jeszcze trochę lata, trochę pracy i trochę odpoczynku. Taki balans lubimy najbardziej.
__________________
GDYNIA
https://rejestracja.dobrygabinet.com/rozwijanie
GDAŃSK https://rejestracja.dobrygabinet.com/lekarzowoneuro
KWIDZYN
https://rejestracja.dobrygabinet.com/kwidzyn

Dzień Ojca ❤️Dziś chciałabym napisać coś do nas – mam.Im dłużej jestem mamą, tym bardziej rozumiem, jak bardzo dziecko p...
23/06/2026

Dzień Ojca ❤️

Dziś chciałabym napisać coś do nas – mam.

Im dłużej jestem mamą, tym bardziej rozumiem, jak bardzo dziecko potrzebuje nie tylko matki, ale także ojca.

Przez lata wiele razy oceniałam ojcostwo przez pryzmat macierzyństwa. Myślałam: „Ja zrobiłabym to inaczej”. A potem przyszła refleksja...

Przecież on nie ma być mną (i całe szczęście🫢)

Bo dziecko nie potrzebuje dwóch takich samych rodziców. Potrzebuje dwóch różnych osób, które wnoszą do jego życia coś wyjątkowego.

Ojciec często wnosi odwagę, samodzielność, gotowość do podejmowania wyzwań. Czasem nie biegnie od razu ratować. Stoi obok i mówi: „Dasz radę”.

Jako terapeutka i mama widzę, jak ogromne znaczenie ma relacja z zaangażowanym tatą. Nie idealnym. Obecnym.

Takim, który znajduje czas na wygłupy, rozmowy, przytulenie i wspólne przeżywanie codzienności.

Dlatego dziś chciałabym zachęcić nas, mamy, do dostrzegania tego, co ojcowie wnoszą do życia naszych dzieci. Do doceniania ich obecności. Do pozwolenia im być ojcami po swojemu.
__________
Myślę też dziś o mamach, które wychowują dzieci same. Mam dla Was ogromny szacunek. Wiem, ile siły wymaga próba niesienia na swoich barkach ról, które naturalnie powinny być dzielone między dwoje dorosłych.

Ale wiem też, że żadna mama nie stanie się ojcem. Tak samo jak żaden ojciec nie stanie się mamą. Nie dlatego, że kocha mniej. Po prostu każde z nich wnosi do życia dziecka coś niepowtarzalnego.

Dlatego dziś dziękuję wszystkim obecnym ojcom.

Za cierpliwość. (a czasami jej brak)
Za wygłupy. (i za każde "nie mam siły")
Za rozmowy. (i za każde "nie chce mi się gadać")

Za stawianie granic.
Za wspieranie.
I chcę powiedzieć każdemu tacie:

Jesteś ważny.
Bardziej, niż myślisz.

Twoje dziecko nie potrzebuje idealnego ojca.

Potrzebuje właśnie Ciebie. ❤️

Emila 🌸

🙏Najpiękniejszy moment terapii?Gdy dziecko zasypia.Nie dlatego, że jest zmęczone. Nie dlatego, że „się nudzi”.🙏To często...
13/06/2026

🙏Najpiękniejszy moment terapii?
Gdy dziecko zasypia.
Nie dlatego, że jest zmęczone. Nie dlatego, że „się nudzi”.

🙏To często chwila, w której jego układ nerwowy po raz pierwszy od dłuższego czasu czuje, że może odpuścić. Że jest bezpiecznie. Że nie musi już być w gotowości.

A jeśli Twoje dziecko nie sprawia trudności... tylko przeżywa trudność?

🔥Dziecko, które wybucha.
🔥Dziecko, które nie może zasnąć.
🔥Dziecko, które jest ciągle „za bardzo”.
🔥Dziecko które chłonie wszystko wokół siebie,
🔥Dziecko które reagują intensywnie, przeżywa mocniej.

🌪...a potem wyrzuca to wszystko litrami złości, płaczu czy frustracji. Jego układ nerwowy pracuje na najwyższych obrotach.

Czy znasz ten moment, kiedy wszystko jest dobrze... aż nagle!
🌩Jeden drobiazg.
🌩Jedno słowo.
🌩Jedna zmiana planu.

I następuje wybuch.

A potem przychodzi poczucie winy.
U dziecka.
I u Ciebie.

Bo przecież ono nie chciało krzyczeć.
A Ty nie chciałaś kolejny raz mówić: „uspokój się”.

Może Twoje dziecko nie potrzebuje więcej dyscypliny.
Może potrzebuje ulgi.

🙏Kiedy dziecko zasypia podczas terapii, nie widzę snu. Widzę ulgę.
Sen podczas terapii nie jest celem. Jest sygnałem.

Sygnałem, że organizm znalazł przestrzeń na reset. Na wyciszenie. Na chwilę odpoczynku od bodźców, emocji i ciągłej gotowości.

Może jego układ nerwowy od dawna woła o chwilę odpoczynku.

Dlatego tak porusza mnie widok dziecka zasypiającego podczas terapii.

To moment, w którym ciało mówi:
"Już nie muszę być w gotowości. Mogę odpuścić."

Jeśli czytając to, myślisz o swoim dziecku - tym, które czuje za mocno, przeżywa za mocno i reaguje za mocno - być może warto poszukać przyczyny głębiej niż tylko w zachowaniu.

Bo za każdym trudnym zachowaniem stoi jakaś niezaspokojona potrzeba.

🌸Emila
__________
Chodź po wsparcie ❤️
https://rejestracja.dobrygabinet.com/rozwijanie

01/06/2026

Adres

Miętowa 3/04
Gdynia
81-577

Godziny otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:30 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Rozwijanie przez wspieranie - terapia dziecięca opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Praktyka

Wyślij wiadomość do Rozwijanie przez wspieranie - terapia dziecięca:

Skróty

Udostępnij