19/06/2026
Niektórzy z konieczności, inni z wyboru decydują się na urlop we własnej miejscowości. Takie wakacje bywają nie mniej atrakcyjne niż dalekie podróże, luksusowe rejsy czy pobyty w renomowanych ośrodkach.
Decydując się na odpoczynek we własnym domu, warto z góry przemyśleć, co i jak będziemy robić. W przeciwnym razie czas może nam przeciec między palcami, a my pod koniec takich wakacji czujemy się równie zmęczeni, jak na ich początku.
Oto kilka moich propozycji:
1.
Jeżeli to ma być wypoczynek, nie róbmy w tym czasie remontu, malowania, zmiany kafelków w łazience czy nawet generalnych porządków.
Jednocześnie zadbajmy o to, by nasz dom był mniej więcej posprzątany, tak, aby nam było przyjemnie. Ustawmy sobie świeże kwiaty, może nakryjmy stół jakąś nową serwetą, kupmy jakiś ładny drobiazg na balkon.
2.
Zadbajmy o to, by czas nie uciekał nam na bezmyślnym scrollowaniu. Zaplanujmy sobie jakąś aktywność na każdy dzień. To może być spotkanie z przyjaciółką, wyjście na tańce, dłuższy spacer, pochodzenie po rzadziej odwiedzanych zaułkach własnego osiedla, przejażdżka autobusem czy pociągiem do najbliższej miejscowości, samotne wyjście do kawiarni, poczytanie książki na ławce w parku. Każda z nas sama wie najlepiej, co jej sprawia przyjemność.
Jednocześnie uważajmy, by nie wpaść w kołowrotek planowania i odhaczania punktów z listy. Zostawmy sobie dużą część dnia na spontaniczne zajęcia, na podążanie za własną ciekawością czy intuicją. Zadbajmy o nieustrukturyzowany wypoczynek, o słodkie nicnierobienie.
3.
Poeksperymentujmy trochę z jedzeniem. Kupmy sobie coś, co do tej pory z przyzwyczajenia omijaliśmy w sklepie. Poznajmy nowe smaki. Może to być nieznany owoc, warzywo, którego nigdy nie jedliśmy, może wypróbujmy jakiś nowy przepis, może zjedzmy coś, na co miewamy ochotę, ale zwykle unikamy, bo wiemy, że to nie jest szczególnie wartościowe. Jedna drożdżówka albo hamburger czy hot-dog z ulicznej budki, jeśli nie mamy wyraźnych przeciwwskazań zdrowotnych, nie zaszkodzą nam przecież, a dadzą posmak beztroskich wakacji.
Jednocześnie nie warto zajadać wolnego czasu tonami słodyczy, batoników, czy innych przekąsek. Zadbajmy o to, by w naszych lodówkach nie było nadmiaru.
4.
Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w swojej miejscowości pierwszy raz. Otwórzmy szeroko oczy, odkrywajmy to, co niby dobrze znane. Zajrzyjmy do miejskiego parku, przejdźmy się po polach i wertepach, odwiedźmy pobliski las, sprawdźmy, co się dzieje w osiedlowej bibliotece, a być może niespodziewanie czymś się zachwycimy, tak jak ja się niedawno zachwyciłam w jednej z gdyńskich bibliotek. Zostawmy w domu torebkę, załóżmy plecak i wygodne buty. Poczujmy się, jak turyści we własnym mieście.
5.
Rozmawiajmy z ludźmi. Nie bójmy się zagadać do osoby na przystanku czy w autobusie. Pochwalmy róże kwitnące w mijanym właśnie ogrodzie. Uśmiechnijmy się do sprzedawczyni w sklepie.
6.
I tu moja najważniejsza propozycja: nigdzie się nie spieszmy. Właśnie teraz jest czas, by po prostu cieszyć się życiem, by poszukać skarbu zagubionego w pośpiechu codzienności - skarbu, któremu na imię beztroska.