Elżbieta Krzyżaniak Centrum Rozwoju i Pozytywnej Zmiany

Elżbieta Krzyżaniak  Centrum Rozwoju i Pozytywnej Zmiany TSR – terapia skoncentrowana na rozwiązaniach. Pracuję w podejściu skoncentrowanym na rozwiązaniach.

Psycholog Gdynia | Coach PCC ICF | Mediator
Konsultacje psychologiczne dla dorosłych | Coaching dla liderów | Warsztaty dla zespołów
Praca z emocjami, kryzysami, zmianą i konfliktami. Oferuję skuteczną pomoc w osiąganiu celów,rozwijaniu potencjału,rozwiązywaniu sporów i problemów z partnerami oraz współpracownikami,wsparcie w kryzysach.Motywuję do zmian, pomagam odnaleźć odwagę.

Nowy post, ale temat stary jak świat.I prawdę mówiąc - zbierałam się do napisania tego tekstu od kilku lat. Bo relacje z...
20/04/2026

Nowy post, ale temat stary jak świat.
I prawdę mówiąc - zbierałam się do napisania tego tekstu od kilku lat. Bo relacje z dorastającymi dziećmi od dawna pokazują ten sam mechanizm: im bardziej próbujemy wejść, tym mocniej druga strona zamyka drzwi.
Nastolatek milczy. Odburkuje. Unika kontaktu. Rodzic się stara, denerwuje, naciska jeszcze bardziej. I obie strony coraz mniej wiedzą, jak do siebie trafić.
Dlatego napisałam tekst o metodzie na sąsiada.
Brzmi przewrotnie, ale chodzi o coś bardzo ważnego: o granice, szacunek i przestrzeń, bez których żadna relacja nie oddycha – także ta najbliższa.
Czasem mniej pytań daje więcej kontaktu.
Czasem zwykłe „dzień dobry” znaczy więcej niż przesłuchanie.
Czasem krok w tył jest krokiem do relacji.
📖 Nowy wpis na blogu:

Nastolatek milczy, buntuje się i odrzuca kontakt? Sprawdź metodę na sąsiada – prosty sposób na lepszą relację z dzieckiem.

Chwilę temu zapraszałam Was na spotkanie Zmysły Kobiecości w L’Entre Villes.Spotkanie się odbyło. Prowadziła je wyśmieni...
09/03/2026

Chwilę temu zapraszałam Was na spotkanie Zmysły Kobiecości w L’Entre Villes.
Spotkanie się odbyło. Prowadziła je wyśmienicie Hanna Kąkol Coach, headhunter prawdziwa maîtresse de cérémonie, wspólnie z cudownymi współpanelistkami opowiadałyśmy o przyjemności ze swoich bardzo różnych punktów widzenia. Było w tym dużo doświadczenia, czułości dla życia i tych momentów, kiedy kilka kobiet jednocześnie kiwa głową, bo coś nagle okazuje się bardzo znajome.
Rozmawiałyśmy o przyjemności, o tym, jak ją rozumiemy, gdzie ją znajdujemy i dlaczego czasem tak trudno ją naprawdę poczuć.
Dziękuję L'Entre Villes, prowadzącej, współpanelistkom i wszystkim uczestniczkom za tę piękną przestrzeń rozmowy.
A ponieważ z takich spotkań myśli zwykle idą dalej…
voilà - powstał z tego artykuł.
Pierwszy z tekstów o przyjemności jest o czymś, co często mylimy:
ulga to jeszcze nie przyjemność.
Jeśli macie ochotę wrócić do tej refleksji - zapraszam do czytania.

Dlaczego czasem bardzo czegoś pragniemy, a gdy to się wydarza, czujemy tylko ulgę? Psychologicznie o napięciu, bezpieczeństwie i przyjemności.

03/03/2026

Kto Ci powiedział, że przyjemność przychodzi dopiero po spełnieniu wszystkich obowiązków?
Skąd w nas przekonanie, że najpierw trzeba „ogarnąć”, „zasłużyć”, „zrobić swoje”?
Dlaczego tak wiele kobiet czuje napięcie, kiedy robi coś tylko dla siebie?
Z psychologicznego punktu widzenia to nie jest kwestia charakteru ani słabej organizacji.
To często efekt bardzo wczesnych komunikatów o tym, co wolno, kiedy wolno i komu wolno bardziej.
Przyjemność bywa traktowana jak nagroda.
Albo jak zagrożenie dla kontroli.
W najbliższy czwartek, 5 marca o 18:00, podczas wydarzenia „Zmysły Kobiecości” w L’Entre Villes w Sopocie, będę mówić o przyjemności właśnie w tym kontekście - psychologicznym.
Szczegóły wydarzenia można znaleźć na Evenea : https://evenea.pl/pl/wydarzenie/zmyslykobiecosciprzyjemnosc

Jak pięknie zima się topi.Bez dramatu.A u Ciebie co kap, kap?Może jakieś napięcie już nie trzyma tak mocno.Może jakaś zł...
28/02/2026

Jak pięknie zima się topi.
Bez dramatu.

A u Ciebie co kap, kap?

Może jakieś napięcie już nie trzyma tak mocno.
Może jakaś złość przestała być lodowcem.
Może przekonanie, że „tak już musi być”, zaczyna się rozpuszczać.

Nie wszystko, co się rozpływa, jest stratą.
Czasem to po prostu znak, że coś wreszcie puszcza.

27/02/2026

Wszystkim Wam, którym 5 marca będzie po drodze do Sopotu - w imieniu organizatorów serdecznie zapraszam na IV edycję Zmysłów Kobiecości.
Będę miała zaszczyt być jedną z prelegentek tego wyjątkowego, urodzinowego spotkania.
Spotykamy się w pięknych wnętrzach L’Entre Villes.
Jeśli czujecie, że to dobry moment, by zrobić coś dla siebie - będzie mi bardzo miło Was tam spotkać.
Link do zapisów:
👉 https://app.evenea.pl/event/zmyslykobiecosciprzyjemnosc/

Siedzę spokojnie w domu. Cisza.I nagle czuję, jakby ktoś próbował wcisnąć mój pępek w kręgosłup.Drrrrnnnnnnnnnnn....Dzwo...
21/02/2026

Siedzę spokojnie w domu. Cisza.
I nagle czuję, jakby ktoś próbował wcisnąć mój pępek w kręgosłup.
Drrrrnnnnnnnnnnn....
Dzwonek wyje, jakby od siły nacisku zależało, czy świat w końcu zareaguje.
Zastanawiam się wtedy, co mój biedny dzwonek zrobił temu człowiekowi, że postanowił go unicestwić.
I właśnie z tej chwili powstała refleksja.
Bo przecież nie chodzi o dzwonek.
Chodzi o to, dlaczego gdy coś nie działa, próbujemy mocniej zamiast inaczej.
Napisałam o tym z mojego punktu widzenia.

To nie jest wpis o dzwonku.
Raczej o tym, co robimy, gdy coś nie odpowiada.
link do wpisu:

Dlaczego gdy coś nie działa, próbujemy mocniej zamiast inaczej? O napięciu, iluzji kontroli i prawie do postawienia granicy.

W moim gabinecie wisi obraz bez ramy.Czasami patrzę na niego i zastanawiam się, czy rama coś by mu dodała.Uporządkowała....
16/02/2026

W moim gabinecie wisi obraz bez ramy.
Czasami patrzę na niego i zastanawiam się, czy rama coś by mu dodała.
Uporządkowała. Podkreśliła. A może ograniczyła.
I od tej myśli zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś innym.
Dlaczego patrzymy na te same sytuacje i widzimy zupełnie różne rzeczy.
Dlaczego w sporach tak łatwo uwierzyć, że to druga strona „nie rozumie”.
A może po prostu patrzymy przez różne ramy.
Napisałam o tym nowy tekst. O punktach widzenia, o konfliktach i o tym, jak łatwo uznać fragment za całość.
Jeśli masz dziś chwilę, zostawiam go tutaj:

O ramach odniesienia i mechanizmach, które wpływają na sposób interpretowania faktów oraz powstawanie konfliktów.

Czasem wracamy z pracy zmęczeni, choć właściwie „nic się nie wydarzyło”.Nie było konfliktu, nikt nie podniósł głosu, wsz...
09/02/2026

Czasem wracamy z pracy zmęczeni, choć właściwie „nic się nie wydarzyło”.
Nie było konfliktu, nikt nie podniósł głosu, wszystko przebiegło poprawnie.
A jednak coś zostaje w środku.
Od jakiegoś czasu przyglądam się emocjom w pracy - w tym także złości. Tej, która rzadko jest nazywana wprost i często wygląda jak napięcie albo zmęczenie.
Napisałam o tym nowy tekst.
Może będzie dobrym momentem, żeby zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, o czym czasem mówi złość, zanim zamieni się w obojętność.
👉

Złość w pracy rzadko wygląda jak złość. Częściej jak zmęczenie, napięcie albo wycofanie. O tym, co mówi o naszych granicach i jak ją rozumieć.

Od pewnego czasu zbierałam odpowiedzi na jedno proste pytanie:jak się czujesz w pracy?Bez skali.Bez „psychologicznej pop...
30/01/2026

Od pewnego czasu zbierałam odpowiedzi na jedno proste pytanie:
jak się czujesz w pracy?
Bez skali.
Bez „psychologicznej poprawności”.
Powstał z tego tekst, który nie jest analizą ani poradnikiem.
Jest próbą oddania głosu temu, co zwykle w pracy nie ma miejsca.
Jeśli chcesz zajrzeć:

Jak naprawdę czujemy się w pracy? 72 osoby bez cenzury opowiadają o złości, zmęczeniu, bezsensie i emocjach, o których rzadko się mówi.

Coraz częściej łapię się na tym, że bardziej niż na brak zasad, reaguję na coś innego: na milczenie wokół zasad.Na to, ż...
27/01/2026

Coraz częściej łapię się na tym, że bardziej niż na brak zasad, reaguję na coś innego: na milczenie wokół zasad.
Na to, że w wielu miejscach - prywatnie i zawodowo - łatwo wpaść w założenie, że „wiadomo”, „powinno być oczywiste”, „jakoś to będzie”.
A potem pojawia się napięcie. Rozczarowanie. Pretensje, których nikt nie wypowiada wprost.
Mam ostatnio osobiste doświadczenie bycia w systemie, który formalnie wygląda partnersko i nowocześnie, ale w praktyce brakuje w nim jasnego pilnowania reguł, a odpowiedzialność za nie gdzieś się rozmywa.
I to był dla mnie ważny moment refleksji:
że brak nazwanych zasad nie daje wolności. Daje niepewność.
Jak już niektórzy wiedzą - kiedy coś mnie gryzie, to zwykle próbuję to najpierw zrozumieć, a potem o tym napisać.
Tym razem powstał tekst „Nie ma zasad, są kwasy” - o tym, co się dzieje między ludźmi, gdy zasady istnieją tylko w domyśle, a nie są wypowiedziane wprost.

Brak zasad w relacjach nie daje wolności, tylko niepewność. Esej o granicach, odpowiedzialności i napięciu, które rodzi się z domysłów.

Uff, stało się. Uporządkowałam bloga.Dla tych, którzy nie wiedzą 😉 : tak, piszę bloga - i właśnie zrobiłam w nim solidne...
24/01/2026

Uff, stało się. Uporządkowałam bloga.
Dla tych, którzy nie wiedzą 😉 : tak, piszę bloga - i właśnie zrobiłam w nim solidne porządki. Z potrzeby klarowności. I z potrzeby, żeby było wiadomo, co gdzie jest - i po co.
Przez długi czas wszystkie moje teksty żyły trochę „razem”: z życia, z gabinetu, z obserwacji, z refleksji, z wątpliwości. I to było w porządku… do momentu, w którym sama zaczęłam się w tym gubić.
Teraz są cztery główne przestrzenie:
🔹 Z życia wzięte – czyli to, co przychodzi z codzienności, relacji, sytuacji, które same piszą scenariusze.
🔹 O coachingu – o pracy rozwojowej, procesie zmiany i tym, jak (moim zdaniem) coaching powinien wyglądać.
🔹 Psychologicznie – bardziej merytorycznie, o mechanizmach, emocjach, relacjach i tym, co dzieje się pod powierzchnią.
🔹 Krytycznie – nowa kategoria. Stała się niezbędna w obliczu tego, co coraz częściej obserwuję: prestiżu bez treści, ekspertów od wszystkiego, pewności siebie zamiast wiedzy, języka psychologii używanego jak hasztagów.
Potrzebowałam miejsca na myślenie z dystansem. Na zadawanie niewygodnych pytań. Na teksty, które nie są „jak żyć”, tylko raczej: „czy na pewno tak chcemy żyć?”.
No i teraz jest porządek.
Przynajmniej na blogu 😉
W głowie… wiadomo, proces w toku.
Jeśli masz ochotę zajrzeć, poczytać, pospacerować między kategoriami – zapraszam na https://psychologicznypunktwidzenia.pl
Może znajdziesz tam coś, co zostanie z Tobą na dłużej.

Wczoraj rano mróz zostawił na szybie wzór. Po kilku godzinach zniknął.Dziś rano pojawił się znowu - na chwilę. I znowu z...
21/01/2026

Wczoraj rano mróz zostawił na szybie wzór. Po kilku godzinach zniknął.
Dziś rano pojawił się znowu - na chwilę. I znowu zachwyca. Wieczorem już go nie będzie, ale ja wciąż będę pod jego wrażeniem.
I przyszła mi do głowy myśl, jak łatwo dziś pomylić wizerunek z tym co autentyczne.
Napisałam o tym tekst. O tym, dlaczego wybieramy imitacje. I czy jeszcze potrafimy rozpoznać to, co autentyczne - kiedy się pojawi.
👉 „Zanim stopnieje” – nowy tekst na blogu.

Refleksyjny tekst o autentyczności, iluzji i potrzebie prawdy. Psychologiczne spojrzenie na świat filtrów i wizerunków.

Adres

Partyzantów 46
Gdynia
81-423

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Elżbieta Krzyżaniak Centrum Rozwoju i Pozytywnej Zmiany umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Elżbieta Krzyżaniak Centrum Rozwoju i Pozytywnej Zmiany:

Skróty

Udostępnij

Kategoria