30/04/2026
📋🖊️Z dziennika psychoterapeuty
Pacjenci często pytają nas czym tak naprawdę są prawdziwe, głębokie relacje i dlaczego właściwie są tak ważne dla naszego zdrowia psychicznego.
Przecież mam znajomych, mówicie, spotykam się z ludźmi.
Cóż, to bardzo trudne pytanie, ale postaramy się tutaj choć trochę na nie odpowiedzieć…może nieco przewrotnie.
To nie te relacje, w których zawsze masz rację 😉
I nie te, w których ktoś „czyta Ci w myślach” (choć możliwe, że to brzmi kusząco).
Głębokie relacje zaczynają się tam, gdzie kończy się idealna wersja siebie.
To moment, w którym mówisz „jest mi trudno”, zamiast „wszystko okej”, kiedy zauważasz, że reagujesz bardziej niż sytuacja tego wymaga
i… zamiast uciec albo zaatakować, zostajesz chwilę dłużej.
Z perspektywy psychodynamicznej to właśnie w relacjach najbardziej „odżywają” nasze stare historie. Te o byciu widzianym. Pomijanym.Ocenianym- za dużo, za mało. Niewystarczającym.
I to nie jest błąd systemu, to jego sens.
Bo głęboka relacja to nie brak napięcia.
To zdolność do bycia w tym napięciu … razem.
Trochę jak taniec, w którym co jakiś czas ktoś nadepnie komuś na stopę.
Różnica polega na tym, czy:
a) udajemy, że nic się nie stało
b) schodzimy z parkietu
c) uczymy się, jak tańczyć dalej, już trochę bardziej świadomie
Spoiler: opcja C rozwija najbardziej 😉
Dlatego gabinet psychoterapii lub grupa terapeutyczna jest takim niezwyczajnym miejscem.
Bo daje bezpieczną przestrzeń do sprawdzania „jak ja właściwie jestem z ludźmi” - na żywo, nie tylko w teorii.
I z czasem okazuje się, że to, co wydawało się „moją cechą”, jest po prostu historią, którą można napisać inaczej.
Tak więc pytanie o głębokość relacji jest pytaniem o to jak wyglądają Twoje relacje od środka.
Ta podróż wgłąb siebie może być trudna ale może też być bardzo ciekawa.
Jeśli zaciekawił Ciebie ten temat, zostaw 👍 to sygnał, że warto abyśmy rozwinęli go szerzej w kolejnych postach.