24/07/2026
Właśnie mija rok, odkąd zaczęłam stosować seed cycling, i to jest dobry moment, żeby opowiedzieć Wam, czym on właściwie jest.
Seed cycling, po polsku cykl nasion, to prosty sposób jedzenia nasion w rytmie cyklu. W pierwszej jego połowie, od miesiączki do owulacji, sięga się po siemię lniane i pestki dyni, a w drugiej, od owulacji do kolejnej miesiączki, po sezam i słonecznik. Nasiona wspierają organizm tym, co mają w sobie naturalnie, między innymi błonnikiem, lignianami, cynkiem, selenem i dobrymi tłuszczami. To nie jest terapia ani zamiennik opieki lekarskiej, tylko codzienny, łagodny sposób bycia bliżej własnego rytmu i dawaniem sobie tego czego w danym momencie nasz organizm potrzebuje. 🌾🌾🌾
Dla mnie ten temat jest czymś więcej niż nawykiem. Seed cycling tak mnie przekonał, że buduję wokół niego markę. Tak powstała Balancea i gotowe mieszanki Cyklu Nasion, pierwsze w Polsce, skomponowane osobno na każdą fazę, żebyście nie musiały mielić, nic pamiętać ani odmierzać. Sama korzystam z nich codziennie, jedna łyżka do śniadania i przez tę chwilę naprawdę jestem przy sobie i wiem, że daję sobie dobro. Z moją głową, która lubi rozpoczynać sto rzeczy naraz, właśnie ta prostota sprawiła, że po roku wciąż to robię.
O tym, co zauważyłam przez ten rok, opowiem wam w kolejnych materiałach. A jeśli macie pytania o seed cycling, zadawajcie je w komentarzach, bo chętnie na nie odpowiem.
Rolka powstała we współpracy z
hormony