Edyta Gusztal.Poznaj siebie.

Edyta Gusztal.Poznaj siebie. Caroline Myss Moja misja to wsparcie w procesie przemiany i odkrywania wewnętrznej mocy, która często ukryta jest głęboko w nas samych.

*Przewodniczka duchowa *Arteterapeutka *Joginka
*Odzyskiwanie duszy * Zwierzęta Mocy
*Umów sesję i odzyskaj swoją moc

"TO CO SŁUŻY DUSZY, WZMACNIA CIAŁO, A TO, CO JĄ OSŁABIA, SZKODZI TAKŻE JEMU." *Przewodniczka duchowa/szamańska
*Doradczyni szamańska
*Choreo arte i muzyko terapeutka
*Nauczycielka jogi intuicyjnej


Cześć, jestem Edyta Gusztal – przewodniczka w podróży do głębszego poznania siebi

e. Wierzę, że każdy z nas ma w sobie potencjał do wielkich zmian, a ja pomagam go wydobyć. Szamanizm, którym się zajmuję, to nie tylko starożytna praktyka, ale także sposób na życie – harmonijną współpracę z naturą, duchami i energią wszechświata. Pracując z medycyną bębna i grzechotki, pomagam odnaleźć wewnętrzny spokój, zdrowie i równowagę, bez potrzeby sięgania po substancje zmieniające świadomość. Moje doświadczenie w tej dziedzinie pozwala mi towarzyszyć innym w ich duchowej podróży, prowadząc ich w głąb samych siebie. Poza pracą szamańską, rozwijam intuicyjną jogę, w której ciało staje się drogowskazem ku wewnętrznej harmonii i zdrowiu. Poprzez ruch, oddech i uważność pomagam wyrażać emocje i uwalniać blokady, które często trzymają nas w miejscu. Dla mnie to praktyka pozwalająca powrócić do siebie i zrozumieć własne potrzeby. W swojej pracy arteterapeutki i choreoterapeutki łączę kreatywność z ruchem, dając przestrzeń do ekspresji, transformacji i głębokiej przemiany. Wierzę, że sztuka i taniec mają moc uzdrawiania, pozwalając nam dotrzeć do tych części nas, które potrzebują uwagi i uzdrowienia. Również prowadzę terapie takie jak Access Bars i Access Facelift, które pomagają uwolnić umysł z blokad, dając przestrzeń na nowe, pozytywne doświadczenia. Tworzę przestrzeń, gdzie każdy może odnaleźć siebie, zregenerować siły i rozwinąć skrzydła. Zapraszam Cię do wspólnej podróży – pełnej odkryć, przemian i miłości do samego siebie. Zdobyłam doświadczenie w wielu nurtach:
Nauki szamańskie rdzennych kultur: Am. Północna: Arvick Baghramian, Syberia:Valery Topojev, Gwatemala :Tata Pedro i Nana Marina, Arteterapia,, Choreoterapia, Muzykoterapia, joga Iyengara, trener radykalnego wybaczania, masażystka Access Bars i Access Facelift oraz dotyku motyla. Ukończyłam studia na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku o kierunku zdrowie publiczne.

Dziś podczas sesji po raz kolejny przypomniało mi się coś bardzo ważnego.W pracy z drugim człowiekiem nie zawsze potrzeb...
17/06/2026

Dziś podczas sesji po raz kolejny przypomniało mi się coś bardzo ważnego.
W pracy z drugim człowiekiem nie zawsze potrzeba mocnych procesów, głębokich konfrontacji czy „grubej rury”. Czasami największą zmianę przynosi delikatność.
Osoba, która dziś przyszła do mnie na sesję, nie potrzebowała typowej pracy szamańskiej. Czułam, że na ten moment bardziej adekwatny będzie zabieg Access Bars. I właśnie tego potrzebował jego system – łagodnego rozluźnienia, wyciszenia i stworzenia przestrzeni na zmianę.
W swojej praktyce nie przywiązuję się do jednej metody. Słucham człowieka, jego energii, jego aktualnych potrzeb. To nie intensywność pracy decyduje o jej skuteczności, ale trafność.
Przypomniały mi się również słowa, które kiedyś usłyszałam podczas podróży szamańskiej od ducha uzdrowiciela:
„Skalpel służy do cięcia, ale czasami lepiej użyć go do posmarowania chleba.”
To zdanie zostało ze mną na lata.
Bo to samo narzędzie może być użyte na wiele sposobów. Czasami potrzebne jest precyzyjne cięcie starych wzorców, a czasami wystarczy delikatny dotyk, który pozwala układowi nerwowemu odetchnąć i odzyskać równowagę.
Prawdziwe uzdrawianie nie zawsze jest spektakularne. Bardzo często przychodzi cicho, łagodnie i dokładnie w takiej formie, jakiej w danym momencie potrzebujemy.
Aho

Kolejna historia z podróży szamańskich...Podczas odzyskiwania fragmentów duszy nigdy nie jestem sama. Zawsze towarzyszy ...
14/06/2026

Kolejna historia z podróży szamańskich...
Podczas odzyskiwania fragmentów duszy nigdy nie jestem sama. Zawsze towarzyszy mi mój opiekun duchowy oraz duch, którego rolą jest odnajdywanie i przyprowadzanie zagubionych części duszy. To oni prowadzą mnie tam, gdzie trzeba dotrzeć.
Tym razem jednak wydarzyło się coś niezwykłego.
W miejscu, z którego rozpoczynałam podróż, pojawił się także tur. Potężny, majestatyczny b*k. Dopiero później sprawdziłam, że tur leśny jest gatunkiem, który już dawno wymarł.
Okazało się, że nie pojawił się przypadkiem. Był opiekunem duchowym osoby, która przyszła do mnie na sesję. To właśnie on poprowadził nas do pierwszego odnalezionego fragmentu duszy.
Przez wszystkie lata mojej pracy była to pierwsza i jedyna sytuacja, kiedy opiekun duchowy klienta pojawił się już na samym początku podróży i osobiście wskazał drogę.
Ten tur był niezwykły – silny, zdrowy, pełen mocy i życiowej energii. W świecie duchowym taki obraz często wiele mówi o człowieku, któremu towarzyszy. Pokazuje jego wewnętrzną siłę, potencjał i dobrą kondycję na poziomie fizycznym, emocjonalnym i duchowym.
Było to dla mnie ogromne zaskoczenie, ale też piękne doświadczenie, które na długo pozostanie w mojej pamięci.
Każda podróż jest inna. Każda odsłania własne symbole, historie i przewodników. I właśnie dlatego nigdy nie przestaje mnie zachwycać.
Jeśli czujesz, że nadszedł czas, by przyjrzeć się swojej drodze, odzyskać utraconą energię lub spotkać swoich duchowych sprzymierzeńców, zapraszam Cię na indywidualną sesję.
Aho🤲

11/06/2026

Lubię łączyć jogę i ruch intuicyjny na moich zajęciach.
Zapraszam w poniedziałki na 19.15 do Gdyni.

Dzisiaj podczas sesji wydarzyło się coś, co skłoniło mnie do podzielenia się tym.Przyszło przeprowadzenie kawałka duszy,...
08/06/2026

Dzisiaj podczas sesji wydarzyło się coś, co skłoniło mnie do podzielenia się tym.
Przyszło przeprowadzenie kawałka duszy, ale pojawił się też ktoś jeszcze. Zwierzę. A może bardziej strażnik. Duchowy opiekun, który nie przychodzi tylko na chwilę, by wesprzeć nas w konkretnym etapie życia, ale potrafi towarzyszyć nam przez wiele lat.
Wiele osób wyobraża sobie takich przewodników jako piękne, łagodne i budzące sympatię zwierzęta. Często tak właśnie jest. Ale nie zawsze.
Dzisiaj przyszedł wąż.
Nie był pluszowym zwierzaczkiem. Nie był milusiński. Nie miał wzbudzać zachwytu. Niósł coś znacznie cenniejszego.
Siłę życiową.
Dopiero po sesji okazało się, jak bardzo tej energii brakowało tej kobiecie przez wiele lat. Nie wiedziałam tego wcześniej. A jednak właśnie taka energia pojawiła się w przestrzeni.
To przypomniało mi coś bardzo ważnego.
Nie zawsze odrzucamy to, czego nie potrzebujemy. Czasem odrzucamy dokładnie to, co mogłoby nas wzmocnić.
Bywa, że wskutek różnych doświadczeń życiowych odcinamy się od własnej mocy, instynktu, sprawczości, odwagi czy siły przetrwania. Nie robimy tego z kaprysu. Robimy to po to, by przetrwać to, co było dla nas zbyt trudne.
Ale przychodzi moment, kiedy duch prosi nas, byśmy odzyskali tę część siebie.
Byśmy przestali bać się własnej siły.
Podczas tej sesji pojawiło się wyraźne przesłanie: przyjmij. Nie uciekaj. Nie odrzucaj. Nie bój się.
Bo czasem największym wyzwaniem nie jest zmierzyć się z tym, co ciemne na zewnątrz.
Największym wyzwaniem jest przyjąć własną moc.

A Ty?
Jakie zwierzę pojawiłoby się dzisiaj jako symbol energii, której najbardziej potrzebujesz?
Podziel się w komentarzu🤗

KIM JESTEM?To dla tych co są tutaj nowi 😊Mam na imię Edyta. Od wielu już lat pomagam i kobietom i mężczyznom w osiągniec...
06/06/2026

KIM JESTEM?

To dla tych co są tutaj nowi 😊

Mam na imię Edyta. Od wielu już lat pomagam i kobietom i mężczyznom w osiągnieciu lepszej jakości swojego życia.

Jeśli coś Cię trapi, martwi lub źle się czujesz to możesz do mnie przyjść i pogadać. Moje główne narzędzie to szamanizm. Zabiegi które wykonuję jak np. oczyszczanie czy przyniesienie kawałka duszy, pomagają odzyskać siebie a tym samym stawiają Cię na nowo do swojego życia.
Robię też zabiegi Access Bars które pięknie porządkują głowę. Pracuję też z ciałem poprzez jogę lub ruch intuicyjny.
Prowadzę warsztaty rozwojowo- relaksacyjne. Śpiewam dla Was i gram na bębnie...wiem że to jest dla Was kolejna medycyna bo mi o tym mówicie.
Jestem trochę taki człowiek orkiestra😉
Ale umiem to wszystko połączyć tak abyś Ty skorzystał/ a z tego jak najlepiej🤗
Zapraszam Cię do mojego świata jeśli czegoś potrzebujesz😊.
Edyta

Dzień Dziecka ❤️Dzisiaj świętują wszystkie dzieci.Także to, które nadal mieszka w Tobie.To, które potrafi się zachwycać,...
01/06/2026

Dzień Dziecka ❤️
Dzisiaj świętują wszystkie dzieci.
Także to, które nadal mieszka w Tobie.
To, które potrafi się zachwycać, śmiać do łez, marzyć bez ograniczeń i cieszyć się drobiazgami.
Ale też to, które czasem wciąż nosi w sobie smutek, lęk i tęsknotę za tym, czego nie dostało.
Dziś warto na chwilę zatrzymać się przy swoim wewnętrznym dziecku i zapytać:
Jak się masz? Czego potrzebujesz?
Może odrobiny czułości.
Może zabawy.
A może po prostu usłyszenia i przytulenia.
💛 Nie zapominaj o dziecku, którym kiedyś byłeś. Ono nadal jest częścią Ciebie.

A to zdjęcie poniżej to mała Ja😅

Są momenty, kiedy wracam do domu po spotkaniach z ludźmi, kiedy jestem po rozmowach, sesjach, po byciu dla innych… i mim...
29/05/2026

Są momenty, kiedy wracam do domu po spotkaniach z ludźmi, kiedy jestem po rozmowach, sesjach, po byciu dla innych… i mimo że wokół mnie jest tyle osób — czuję samotność.
I długo miałam w sobie myśl, że może „nie powinnam” tego czuć. Bo przecież mam ludzi wokół. Mam klientów. Mam przyjaciół. Mam kontakt z ludźmi każdego dnia.
A jednak są chwile, kiedy bardzo mocno odczuwam brak zwykłej bliskości. Takiej, w której nie trzeba nic dawać. Nic prowadzić. Nic trzymać.
Myślę, że osoby, które dużo wspierają innych, często znają ten stan bardzo dobrze. Ludzie widzą w nas siłę, spokój, światło, przestrzeń do ukojenia… Ale rzadziej widzą, że pod tym wszystkim jest też zwykły człowiek. Czasem zmęczony. Czasem kruchy. Czasem po prostu tęskniący za ciepłem, obecnością i poczuciem, że też może się o kogoś oprzeć.
Piszę to, bo nie chcę tworzyć wizerunku osoby „ponad ludzkie emocje”. Nie jestem tylko rolą, którą pełnię dla innych. Jestem kobietą. Mam swoją wrażliwość, swoje słabsze momenty, swoje potrzeby.
I chyba właśnie wtedy uczymy się największej prawdy o sobie — że można pomagać innym i jednocześnie samemu potrzebować bliskości.
To nie odbiera nam wartości.
To czyni nas prawdziwymi.

EKSTRAKCJA. OCZYSZCZANIE ENERGETYCZNESą momenty, kiedy podczas pracy z drugim człowiekiem czuję, że w środku nagromadził...
27/05/2026

EKSTRAKCJA. OCZYSZCZANIE ENERGETYCZNE

Są momenty, kiedy podczas pracy z drugim człowiekiem czuję, że w środku nagromadziło się coś znacznie głębiej — trudne emocje, napięcia, lęki, niewypowiedziane historie, ciężar noszony latami.
I wtedy czasami pojawia się potrzeba oczyszczania energetycznego.
Nie zawsze jest ono delikatne.
Czasami ciało bardzo intensywnie reaguje, bo zaczyna puszczać to, co było w nim zatrzymane przez długi czas.
Objawy mogą być różne — większe zmęczenie, silne emocje, pocenie się, potrzeba snu, czasem oczyszczanie przez układ trawienny czy wypróżnianie.
Ciało po prostu szuka drogi, żeby wypuścić to, co już mu nie służy.
I bardzo ważne jest wtedy, aby mu na to pozwolić.
Chcę też powiedzieć coś bardzo ważnego:
nie zawsze po takim procesie od razu jest lekko, błogo i „jak nowo narodzony”.
Szamanizm nie jest tabletką przeciwbólową.
To nie jest szybkie wyciszenie objawu.
Jeśli coś odkładało się w naszym ciele przez lata — stres, tłumione emocje, życie w napięciu, przekraczanie swoich granic — to często potrzeba czasu, powtarzalności i świadomej pracy, żeby naprawdę to uwolnić.
Bo najważniejsze pytanie brzmi:
co sprawia, że w ogóle gromadzę w sobie energie, które mi nie służą?
Co robię?
A może czego nie robię?
Gdzie nie słucham siebie?
Gdzie działam wbrew sobie?
Kiedy ubrudzimy ciało, to po prostu je myjemy.
I nikt nie pyta: „po co znowu?” 😄
Wiemy, że to naturalny i powtarzalny proces, bo żyjąc — brudzimy się.
Tak samo jest z energią.
W środku też się „zabrudzamy” 😉
Dlatego oczyszczanie nigdy nie jest „jednym oczyszczeniem na całe życie”.
To raczej część dbania o siebie.
Tak samo jak odpoczynek, ruch, rozmowa, terapia, stawianie granic czy świadome życie.
Tak właśnie wygląda to z mojej perspektywy.
Tak ja to czuję i widzę.
Aho!

24/05/2026
24/05/2026

Adres

Gdynia

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Edyta Gusztal.Poznaj siebie. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij