22/06/2026
Jest gorąco.
Dosłownie i w przenośni.
Choć w gabinecie — na szczęście — bardzo komfortowo.
Klimatyzacja robi robotę.
Dla mnie i dla klientów też.
Lada moment kończy się rok szkolny.
Ale moi klienci nie robią sobie przerwy od terapii.
Krótkie wyjazdy — tak.
Chwila odpoczynku — tak.
Ale zatrzymanie procesu na całe wakacje — nie.
I myślę sobie, że to ważne.
Bo życie nie robi przerwy tylko dlatego, że zaczynają się wakacje.
Emocje, relacje, lęk, samotność, napięcie — one też nie zawsze wyjeżdżają na urlop.
Mój weekend był bardzo „kobiecy”.
W sobotę brałam udział w spotkaniu z grupą kilkunastu kobiet.
W niedzielę prowadziłam warsztaty dla kobiet pt. „Królestwo bez korony”.
Przyglądałyśmy się temu, co już nie służy.
Co uwiera.
Co nie pasuje.
Co kiedyś było potrzebne, ale dziś może już bardziej ciąży niż wspiera.
I robiłyśmy miejsce na nowe.
Na bardziej aktualne wybory.
Na misje, emocje, potrzeby i decyzje, które są bliżej nas.
To był warsztat z mocą i luzem.
Zatrzymujący, ale nie ciężki.
Poruszający, ale nie przytłaczający.
Taki, który przypomina, że praca ze sobą nie zawsze musi odbywać się w wielkim napięciu, powadze i trudzie.
A jeszcze w piątek były Dni Lubina i burza, która narobiła sporego zamieszania.
Setki ludzi schowały się w galerii. Wiele młodych osób.
Dużo emocji, napięcia, hałasu, bliskości i chaosu.
I jakoś to wszystko połączyło mi się dziś w gabinecie.
Na pierwszym spotkaniu była nastolatka, która mówiła o trudnościach w nawiązywaniu relacji i o ogromnej samotności.
O tym, jak trudno kogoś poznać.
Jak trudno utrzymać relację.
Jak szybko inni potrafią się wycofać, zablokować, zniknąć, zapomnieć.
Jutro mam sesję hipnoterapii z klientką, która boi się oceny innych.
Ten lęk sprawia, że wycofuje się z relacji, zanim jeszcze pozwoli sobie naprawdę w nich być.
I tak sobie myślę:
wciąż dzieje się dużo.
Na zewnątrz i w środku.
W świecie dorosłych i nastolatków.
W relacjach, w ciałach, w emocjach.
Dlatego — dbajcie o siebie.
Nie tylko wtedy, kiedy jest spokojnie.
Także wtedy, kiedy jest gorąco.
Dosłownie i w przenośni.
Do spotkania 🌈