10/08/2026
"- Kiedy okazałeś największą siłę? – wypytywał nadal chłopiec.
- Gdy ośmieliłem się okazać słabość."
Dziś spoglądam na wszystkie nasze kawałki, które uzurpują sobie miano siły. Brak przyzwolenia na słabość, na emocje, na łzy, bo przecież ... "chłopaki nie płaczą".
Bo bycie męskim to bycie wytrzymałym. Mimo, że w środku wszystko się rozpada...
Bo bycie męskim to bycie "solidnym jak skała". Ale czy skała zbudowała swoją solidność na trzymaniu tego co powinno odpaść? Czy nie przez lata erozji i wietrzenia formułowała się i ubijała? Rozpadała się i tworzyła na nowo?
Czy "męska energia" to:
- za iloma rzeczami materialnymi muszę się schować, aby zbudować swoją pewność?
- ile rzeczy muszę ukryć, aby być niezniszczalnym?
- jak grubą zbroję musze założyć, aby spróbowała utrzymać roztrzęsione wnętrze?
Tymczasem, siła i odwaga to nie krycie się za niczym, to pokazanie siebie w pełni drugiemu człowiekowi. To pozwolenie sobie na przeżywanie, a nie trzymanie.
To jest siła.
*Cytat z książki Charlie Mackesy, Chłopiec, kret, lis i koń