16/08/2026
🎬”Dam Ci lekcję”-10 odcinkowy koreański miniserial Netflix z 2026 roku.
Punktem wyjścia jest powstanie Biura Ochrony Edukacji, które interweniuje tam, gdzie szkoła, rodzice i dotychczasowe procedury okazują się bezradne. Serial dotyka przemocy rówieśniczej, zastraszania, nadużyć, bezsilności nauczycieli i konsekwencji, jakie szkolna przemoc pozostawia u młodych ludzi.
Najbardziej poruszające są dla mnie nie sceny wymierzania sprawiedliwości lecz historie, które do nich prowadzą.
Serial dobrze pokazuje mechanizm, który w rzeczywistości również może podtrzymywać przemoc: sprawca przekracza kolejne granice, otoczenie stopniowo przyzwyczaja się do sytuacji, świadkowie milczą, a osoba doświadczająca przemocy coraz bardziej traci poczucie bezpieczeństwa i wpływu. W końcu problem staje się tak poważny, że wszyscy zastanawiają się, jak mogło do tego dojść.
I właśnie tutaj pojawia się jedno z najważniejszych pytań tego serialu:
Gdzie byliśmy wcześniej?
Bo przemoc rówieśnicza rzadko zaczyna się od najbardziej dramatycznego zdarzenia. Wcześniej mogą pojawić się wyśmiewanie, izolowanie, poniżanie, groźby, zastraszenie, naruszanie granic czy normalizowanie zachowań pod hasłem: „oni się tylko wygłupiają”
„Dam Ci lekcję” dobrze pokazuje również bezsilność dorosłych- nauczycieli, rodziców i całego systemu. Biuro Ochrony Edukacji zostaje powołane właśnie wtedy, gdy dotyczasowe sposoby radzenia sobie z problemami okazują się niewystarczające.
Jednocześnie jako psycholog mam duży problem z rozwiązaniami proponowanymi przez bohaterów.
Przemoc nie staje się właściwą metodą wychowawczą tylko dlatego, że została zastosowana wobec osoby, która wcześniej sama skrzywdziła innych. Kara może zatrzymać zachowanie, ale sama w sobie nie sama w sobie nie musi i najczęściej nie prowadzi do zrozumienia jego przyczyn, rozwijania empatii czy nauki innych sposobów regulacji emocji i rozwiązywania konfliktów.
I chyba właśnie ta sprzeczność jest największą siłą serialu.
Oglądając go możemy odczuwać satysfakcję: „Wreszcie ktoś zareagował”, „ Wreszcie sprawca poniósł konsekwencje”. Jednocześnie warto zauważyć, jak łatwo wtedy przesunąć granicę między konsekwencją, a odwetem, stanowczością, a przemocą, ochroną osoby krzywdzonej, a karaniem osoby krzywdzącej. Ten moralny konflikt jest jednym z głównych tematów produkcji.
Dlatego nie traktowałabym „Dam Ci lekcję” jako instrukcji wychowawczej. Potraktowałabym go jako prowokację do rozmowy:
O odpowiedzialności dorosłych;
O granicach;
O przemocy, której czasem długo nie chcemy zauważyć;
O potrzebie ochrony osoby krzywdzonej;
O tym czy odpowiadając przemocą na przemoc rzeczywiście uczymy czegoś innego.
Najważniejsze pytanie, które zostaje ze mną po tym serialu brzmi:
Czy naprawdę potrzebujemy surowszych kar dla dzieci i młodzieży- czy przede wszystkim odważnych dorosłych, którzy potrafią zauważyć problem i zareagować, zanim będzie za późno?
Dla mnie właśnie dlatego „Dam Ci lekcję” jest wartościowym, choć kontrowersyjnym materiałem do refleksji psychologicznej. Nie dlatego, że pokazuje właściwe rozwiązania. Wręcz przeciwnie- dlatego, że zmusza do zastanowienia się jak powinny wyglądać właściwe.
A Wy? Oglądaliście? Macie ochotę zobaczyć? Dajcie znać w komentarzu🍀