11/07/2026
Dziś będzie długo.......
„Weź tabletkę i pracuj dalej” - ile razy to słyszałaś/słyszałeś?
Dlaczego w pracy wciąż brakuje wyrozumiałości dla migreny?
Piszę dziś te słowa niestety z podwójnej perspektywy....
Jako lekarz, który w gabinecie często widzi bezradność pacjentów....
I jako osoba chorująca na migrenę...
Doskonale znam ten paraliżujący strach – strach nie tylko przed rozsadzającym czaszkę bólem, ale przed tym, co pomyśli szef, że zespół uzna mnie za mało zaangażowaną, a pacjenci pomyślą, że uciekam od obowiązków.....
Praca podczas ataku migreny to absolutny koszmar.....
Światła jarzeniówek tną oczy jak lasery, ekran komputerow wyciska łzy z oczu, głosy rozmów dudnią w głowie niczym młot pneumatyczny, a zapach kawy wywołuje natychmiastowe mdłości.....
Wiele osób zmagających się z tą chorobą wpada w destrukcyjne błędne koło. Zamiast wziąć zwolnienie lekarskie , przychodzimy do pracy i uprawiamy tzw. prezenteizm– jesteśmy obecni ciałem, ale z powodu bólu, światłowstrętu czy wymiotów funkcjonujemy na ułamek swoich możliwości.
Patrzymy w monitor przez łzy, zmuszamy się do uśmiechu, a w środku krzyczymy z bólu. Efekt?
Produktywność naszej pracy i tak spada, frustracja rośnie, a potworny stres wywołuje kolejny, jeszcze silniejszy atak.
Dlaczego tak bardzo boimy się zwolnienia lekarskiego przy migrenie i jak musimy to zmienić?
Przestańmy przepraszać za naszą chorobę neurologiczną...
W naszej kulturze pracy wciąż pokutuje okrutny mit, że migrena to „humory” ,, fanaberie" albo „zwykły ból głowy”, na który wystarczy wziąć tabletkę i działać dalej. Nie! Migrena to poważna choroba, która czasowo wyłącza nas z życia.
Ukrywanie napadu i udawanie, że wszystko jest w porządku, tylko pogłębia społeczne niezrozumienie i karmi nasze poczucie winy.....
Moje przesłanie dla Ciebie: postaw siebie na pierwszym miejscu
1. Mów językiem faktów, nie prośb:
Kiedy zgłaszasz napad migreny, nie tłumacz się słowami „źle się czuję”. Powiedz wprost pracodawcy, z pełną powagą:
„Mam napad migreny, który czasowo upośledza moje widzenie, koncentrację i uniemożliwia mi jakakolwiek pracę . Muszę pójść do domu ".
Masz do tego pełne prawo jako osoba chora.
2. Zwolnienie to ratunek, nie porażka:
Praca w trakcie intensywnego napadu drastycznie wydłuża czas trwania migreny i niszczy Twój organizm. Twój pracodawca naprawdę szybciej zaakceptuje Twoją 1-2 dniową pełną nieobecność, po której wrócisz do obowiązków zregenerowana, niż tydzień Twojej męczarni na 20% możliwości....
Czy Ty ukrywasz swoje ataki migreny w pracy ze strachu przed stratą pracy i oceną Twojej osoby?