Gabinet Psychoterapii Psychoanalitycznej Adriana Meller

Gabinet Psychoterapii Psychoanalitycznej Adriana Meller Psycholog, superwizor i certyfikowany psychoterapeuta Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej.

Prowadzi terapię rodzinną, małżeńską oraz indywidualną terapię młodzieży i osób dorosłych.

08/08/2026

Czy „uwalnianie emocji” prowadzi do ich przetworzenia? O napięciu, ekspresji i regulacji w świetle współczesnych badań

Emocje bywają przedstawiane jak napięcie, które trzeba „wyrzucić” lub rozładować. Badania nie potwierdzają jednak, że intensywna ekspresja sama w sobie prowadzi do osłabienia emocji albo jej przetworzenia.

Najwięcej danych dotyczy złości. W eksperymencie Brada Bushmana osoby, które po prowokacji uderzały w worek treningowy, myśląc o człowieku odpowiedzialnym za ich złość, odczuwały później więcej złości i zachowywały się bardziej agresywnie niż grupa kontrolna. Odreagowanie połączone z ruminacją nasilało więc złość, zamiast ją wygaszać.

Metaanaliza z 2024 roku, obejmująca 154 badania i 10 189 uczestników, wykazała, że działania obniżające pobudzenie, takie jak spokojne oddychanie, relaksacja, medytacja i uważność, zmniejszały złość oraz agresję. Aktywności zwiększające pobudzenie nie dawały ogółem podobnego efektu.

Rozwiązaniem nie jest również tłumienie. W badaniu Grossa i Levensona hamowanie ekspresji podczas oglądania materiału wywołującego wstręt ograniczało widoczne reakcje, nie zmniejszając subiektywnego doświadczenia emocji, a w części pomiarów wiązało się ze wzrostem aktywacji fizjologicznej.

Ekspresja, chwilowa ulga, regulacja i przetwarzanie opisują różne procesy. Badania nad przebiegiem terapii wskazują, że przetwarzanie wiąże się ze zmianą sposobu rozumienia i organizowania doświadczenia, a nie wyłącznie z jego intensywnością. Płacz, krzyk, drżenie lub silne pobudzenie mogą być częścią ważnego procesu, lecz same nie dowodzą trwałej zmiany.

Warto więc pytać: co po tej ekspresji stało się możliwe? Czy pacjent lepiej rozpoznaje swój stan, rozumie jego znaczenie i ma większy wybór reakcji?

Jak odróżniacie ekspresję emocji od ich przetwarzania?

Źródła:
Bushman, B. J. (2002). doi:10.1177/0146167202289002.
Gross, J. J., Levenson, R. W. (1993). doi:10.1037/0022-3514.64.6.970.
Kjærvik, S. L., Bushman, B. J. (2024). doi:10.1016/j.cpr.2024.102414.
Pascual-Leone, A., Greenberg, L. S. (2007). doi:10.1037/0022-006X.75.6.875.

08/08/2026

Edyta Biernacka: Można powiedzieć, że Freud uważał, że dzięki psychoanalizie można zyskać pewien szczególny rodzaj etyki, który polega na uczciwości wobec siebie. Dzięki psychoanalizie człowiek się nie okłamuje. Jeżeli robi złe rzeczy, niszczące, to wie, że to robi i dlaczego to robi. Oczywiście, psychoanaliza nikogo nie uchroni od dokonywania takich wyborów, ale można powiedzieć, że czyni je świadomymi. Hanna Segal napisała w tym kontekście, że skutkiem psychoanalizy jest uzyskanie wewnętrznej wolności polegającej na tym, że zaczynamy świadomie dokonywać różnych wyborów i nie mamy poczucia, iż jesteśmy więźniami naszej historii, różnych okoliczności życiowych. Dzięki psychoanalizie przestajemy być krańcowo zdeterminowani przez doświadczenia, które mieliśmy w życiu. Owszem, to wszystko nadal składa się na naszą tożsamość, ale poza tym mamy dość duży margines wolności, w którym możemy decydować, kim chcemy być i jak chcemy wybierać.(...)

Wedle Freuda, wiedza, która się wyłania z nieświadomości, jest rzeczywiście bolesna, ale nie musi być przerażająca. Przerażenie pojawia się wtedy, gdy nie wiemy jeszcze, co w tej nieświadomej sferze siedzi. Kiedy się to w trakcie terapii stopniowo poznaje, kiedy zyskuje to swą konkretną formę, zostaje nazwane i zaczynamy się dowiadywać, na czym to polega, wtedy okazuje się, że choć to nie jest przyjemne, nie jest to też żaden koniec świata, gdy wie się coś takiego o sobie. A więc psychoanaliza pozwala człowiekowi tolerować prawdę na swój temat i właśnie nie robić z tego horroru. Są we mnie też mało eleganckie obszary, i mało piękne, i mało szlachetne. Jeżeli wiem, że tak jest, to mogę coś z tym zrobić, mogę próbować jakoś nad tym zapanować, mogę coś wybierać. Czując jakieś poruszenie w środku, potrafię rozpoznać, że to jest na przykład zawiść albo zazdrość, i mogę się temu poddać albo nie. Bez rozeznania, co mnie pcha do działania, nie miałabym wielkiego wyboru, musiałabym temu ulec.

całość: http://www.miesiecznik.znak.com.pl/6442008z-edyta-biernacka-rozmawia-maria-augustyniaknieswidomosc-wyraza-sie-przez-sny/
_________________________
obraz: Pablo Picasso

30/07/2026
28/07/2026

André Green opisuje specjalny rodzaj pacjentów, którzy
w swojej wczesnej historii mają kontakt ze straumatyzowaną matką. Przyczyny traumy, której doświadczyła, pozostają w ukryciu. Dziecko początkowo bezskutecznie próbuje reparować zaabsorbowaną własną żałobą matkę. Ten wysiłek jest oczywiście beznadziejny, bo dziecko próbuje naprawić matkę „z zewnątrz”, podczas gdy uszkodzenie jest wewnętrzne.
Po jakimś czasie zaczyna zdawać sobie sprawę, jak bardzo jest bezsilne. Często cierpi na bezsenność, pobudzenie i lęki nocne. Broniąc się przed uczuciem rozpaczy dziecko uruchamia obrony — przede wszystkim dekateksję obiektu matki i nieświadomą identyfikację z martwą matką (...). Osoba opuszczona przez „martwą matkę” próbuje zapanować nad sytuacją traumy poprzez realizowanie się na poziomie fantazji. Może to sprzyjać
wyrażaniu siebie za pomocą twórczości artystycznej albo na poziomie poznawczym za pomocą wysoce sprawnych intelektualizacji. Osoby takie często skarżą się na poczucie
niemocy — niemożność wycofania się z sytuacji konfliktowej, niemożność odczuwania miłości, rozwijania talentów, powiększania zasobów. Nawet jeżeli odnoszą sukcesy, to nie odczuwają z tego powodu satysfakcji. Charakterystyczne są stany przeżywania swoistej pustki określanej przez Greena jako halucynacja negatywna, biała psychoza lub biała żałoba, będących rezultatem masywnego wycofania emocjonalnego, które w nieświadomości pozostawia ślady w postaci „dziur psychicznych”. Na poziomie świadomym osoba ta uważa, że chłód emocjonalny jest niewłaściwy, że jest zdolna do zaangażowania uczuciowego, jeśli poczuje, że jest kochana i akceptowana. W rzeczywistości nie jest w stanie odczuwać miłości, bo jej miłość jest „złożona” w obiekcie „martwej matki” i osoba taka w wieku dorosłym dąży do samotności, a nie do relacji.
Za: Prot-Klinger, Smoleń, 2022
Link w komentarzu
Grafika: pinterest, Carl Wilhelmson 1866-1928 Zweden,

17/07/2026

Szanowni Państwo,

Poniżej zamieszczamy fragment tekstu, przygotowanego przez Annę Czownicką przy współudziale Gustawa Sikory i Moniki Barwińskiej.

„W 2017 ukazał się artykuł Lecha Kality i Magdaleny Chrzan-Dętkoś zawierający przegląd aktualnych badań empirycznych dotyczących efektywności terapii psychoanalitycznej, z którego wynika niepodważalny status terapii psychoanalizą jako skutecznej metody leczenia. Metoda ta, nastawiona nie tyle na redukcję objawów, co na proces zmiany psychicznej, pozwala badać zakres i stabilność zmiany na żywo w sytuacji klinicznej i określać w kontakcie z pacjentem możliwy zakres i kierunek dalszej zmiany. Badania wskazują na występujący w niej tak zwany efekt uśpienia, opisujący zjawisko, w którym poprawa lub zmiana terapeutyczna ujawnia się lub przybiera na sile po pewnym czasie od zakończenia terapii; wykazują także, że jedynie w wyniku terapii psychoanalitycznych osiąga się trwałe kompetencje w radzeniu sobie z relacjami, zmianami oraz sytuacjami kryzysowymi. Potwierdzają to zaprezentowane przez Marianne Leuzinger-Bohleber na corocznej konferencji Polskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego w maju 2026 roku wyniki empirycznych badań niemieckich LAC oraz MODE (długoterminowe badanie, które nadal trwa); wynika z nich, że terapia psychoanalityczna ma statystycznie porównywalną do innych podejść psychoterapeutycznych skuteczność w momencie kończenia leczenia, ale w stosunku do niektórych zaburzeń psychicznych osiąga trwalszy efekt – na przykład w przypadku depresji, depresji po przeżytej traumie, zaburzeń psychosomatycznych, zaburzeń jedzenia i zaburzeń osobowości (zwłaszcza osobowości z pogranicza). Tłumaczy to fakt, iż w odróżnieniu od innych rodzajów terapii wskutek terapii psychoanalitycznej dochodzi do zmian strukturalnych osobowości pacjentów.

Psychoanaliza zajmuje również ważne miejsce w świecie nauki, czego odzwierciedleniem jest jej obecność na uniwersytetach w krajach szeroko rozumianego Zachodu, wszędzie tam, gdzie nauka nie była kontrolowana przez politykę.”

W komentarzu zamieszczamy link do artykułu, usunięty fragment w jego pierwotnym kształcie oraz bibliografię.

16/07/2026

Jednym ze sposobów radzenia sobie z traumą, nagłym przypływem stymulacji, jest opcja narcystyczna.
Aby zdystansować się od tego co się dzieje, osoba wchodzi w narcystyczny sposób bycia (…) w wielkościowym stanie umysłu on lub ona jest w stanie odepchnąć te rzeczy, które są bolesne., jest w stanie pozbyć się części siebie i przypisać je innym, i żyje znieczulona wobec tego, co bolesne, co może być ...

(Symington, 1993, s. 74 za: DIamond i in., 2023).

Grafika: Caravaggio, Narcyz;

11/07/2026

Adres

Narutowicza 5
Inowrocław
88-100

Telefon

+48500271711

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Psychoanalitycznej Adriana Meller umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychoterapii Psychoanalitycznej Adriana Meller:

Skróty

Udostępnij

Kategoria