04/05/2026
https://www.facebook.com/share/p/1CC54FkXu7/
Kochani, trzeba to powiedzieć wprost — punkt 7 jest notorycznie spłycany.
Słyszycie na komisjach:
„myje się”, „je samo”, „chodzi do szkoły” — czyli „jest samodzielne”.
To jest wygodne uproszczenie, ale nie ma nic wspólnego z realnym funkcjonowaniem dziecka.
Bo samodzielność to nie jest checklista z trzech czynności.
Dziecko może:
– zjeść obiad,
– ubrać się,
– wyjść do szkoły
…i jednocześnie:
– nie rozumieć zagrożeń,
– wymagać stałego nadzoru,
– nie radzić sobie społecznie,
– mieć trudności komunikacyjne,
– reagować impulsywnie lub w sposób niebezpieczny.
I teraz konkret.
Punkt 7 wynika z Ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych i dotyczy konieczności stałej lub długotrwałej opieki albo pomocy w związku z ograniczoną samodzielnością.
To NIE jest zapis o tym, czy dziecko zje kanapkę.
Dodatkowo Rozporządzenie w sprawie kryteriów oceny niepełnosprawności u osób do 16 roku życia jasno wskazuje, że ocena ma dotyczyć całościowego funkcjonowania dziecka, a nie tylko podstawowych czynności.
Jeżeli ktoś sprowadza temat do „je i się ubiera”, to nie upraszcza — tylko zniekształca ocenę.
Dlatego jeśli czujesz, że decyzja została wydana „na skróty” — odwołanie to nie opcja, to konieczność.
To nie jest walka o papier.
To jest walka o realne wsparcie i bezpieczeństwo Twojego dziecka.
Jeśli potrzebujesz wsparcia — napisz do mnie.
Przygotujemy odwołanie tak, żeby pokazać prawdziwe funkcjonowanie dziecka, a nie wersję „z pięciu minut rozmowy”.
Możesz też skorzystać z moich ebooków o odwołaniach — dostajesz gotowe wskazówki i konkretne rozwiązania.
Nie daj sobie wmówić, że wszystko jest w porządku, kiedy nie jest.
Daj znać w komentarzu — czy u Was też „samodzielność” została oceniona po tym, czy dziecko je i się ubiera?