Psyche & LOGOS - intymne rozmowy z podświadomością

Psyche & LOGOS - intymne rozmowy z podświadomością Psychoedukacja. Hipnoza kliniczna. Hypno-yoga. Warsztaty rozwojowe.

Jak ładnie wytłumaczone związki. Tyle osób, zwłaszcza kobiet, jest w błędzie co do tego czym miłość jest i jak mamy ją c...
10/06/2026

Jak ładnie wytłumaczone związki. Tyle osób, zwłaszcza kobiet, jest w błędzie co do tego czym miłość jest i jak mamy ją czuć. Bo nie tak...

"Wiele osób nie szuka bliskości, szukają emocjonalnej intensywności, myśląc, że to jest miłość. I właśnie dlatego tak wiele relacji na początku wydaje się wyjątkowych. Dużo emocji, dużo napięcia, dużo analizowania i ciągła niepewność.

Problem polega na tym, że układ nerwowy bardzo łatwo myli silne pobudzenie emocjonalne z poczuciem więzi. Bo dla mózgu intensywność często wydaje się bardziej znacząca niż stabilność i właśnie dlatego wiele osób mówi, że przy spokojnych ludziach nic nie czują, a tak naprawdę ich układ nerwowy po prostu nie czuje emocjonalnej huśtawki.

Neurobiologia dobrze to tłumaczy. Nieprzewidywalność, nagrody pojawiające się nieregularnie, bliskość przeplatana dystansem bardzo mocno aktywują układ dopaminowy.

Dlatego relacje w których raz czujesz bliskość, a raz odrzucenie, potrafią uzależniać dużo silniej niż spokojne i stabilne relacje. I problem jest taki, że wiele osób interpretuje ten stan jako silną chemię, a bardzo często to po prostu układ nerwowy w stanie alarmowym. Bo kiedy mózg ciągle nie wie, czy zaraz dostanie bliskość, czy odrzucenie zaczyna obsesyjnie skupiać uwagę na drugiej osobie. Dlatego takie relacje tak potężnie wyczerpują psychicznie. Ciało cały czas funkcjonuje w napięciu, oczekiwaniu i ciągłym monitorowaniu sygnałów.

I wtedy po prostu mylimy spokój z nudą, bo spokój nie daje tego samego emocjonalnego pobudzenia. I to nie znaczy, że spokojna relacja jest bez emocji. To znaczy, że układ nerwowy nie jest już cały czas w tym stanie napięcia.

Dojrzała bliskość bardzo często nie wygląda jak obsesja, ciągłe analizowanie i emocjonalny chaos, tylko jak poczucie bezpieczeństwa, przewidywalność i możliwość bycia sobą bez ciągłego napięcia."

/Za: Neuro Zajawka/

*****

Grafika: Yuval Robichek

Czasami mam wrażenie, że ludzie, którzy nigdy nie byli w terapii, wyobrażają ją sobie jak na załączonym obrazku. Wymówek...
06/06/2026

Czasami mam wrażenie, że ludzie, którzy nigdy nie byli w terapii, wyobrażają ją sobie jak na załączonym obrazku. Wymówek innych różnych słyszę bez kilku, tu kilka moich ulubionych:

"Ja nie mogę iść na terapię, ja mam obowiązki."

"Nie chcę żeby ktoś [w sensie: terapeuta] udawał że się mną przejmuje."

"Zbyt fatalnie się czuję, żeby iść teraz na terapię."

"Nie będę sobie zaglądać w głowę, bo boję się co tam zobaczę."

Spokojnie, nikt Cię nie zmusza. Dodam jedynie, że każda z tych wypowiedzi zdradza problem, z którym dobrze by było pójść na terapię. 😉

Psyche & LOGOS - intymne rozmowy z podświadomością

Taki post zatrzymał mnie dzisiaj. Nie zgadzam się ani trochę. Nie jeżeli mamy świadomość, szacunek do siebie, poczucie w...
06/06/2026

Taki post zatrzymał mnie dzisiaj. Nie zgadzam się ani trochę.

Nie jeżeli mamy świadomość, szacunek do siebie, poczucie własnej wartości i umiejętność komunikowania swoich potrzeb. Wtedy lojalność jest zaletą.

Z wadą mylona jest wtedy gdy powyższych umiejętności brak. Obwinia się wtedy ludzi i lojalność zamiast przyjrzeć się własnej inteligencji emocjonalnej.

Ja wiem że w trudne dni trzeba do ludzi. Wtedy kiedy najmniej się ich chce, i na samą myśl o kontakcie z kimkolwiek robi...
19/03/2026

Ja wiem że w trudne dni trzeba do ludzi. Wtedy kiedy najmniej się ich chce, i na samą myśl o kontakcie z kimkolwiek robi się słabo, wtedy kiedy czuję się że chcę zniknąć i żeby nikt mnie nigdy nie znalazł - wtedy do ludzi. Jeśli ma się człowieka swojego zaufanego do zadań specjalnych to super - można do niego czy do niej. W kapciach, w piżamie, nic nie mów do mnie, siądź tu tylko i siedź obok, herbatę zrób, tylko nie pytaj jaką, bo nie mam siły na decyzje. Mokrą. Aromatyczną. Pierwszą z brzegu. Warto mieć kogoś takiego. A jeśli nie ma, to nadal do ludzi. Choćby do sklepu, na pocztę, gdziekolwiek gdzie trzeba powiedzieć dzień dobry i dziękuję - bywa że to wystarczy żeby nie wpaść głębiej, lub żeby te czarne chmury przesunęły się choć odrobinę. Bo ruch jest ważny. A skoro o tym mowa, to też na spacer czy rower. Obojętnie w jakich butach. Może być w dresie, lub kurtce naciągniętej na piżamę. Idź, przebieraj nogami. Przytul się do drzewa, powiedz mu wszystko. Przyjmie twoje słowa, troski i łzy. Jak się da (latem raczej niż w marcu) połóż się na trawie. Oglądaj niebo i promienie słońca grające między listkami. Jeśli takowego brak, przycupnij mimo to i policz konary, pojedyncze listki ostałe po zimie, albo nowe pączki, cokolwiek. Uwagą można zarządzać nawet gdy jest ciężko. A trzeba zwlaszcza wtedy. W domu zajmij się czymś, czymkolwiek. Ułóż puzzle. Powycinaj nagłówki z gazet. Pooddzielaj groch od maku. Chyba że umiesz robić na drutach, wtedy jeszcze lepiej. Nieważne czym zajmiesz palce, byle się ruszały, gdy cała reszta nie chce i nie może. Depresja to nie wyrok. Zwłaszcza jeśli zadbamy o nią w tę lepsze dni, zainwestujemy czas i uwagę w wyrobienie sobie nawyków, które będą jak siatka bezpieczeństwa wtedy gdy sił brak. 💓

16/03/2026
Np. teraz.
04/03/2026

Np. teraz.


Zainspirowana do podjęcia tematu - po sesji online z klientką - tak sobie dziś przy pełni z Ziutką gaworzę.

- Co to znaczy właściwie zdradzać siebie Aniu - pyta Ziutka

- Hmm, dla mnie to momenty, w których nie słuchasz siebie, działasz wbrew sobie, pozwalasz innym poniżać Cię, nie szanować, krytykować, obwiniasz siebie, atakujesz i krytykujesz siebie, poświęcasz się dla innych, nie stawiasz granic, tłumisz w sobie, nie wyrażasz, zadowalasz innych - to tak na szybko mi przychodzi

- No sporo tego, wygląda na to, że bez sensu to robić, to czemu tyle ludzi to robi? - dopytuje Ziutka

- Ziutko, nie masz łatwiejszych pytań? Z mojego doświadczenia, bo wielu z nich jest poranionych, zdradzonych na etapie dzieciństwa przez opiekunów, muszących walczyć o uwagę i miłość - czasem desperacko, a i tak jej nie dostając - stąd łatwo im przychodzi zdradzanie siebie. - wyjaśniam

- Pewnie też boją się utraty jakiejś relacji, czy pracy lub czegoś jeszcze… A czy można to zmienić - pyta Ziuta

- Pewnie, że można! To kwestia decyzji i zaopiekowania tych miejsc w sobie, które wołają o miłość i uwagę :)

- A potem już tylko założyć koronę i trzymać swoją stronę! - podsumowuje Ziuta

- Potem już łatwizna :))

👸🏼Jakie masz doświadczenia w tym temacie?

A gdyby przytulić się choćby na chwilę do tej perspektywy? Ciekawe jak wpłynęłoby na jakość naszych relacji?
04/03/2026

A gdyby przytulić się choćby na chwilę do tej perspektywy? Ciekawe jak wpłynęłoby na jakość naszych relacji?

Brak wsparcia nie jest „tylko” brakiem czyjejś obecności. Dla układu nerwowego może być doświadczeniem głęboko traumatycznym. Człowiek nie został biologicznie zaprojektowany do samotnego radzenia sobie z przeciążeniem. Od pierwszych chwil życia regulujemy się w relacji – w spojrzeniu, w tonie głosu, w czyjejś bliskości. Gdy płacz nie spotyka się z odpowiedzią, gdy lęk nie zostaje nazwany i ukołysany, w ciele zapisuje się cicha informacja: „jestem sam z zagrożeniem”.

To doświadczenie nie znika. Ono dojrzewa razem z człowiekiem.

W dorosłości brak wsparcia bywa mniej widoczny, ale równie bolesny. To momenty kryzysu, straty, przemocy, choroby czy załamania – kiedy ktoś mówi o swoim bólu i trafia w pustkę. Albo w bagatelizowanie: „przesadzasz”, „inni mają gorzej”, „nie dramatyzuj”. Takie słowa nie tylko nie pomagają. One podważają rzeczywistość osoby, która cierpi. W układzie nerwowym uruchamia się wtedy podwójny sygnał: zagrożenie jest realne, a jednocześnie nie ma nikogo, kto pomoże je unieść.

Ciało uczy się samotnego przetrwania.

Z czasem mogą powstać strategie, które z zewnątrz wyglądają jak „siła”: nadmierna samowystarczalność, twardość, nieproszenie o pomoc, dystans emocjonalny. Albo przeciwnie – silny lęk przed odrzuceniem, rozpaczliwe szukanie potwierdzenia, trudność w byciu samemu. Każda z tych reakcji jest próbą ochrony. Układ nerwowy nie wybiera ich dlatego, że ktoś jest „zbyt wrażliwy”. Wybiera je dlatego, że kiedyś musiał przetrwać bez wsparcia.

Brak regulującej relacji wokół trudnego doświadczenia sprawia, że emocje nie mają gdzie się domknąć. Zostają w ciele jako napięcie, czujność, wstyd, poczucie bycia „za dużo” albo „nie dość”. Pojawia się trudność w zaufaniu. W dopuszczaniu bliskości. W wierzeniu, że ktoś naprawdę zostanie. Samotność przestaje być tylko stanem – staje się zapisem w układzie nerwowym.

To dlatego brak wsparcia może być cichą traumą. Bez spektakularnych wydarzeń. Bez świadków. A jednak z długotrwałym skutkiem: trudnością w regulacji emocji, w poczuciu własnej wartości, w odczuwaniu bezpieczeństwa w relacji. Ciało zapamiętuje, że bycie samemu w cierpieniu oznacza zagrożenie.

Jednocześnie układ nerwowy jest plastyczny. Uczy się przez całe życie. Każde doświadczenie, w którym ktoś naprawdę słucha i nie odwraca wzroku, jest mikrodoświadczeniem korekcyjnym. Każda relacja, w której emocje nie są wyśmiewane ani minimalizowane, zaczyna powoli nadpisywać dawny zapis. To nie dzieje się nagle. To proces. Czasem niepewny. Czasem z cofnięciami. Ale możliwy.

Relacyjne bezpieczeństwo buduje się krok po kroku. W powtarzalności. W czyjejś obecności, która nie znika, gdy robi się trudno. W doświadczeniu, że można czuć i nie zostać porzuconym.

Brak wsparcia boli, bo dotyka naszej najbardziej podstawowej potrzeby – więzi. To nie słabość. To neurobiologia. A tam, gdzie kiedyś była samotność, może stopniowo pojawić się nowe doświadczenie: „nie muszę radzić sobie sam”, „moje emocje mają sens”, „mogę być w relacji i pozostać sobą”.

Joanna | I hear YOU

Cudzysłów jest tu kluczowy. Bo jeśli oddala nas od miłości innych, to nie nie jest miłość wcale. To kompensacja za jej b...
14/02/2026

Cudzysłów jest tu kluczowy. Bo jeśli oddala nas od miłości innych, to nie nie jest miłość wcale. To kompensacja za jej brak. 💞

Adres

Jelenia Góra

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psyche & LOGOS - intymne rozmowy z podświadomością umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psyche & LOGOS - intymne rozmowy z podświadomością:

Skróty

Udostępnij

Kategoria