16/07/2026
Dlaczego na oddziale onkologicznym podają Ci wyciąg z kory drzewa za grube tysiące, a gdy pijesz napar z ziół, system nazywa Cię szurem? Żartuję... ale czy aby na pewno?
Projekt ustawy "Lex Szarlatan" udowadnia, że ten absurd właśnie dzieje się na naszych oczach.
Jaki jest największy problem? Monopol na Twoje zdrowie.
Ktoś na górze najwyraźniej uznał, że natura jest niebezpieczna, a jedynym słusznym zbawicielem jest syntetyk z logo giełdowej korporacji.
Cel projektu UD207 jest prosty: odciąć pacjenta od holistycznego leczenia i wrzucić do wygodnego pudełka z napisem: „posłuszny abonent apteki”.
🥼To teraz nauka na stół. Obalamy mity:
Jako fitoterapeuta mam alergię na systemową hipokryzję.
Pytacie, jak to jest z lekami naturalnymi? Według obszernych przeglądów (m.in. dr. Newmana i Cragga), prawie 80% wszystkich wprowadzonych w ostatnich dekadach małocząsteczkowych leków przeciwnowotworowych ma swoje źródło bezpośrednio w naturze (jako ekstrakty, pochodne lub mimetyki). Np.:
- Paklitaksel (Taxol), ratujący życie, Izolowany z kory cisa.
- Winkrystyna na białaczki? Z niepozornego barwinka.
- Etopozyd? Z bylicy.
I wiele wiele innych...
To nie jest szarlataneria, a twarda, udowodniona klinicznie farmakognozja, o którą od lat walczą genialne umysły polskiej nauki, jak prof. Łukasz Łuczaj (w swoim Liście Ludzi Nauki) czy dr Henryk Różański z Polskie Towarzystwo Zielarzy i Fitoterapeutów
https://lukaszluczaj.pl/list-ludzi-nauki/
Idźmy dalej... 💊 Psychiatryczna i przeciwbólowa patologia
A jak wygląda ten rzekomo „bezpieczny i skuteczny” system w psychiatrii? To ponury żart.
Ładujemy w pacjentów tony benzodiazepin, które dewastują układ nerwowy i uzależniają fizycznie szybciej niż narkotyki z ulicy. Tymczasem badania z Johns Hopkins University udowadniają, że psylocybina (tak, z tych grzybów rosnących m.in. na krowich plackach) ma gigantyczny potencjał w leczeniu lekoopornej depresji czy PTSD.
Różnica? Psylocybiną można zresetować pacjenta po kilku sesjach. A na "bezpiecznym" benzo kasuje się miesiącami za odnawianie recepty, wpędzając pacjenta w nałóg.
Warto także przypomnieć historię cudownego oksykodonu (OxyContin), stworzonego przez Pudure Pharma.
Przy jego wprowadzaniu koncern kazał przedstawicielom instruować lekarzy, że rosnąca tolerancja i uzależnienie fizyczne pacjenta to... „normalny etap leczenia” (ukuto wręcz śmieszny, pseudonaukowy termin pseudoaddiction).
Efekt?
Tamtejsza epidemia opioidowa pochłonęła w USA ponad 645 tysięcy ofiar śmiertelnych. ‼️
To ponad 10 razy więcej, niż zginęło amerykańskich żołnierzy w całym piekle Wietnamu (ok. 58 tysięcy). Co najgorsze, te statystki ciągle rosną na sile - wiele amerykańskich miast jest panowanych przez "opioidowe zombie".
Jak już rozmawiamy o legislacji, to warto podkreślić absurd naszego prawa. Bo część tych leków, jest dostępne w każdej polskiej aptece, wydawane bez przypisu lekarza (OTC).
No ale zysk na giełdzie się zgadza, więc system udaje że wszystko jest zgodne z procedurami - no bo przecież jest, nie prawda?
A co system robi z pacjentem już uzależnionym od opioidów? Daje mu inny legalny opioid – metadon. Zmieniamy po prostu jedno fizyczne uzależnienie na drugie. Kółko się zamyka.
Tymczasem kliniczna fitoterapia bada ibogainę (potężny alkaloid z afrykańskiego krzewu Tabernanthe iboga). Najnowsze dane sugerują, że potrafi ona drastycznie zredukować głód odstawienny i dosłownie „zresetować” receptory dopaminowe w istocie czarnej oraz szlaki nagrody w mózgu już po JEDNORAZOWYM zażyciu.
Czyli po prostu „Oduzależnić” (były opisywane przypadki wyleczonych osób, uzależnionych m.in od: heroiny, kokainy, alkoholu czy nikotyny)
Ibogaina robi z układem nerwowym to, czego korporacyjne, syntetyczne leki po prostu nie potrafią.
⚠️ Oczywiście, co podkreślam z całą mocą: nie próbujcie eksperymentów z tak silnymi surowcami na własną rękę!
To są niezwykle potężne związki, niosące za sobą ryzyko poważnych skutków ubocznych. Wiele z nich jest w Polsce nielegalnych, a ich niekontrolowane zażycie może skończyć się tragicznie!)
Jednakże, mają ogromny potencjał leczniczy. Tak jak i wspomniane opioidy, które odpowiednio użyte ratują życie.
System jednak woli chować takie badania do szuflady i nazywać to "szarlatanerią", bo jak coś nie przeszło jeszcze III fazy badań klinicznych i rejestracji leku, albo nie udało się tego wyizolować i zamknąć w kapsułce, to bezsprzecznie nie działa, prawda?
Ale komu ma to służyć?
„Najgorsze zło nie jest dziełem ludzi, którzy zdecydowali się być potworami, ale tych, którzy po prostu odmówili myślenia”. - Hannah Arendt
Co w tym wszystkim mnie tak wścieka?
Obecne polskie prawo (Kodeks karny) daje już pełne możliwości ścigania i surowego karania oszustów żerujących na ludzkim nieszczęściu. Nie potrzebujemy nowej ustawy, żeby zamykać naciągaczy. Projekt UD207 to czyste, autokratyczne bezprawie. Ma uderzyć rykoszetem w wykwalifikowanych specjalistów, którzy myślą komplementarnie, a nie systemowo.
Za pomocą jednego aktu prawnego, rzecznik praw pacjenta otrzyma władzę absolutną, a oprócz kar do 1mln złotych, może także całkowicie zablokować strony internetowe, blogi - czasami dorobek życia wielu ludzi.
Warto sobie zadać pytanie.
Czym jest "aktualna wiedza medyczna"?
Tego nie wiedzą nawet autorzy ustawy, ale będzie to wiedział Rzecznik Praw Pacjenta.
Tyle że, w historii, gdy ktoś miał jedyną i świętą rację, a do tego władze, to zazwyczaj nie kończyło się to dobrze dla nikogo.
Pamiętajmy o tym, że Fitoterapia to nie są herbatki na pocieszenie, tylko potężne, biologicznie czynne substancje.
Z całym szacunkiem dla dorobku ratującej życie medycyny akademickiej – nie pozwólmy z siebie zrobić idiotów. Bo dotyczy to nas wszystkich. Aż strach by pomyśleć, co by się działo na SOR'ach u pacjentów z kolką nerkową, gdyby nie papaweryna z maku lekarskiego, czy atropina. Farmakognozja ma swój ogromny i istotny udział w rozwoju niemalże każdej gałęzi współczesnej medycyny.
A im więcej świadomych profilaktyki pacjentów, tym mniej pacjentów.
I oczywiście, popieram postulat - trzeba powiedzieć STOP dla szarlatanów - tyczy się to zarówno oszołomów którzy chcą leczyć nowotwory wodą utlenioną, jak i lekarzy konowałów, którzy przepracowują 72h w dobę, nie widząc pacjenta na oczy.
Nie pozwólmy na niszczenie wolnego wyboru. Podpiszcie petycję o natychmiastowe wstrzymanie prac nad projektem UD207 i powołanie Okrągłego Stołu Medycyny Zintegrowanej:
https://www.petycjeonline.com/petycja_obywatelska_o_natychmiastowe_wstrzymanie_prac_nad_projektem_ud207_oraz_powoanie_okrgego_stou_medycyny_zintegrowanej?utm_source=copy_link
Dbajcie o jelita i otwarte głowy.
Patryk Łasica – Specjalista w zakresie Dietetyki i Fitoterapeuta
Polskie Towarzystwo Zielarzy i Fitoterapeutów
Instytut Zielarstwa Polskiego i Terapii Naturalnych
Instytut Medycyny Klasztornej przy Herbarium Św. Franciszka
Polska Izba Zielarzy Fitoterapeutów i Naturopatów
Herbinarium - Ośrodek Zielarstwa i Terapii Naturalnych