Psycholog dziecka Jowita Naruniec

Psycholog dziecka Jowita Naruniec Pracuję z dziećmi i ich rodzinami.

24/05/2026

Mój syn w dzieciństwie szukał kija doskonałego. Kije musiały mieć określoną długość i grubość, trzeba było nimi poruszać, żeby zbadać, jaki wydają dźwięk. Dla mnie były wszystkie takie same, ale dla niego: jeden kij był doskonały i zostawał z nami, inny lądował z powrotem w krzakach.

👉 Co właściwie robi dziecko, które sprawdza każdy kij przed podjęciem decyzji, czy go zatrzymać? Klasyfikuje, testuje hipotezy, weryfikuje wyniki, ocenia i odrzuca to, co nie spełnia kryterium. I szuka dalej. To jest dokładnie metoda naukowa adekwatna do dziecięcych możliwości!

Psychoanalityk Werner Muensterberger pisał, że zbieranie to gromadzenie przedmiotów o subiektywnej wartości, czyli zupełnie innej niż użyteczność. Tej, która daje poczucie tożsamości i sprawczości. Kamyk staje się dowodem na to, że dziecko potrafi odróżnić i wybrać, że ma własne kryteria a jego zdanie ma znaczenie.

❤ W świecie, gdzie większość decyzji podejmują dorośli, to jest ogromne! “Ja nadaję znaczenie, nie dorosły”.

Zbieranie:
- daje poczucie tożsamości i źródło autodefinicji – szukanie odpowiedzi na pytanie: kim jestem i co jest dla mnie ważne,
- nauka myślenia – sortowanie resoraków według koloru, to ćwiczenie tych samych procesów kognitywnych, które później wykorzystane będą w matematyce,
- regulacja emocjonalna – dzieci przechowują w przedmiotach doświadczenia, których nie potrafią jeszcze zwerbalizować... dziecko zbiera też przedmioty, które np. stymulują je sensorycznie.

A wasze dzieci – co zbierają? I czy zdarzyło wam się wyrzucić coś, co dla nich było absolutnie bezcenne?

👉 "Wild child" – czyli naturalny rozwój dziecka.
🤗 natuli.pl – link w komentarzu.

22/05/2026

To rodzice decydują!
‼️To nie telefon deformuje dziecko.
To tysiące godzin w tej pozycji.

⚠️Twarz dziecka rośnie dokładnie tak,
jak funkcjonuje jego ciało.

⚠️Dziecko nie „tylko siedzi na telefonie”.
Ono właśnie modeluje swoją twarz i postawę.

❌To nie jest „zła postawa”.
To początek deformacji.

⚠️Przygarbione ciało.
👉Cofnięta żuchwa.
👉Zwężona szczęka.
👉To często zaczyna się właśnie tutaj.

‼️Wady postawy rosną razem z dzieckiem.
I bardzo często zmieniają też jego twarz.

✅To nie jest tylko „garbienie się”.

Nieprawidłowa postawa ciała wpływa na:
• pozycję głowy
• ustawienie żuchwy
• pracę języka
• tor oddychania
• rozwój szczęki i twarzy

✔ Przygarbiona sylwetka i wysunięta głowa do przodu często powodują:
• cofanie żuchwy
• tyłozgryz
• zgryz otwarty
• niską pozycję języka
• oddychanie przez usta
• większe ryzyko wad zgryzu i asymetrii twarzy

Układ mięśniowy, kostny i nerwowy działa jak jeden system.
Nie można leczyć tylko zębów, ignorując postawę, oddychanie czy funkcję języka.

Dlatego w nowoczesnym leczeniu ortodontycznym tak ważna jest współpraca:
✔ ortodonty
✔ logopedy
✔ fizjoterapeuty

WADY ZGRYZU / WADY POSTAWY / LOGOPEDA / FIZJOTERAPEUTA / SKOLIOZA / ORTODONCJA FUNKCJONALNA dr Gabren

21/05/2026

NOWOŚĆ W OLSZTYNIE!
Tworzymy bezpieczne miejsce dla nastolatków, którzy gubią się w świecie rówieśników. Ruszają zapisy do rocznego Oddziału Dziennego w Centrum Psychiatrii Anima!
Czy Twój nastolatek (15-18 lat) ucieka w samotność? Czuje lęk przed rówieśnikami, zmaga się z ogromnym napięciem lub jest neuroróżnorodny (ASD, ADHD) i szuka swojego "plemienia"?
Od września w Animie rusza kameralna, 12-osobowa grupa terapeutyczna. Odchodzimy od nudnej teorii – stawiamy na praktyczne działanie i relacje.
Co czeka na uczestników w codziennym programie?
• Trening Umiejętności Społecznych (TUS) przez doświadczenie (gry, scenki, współpraca).
• Warsztaty radzenia sobie z emocjami i budowania pewności siebie.
• Zajęcia kreatywne i arteterapia rozwijające mocne strony.
• Bezpieczna, półotwarta atmosfera oparta na absolutnej akceptacji.
Nie zapominamy o Was – Rodzicach! Zapewniamy grupy wsparcia oraz terapię rodzinną, by pomóc Wam lepiej rozumieć świat dorastającego dziecka.
Ważne logistycznie: Zajęcia odbywają się codziennie w godzinach przedpołudniowych. Program dedykowany jest młodzieży w edukacji domowej (np. Szkoła w Chmurze) lub nauczaniu indywidualnym. Wielu rodziców boi się tych formalności – zupełnie niepotrzebnie! Pomagamy na każdym etapie i wystawiamy niezbędne zaświadczenia lekarskie.
Czas trwania: Wrzesień 2026 – Czerwiec 2027
Przyjęcie poprzedza rozmowa kwalifikacyjna.
Liczba miejsc jest ściśle ograniczona (tylko 12 osób).

Zarezerwuj termin konsultacji już dziś!!
Uwaga! Konsultacje odbywają się na:
ul. Jarockiej 86 telefon: 89 511 80 76 oraz
ul. Żołnierskiej 19A telefon: 888 707 405

17/05/2026

Muszę bo się uduszę!

Ostatnio psycholożka Juli Izmałkowa powiedziała do Małgorzaty Rozenek, że alkohol może być źródłem „czegoś dobrego”.

Psycholożka próbowała bronić tezy, że alkohol nie jest destrukcyjną używką, a "dorośli powinni podejmować dorosłe decyzje".

Nie zgadzam się. I mówię to z pełnym przekonaniem.
Alkohol nie jest dobrem i powinien być zabroniony picia podczas obecności dzieci.
Alkohol jest jedną z największych społecznych tragedii, które od lat próbujemy ubierać w ładne słowa, eleganckie kieliszki i modne etykiety.

Mówimy: „lampka wina”, „dla relaksu”, „przecież wszyscy piją”, „trzeba umieć korzystać”.
Tylko że za tym „normalnym piciem” stoją później rozbite rodziny, przemoc, zdrady, uzależnienia, depresje i dzieci wychowane w ciągłym napięciu.

Najbardziej przeraża mnie jednak to, że alkohol wciąż jest normalizowany w obecności dzieci.

Dziecko nie patrzy na alkohol jak dorosły.
Dziecko nie widzi „integracji”.
Nie widzi „smaku wina”.
Nie widzi „kultury picia”.

Dziecko widzi zmianę.

Widzi matkę albo ojca, którzy nagle mówią inaczej, śmieją się inaczej, zachowują się inaczej.
Widzi utratę kontroli.
Widzi chaos.
Słyszy podniesione głosy.
Czuje napięcie, którego nie potrafi nazwać.

I nawet jeśli w domu nie dochodzi do przemocy, to dziecko uczy się czegoś bardzo groźnego:
że alkohol jest obowiązkowym elementem odpoczynku, świętowania, spotkań i radzenia sobie z emocjami.
A potem dziwimy się, że kolejne pokolenia robią dokładnie to samo.
Nie jestem psycholożką.
Jestem obserwatorką życia.
I widziałam zbyt wiele kobiet płaczących przez pijących partnerów. Zbyt wiele dzieci żyjących w lęku. Zbyt wiele rodzin udających przed światem, że wszystko jest dobrze, bo „przecież to tylko alkohol”.

Substancja, która odbiera ludziom godność, niszczy relacje i zostawia ślady w psychice dzieci na całe życie.

Przestańmy w końcu robić z alkoholu element stylu życia. Przestańmy przedstawiać picie jako oznakę luzu, sukcesu czy dojrzałości.

Bo prawda jest taka, że najbardziej dojrzali są często ci, którzy potrafią powiedzieć-nie piję.
I nie chcę, żeby dzieci dorastały w świecie, w którym alkohol jest normą.

16/05/2026

Dziś w cyklu „przemoc po cichu” pogadajmy o zjawisku selektywnej nieporadności 😎

Znasz to? Prosisz partnerkę o to, aby załatwiła w końcu ważną sprawę w urzędzie skarbowym, gdyż konsekwencje mogą spłynąć na Was oboje i tylko ona to może zrobić. Wysyłasz jej link do e-urzędu, instrukcje jaki wniosek ma pobrać i gdzie wysłać. I słyszysz: „coś mi nie działa profil zaufany, nie mogę się zalogować” i wysyła screen ekranu (trzeba po prostu wejść w inną przeglądarkę, bo ta nie ma jakiejś tam wtyczki i się po ludzku normalnie zalogować). I wysyła Ci login i hasło, żebyś załatwił to sam. Bo ona nie potrafi. I gdy już prawie klikasz enter w logowaniu na cudze konto przypominasz sobie bardzo ważną rzecz. Ona prowadzi firmę! Loguje się na e-urząd co najmniej raz w miesiącu!

Inny przykład. Jesteście po rozwodzie. Macie wspólne dziecko, które co roku wyjeżdża w podobnym czasie na obóz letni i zimowy. Ty płacisz za zimowy on za letni. No ale gdy zbliża się termin zapisu dziecka na obóz letni i mu delikatnie przypominasz, on mówi: „no to ile w tym roku mam ci przelać?” Przerywasz swoją pracę, wchodzisz na stronę organizatora, przeklikujesz kilka zakładek, wysyłasz mu linki, piszesz kwotę. Żeby zapisać dziecko trzeba wypełnić formularz, wydrukować, podpisać, dołączyć potwierdzenie płatności i wysłać. Termin się kończy. On stwierdza: „Ja nic z tego nie rozumiem, co tu trzeba napisać? A tak w ogóle to nie mam tu u siebie drukarki. Przeleje ci za obóz w przyszłym miesiącu. Weź ją/jego zapisz”. No i zapisujesz, płacisz. Ale po chwili przypominasz sobie, że opowiadał Ci wczoraj jak ogarniał kilka spraw urzędowych i musiał dostarczać adwokatom wypełnione WYDRUKOWANE dokumenty.

No i możemy tu mnożyć:
👉 U Ciebie pralka gryzie, nie umie jej zaprogramować, ale u sąsiada robi wykład z mechaniki kwantowej prania wstępnego i pokazuje jak uruchomić nową pralkosuszarkę, którą sąsiad kupił.
👉Pójście z własnymi dziećmi na plac zabaw, żebyś Ty mogła odpocząć to strata czasu, ale jak jesteście na grillu u znajomych to skacze z ich dziećmi na trampolinie, wygłupia się w ogrodzie, a przyjaciółka z westchniem mówi na jednym wydechu „ach gdyby tak mój Leszek potrafił zająć się dziećmi”.
👉 Zapłacenie wspólnych rachunków za prąd na czas to dla niej Mont Everest wszelkich wymagań, ale za to doskonale pamięta gdy trzeba opłacić Netflixa dla koleżanki i przedłużyć subskrypcje w Empiku 😎
👉 „Weź Ty to zrób, bo mi w palcach wszystko pęka, psuje się, rozpada” ale w pracy z jubilerską precyzją używa tych samych rąk i nie wypłaca milionowych odszkodowań za zniszczenia 🤷🏻‍♀️

Termin weaponized incompetence - celowa nieporadność, albo selektywna nieporadność - jako taktyka przemocy pojawił się w literaturze anglojęzycznej stosunkowo niedawno jako odrębne pojęcie, choć psychologia od dawna dysponowała blisko spokrewnionymi konstruktami (próżniactwo społeczne).

Podstawowym wyróżnikiem selektywnej nieporadności jest jej…selektywność 😎 Nie mówimy o osobie, która generalnie sobie nie radzi w życiu lub w jakimś konkretnym obszarze (no każdy z nas taki ma). Raczej o osobie, której niezaradność jest przestrzennie i funkcjonalnie zawężona: obejmuje dokładnie te obszary, które wiązałyby się z nakładem pracy na rzecz wspólnego gospodarstwa, dzieci, partnera lub partnerki. Poza tymi obszarami - w pracy zawodowej, w realizacji własnych zainteresowań, w działaniach, z których wynika bezpośrednia korzyść lub zewnętrzna ocena - kompetencje pojawiają się w pełnej rozciągłości.

Kluczowym wskaźnikiem jest intencjonalność tej nieporadności: osoba, która twierdzi, że nie potrafi ugotować obiadu ani zadbać o dokumenty, jednocześnie organizuje obiad dla swojej rodziny lub zarządza portfelem inwestycyjnym z precyzją snajpera, nie pomija ani jednego terminu we własnych sprawach i bez problemu realizuje złożone zadania zawodowe.

Nieporadność w tym przypadku nie jest cechą osobowości tylko repertuarem zachowań zarezerwowanym na konkretne sytuacje. Mechanizm ten uruchamia się w przewidywalny sposób. Zadanie zostaje wykonane tak niedbale lub z tak dużym opóźnieniem (albo wcale), że osoba, która je zlecała, w końcu wykonuje je sama, albo przestaje prosić.

Z każdym powtórzeniem obszar odpowiedzialności jednej strony rośnie, a drugiej maleje. Nikt nie powiedział wprost, że tak ma być, ani nie odebrał drugiej osobie sprawczości jednym wyraźnym „chcę trzymać nad tobą kontrolę, więc będę udawał/a, że tego nie umiem”. Najczęściej dzieje się to stopniowo, przez nagromadzenie małych zaniechań, które wyglądają jak nieumiejętność lub okoliczności zewnętrzne (wyłączyli prąd, moja przeglądarka nie obsługuje tej strony, nie ma jajek w lodówce to nie zrobię śniadania dzieciom 🤷🏻‍♀️).

W literaturze przedmiotu toczy się dyskusja o tym, czy selektywna nieporadność wymaga świadomej intencji, żeby można było mówić o niej jak o taktyce przemocowej. Część badaczy i klinicystów wskazuje, że w wielu przypadkach nie chodzi o cyniczne planowanie że „cię wykorzystam”, lecz o kombinację poczucia zgody na to, aby nie brać odpowiedzialności tam, gdzie ona do człowieka przynależy, unikania konfliktu i wczesnego odkrycia (często jeszcze w dzieciństwie) że udawanie bezradności zwalnia z tejże odpowiedzialności. Ktoś nauczył się, że wtedy ktoś inny wkroczy i to zrobi za niego. W konsekwencji przestał rozwijać tolerancję na dyskomfort, gotowość do popełniania błędów i wytrwałość, których wymagają obowiązki domowe i relacyjne.

Tym, co odróżnia selektywną nieporadność od wyuczonej bezradności, jest jej kierunkowość: w wyuczonej bezradności przekonanie o niemożności wynika z historii porażek i krytyki; w selektywnej nieporadności mamy do czynienia z osobą, która nie mówi “nie mogę w ogólę”, lecz “nie mogę akurat teraz, akurat tu, akurat tego, akurat z tobą” - podczas gdy w innych kontekstach radzi sobie doskonale, bo celem tej nieporadności jest wykorzystanie Ciebie i Twoich zasobów, do zrealizowania jej/jego odpowiedzialności. Tak, to jest zwyczajne nadużywanie i nie ma to nic wspólnego z byciem nieporadnym.

Osoby, które przez lata funkcjonowały w relacji z kimś stosującym selektywną nieporadność, opisują kilka charakterystycznych procesów.

📌 Pierwszym jest stopniowe przejęcie pełnej odpowiedzialności przy zachowaniu pozorów równości. Formalnie nikt nic nie zabrał, ale w praktyce zakres obowiązków, decyzji i obciążeń poznawczych jednej strony rośnie nieprzerwanie, podczas gdy druga strona zyskuje coraz więcej czasu i przestrzeni dla siebie. Towarzyszy temu narastające poczucie przeciążenia, które trudno nazwać, bo nie wiadomo, kiedy dokładnie zaczęło się dziać.

📌 Drugim jest erozja zaufania do własnej oceny sytuacji. Ponieważ nieporadność wyglądała jak cecha, a nie jak wybór, osoba doświadczająca zaczyna wątpić w swoją interpretację. „Może oczekuję za dużo? Może powinnam/powinienem być bardziej cierpliwa/y? Może sama jestem odpowiedzialna/y za to, że on/ona “nie daje rady”?”

Badania nad pracą i płcią pokazują, że ciężar kompensowania innych spada nieproporcjonalnie na osoby, które zostały uspołecznione do przewidywania i łagodzenia dyskomfortu innych, z efektem w postaci niewidzialnej pracy, wypalenia i normalizacji nierówności.

📌 Trzecim skutkiem jest to, co można nazwać gastlightingiem strukturalnym: przekonanie osoby doświadczającej przemocy, że jej zmęczenie, frustracja i poczucie niesprawiedliwości są nieadekwatne do sytuacji, bo przecież nic się nie stało. Nie było krzywdy. Była tylko nieporadność, „a tak w ogóle, to sama powinnaś/powinieneś to zrobić, a nie przerzucać zadania na mnie”.

Selektywna nieporadność może być przejawem niedojrzałości, unikania odpowiedzialności lub socjalizacji w rodzinie dysfunkcyjnej. Jednak w połączeniu z innymi elementami systemu koercyjnej kontroli - minimalizowaniem, przerzucaniem winy, izolacją, kontrolą ekonomiczną - staje się jednym z narzędzi utrzymywania nierównowagi władzy, który jest szczególnie trudny do uchwycenia, bo nie pozostawia śladów 🤷🏻‍♀️

15/05/2026
05/05/2026

Szanowni Państwo, Drodzy Rodzice!
Wczoraj doszło do poważnego zalania budynku naszego Zespołu. To nagłe, nieprzewidziane zdarzenie naruszyło spokój, bezpieczeństwo i dotychczasowe warunki naszej pracy. Od siedmiu lat starałam się tworzyć coraz lepszą przestrzeń do rozwoju dzieci, młodzieży, rodziców oraz nauczycieli. Niestety, w jednej chwili nasza rzeczywistość uległa drastycznej zmianie. Wskutek zalania trzech pięter doszczętnie zniszczone zostały: gabinet logopedyczny, czytelnia oraz sekretariat. W znacznej części ucierpiały także dwa gabinety pedagogiczne i gabinet doradcy zawodowego. Zniszczeniu uległy łazienki na trzech kondygnacjach, korytarze oraz klatka schodowa. Straty są ogromne, woda nie oszczędziła sprzętu komputerowego, telefonów, kserokopiarki, drukarek, mebli oraz podłóg. Większość wyposażenia nie nadaje się już do użytku. Straciliśmy również cenne pomoce dydaktyczne, zabawki, gry oraz specjalistyczne testy do diagnozy. W tym trudnym dla nas momencie niezwykle szybko doświadczyliśmy Państwa wsparcia i dobrego serca. Reakcje Rodziców w mediach społecznościowych oraz liczne telefony pokazują, że nie jesteśmy sami, a nasza praca jest przez Państwa zauważana i doceniana. Te gesty solidarności dają nam siłę, by podjąć trud generalnego remontu i raz jeszcze stworzyć dzieciom oraz młodzieży przyjazną przestrzeń do działania. Moim priorytetem było i pozostaje, aby Poradnia i Biblioteka były miejscami nowoczesnymi, bezpiecznymi i inspirującymi, w których każdy z naszych podopiecznych może liczyć na profesjonalną pomoc w komfortowych warunkach. Wsparcie okazały już Władze Organu Prowadzącego. Straty zostały wstępnie oszacowane przez Pana Krzysztofa Żyndę, Pana Piotra Strzylaka oraz Panią Hannę Żyndę. Wyjątkową pomoc oferuje nam również Dyrektor Piotr Szerszeń, któremu serdecznie dziękuję za każdy gest zrozumienia, zainteresowanie i stałą gotowość do rozmowy. Od dziś rozpoczynamy kolejny etap: osuszanie pomieszczeń, sprzątanie, zrywanie podłóg, wynoszenie zniszczonych mebli oraz planowanie prac remontowych. Zaczynam też niełatwą drogę formalną, by ubezpieczyciel uznał wszelkie nasze zniszczenia i wypłacił odszkodowanie adekwatne do skali poniesionych strat, co pozwoli nam na realną odbudowę placówki. Nie wiem, czy proces ten zakończy się pełnym sukcesem. Niepewność, upływający czas i potrzeba szybkiego przywrócenia godnych warunków sprawiają, że nadal będziemy potrzebować Państwa wsparcia i wyrozumiałości.
W kolejnych komunikatach będziemy na bieżąco informować o organizacji naszej pracy i postępach w przywracaniu budynku do użytku.

Monika Włodarczyk-Dudka
Dyrektor Zespołu Placówek Pedagogicznych w Ostródzie

23/04/2026

To W DOMU dzieci uczą się mówić:
01 – Dzień dobry
02 – Dobry wieczór
03 – Dobranoc
04 – Proszę
05 – Przepraszam (kiedy chcą przejść)
06 – Przepraszam (gdy zawinią)
07 – Wybacz mi
08 – Dziękuję bardzo
09 – Dziękuję
10 – Pomyliłem się

To W DOMU uczą się także:
01 – Być uczciwym
02 – Być punktualnym
03 – Nie obrażać innych
04 – Być pomocnym i wrażliwym
05 – Okazywać szacunek każdemu: przyjaciołom, kolegom, starszym, nauczycielom, osobom pełniącym funkcje publiczne

To również W DOMU uczą się:
01 – Jeść różnorodne posiłki
02 – Nie mówić z pełnymi ustami
03 – Dbać o higienę osobistą
04 – Nie śmiecić
05 – Pomagać rodzicom w codziennych obowiązkach
06 – Nie brać tego, co do nich nie należy

Wciąż W DOMU uczą się:
01 – Być uporządkowanym
02 – Dbać o swoje rzeczy
03 – Nie ruszać cudzych rzeczy bez pozwolenia
04 – Szacunku do zasad, zwyczajów i tradycji
05 – Kochać życie i szanować przekonania innych

Bo W SZKOLE nauczyciele uczą:
■ matematyki
■ języka polskiego
■ historii
■ geografii
■ języków obcych
■ przyrody i nauk ścisłych
■ chemii
■ fizyki
■ biologii
■ filozofii
■ socjologii
■ wychowania fizycznego
■ sztuki

I przede wszystkim utrwalają to, czego dziecko nauczyło się W DOMU.

Bo to, czego uczymy się W DOMU,
uczy nas szacunku do drugiego człowieka,
do życia,
do wolności
i do własności innych.

Wychowanie zaczyna się w domu i rozwija się każdego dnia — w miejscach, w których jesteśmy, i w pytaniach, które sobie zadajemy.

10/04/2026
30/03/2026

Pamiętajcie, że dzisiaj - 30 marca 2026 roku - o 19:00 widzimy się na super webinarze z Agnieszką KOZAK. To właśnie ona wraz z Jackiem Wasilewskim napisała przepiękną książkę UWIĘZIENI W SŁOWACH RODZICÓW.

O czym będziemy rozprawiać? Wraz z Agnieszką starać się będziemy znaleźć odpowiedzi na poniższe pytania:

1. Co to znaczy że słowa nadają nam tożsamość?
Jak powstają kompleksy?
2. Co jest istotą poczucia wartości?
3. Jakimi zachowaniami i zdaniami budujemy wartość w sobie i innych?
4. Wartościowy czy wystarczający?

Temat: Moc słowa - jak budować i wzmacniać poczucie wartości w dziecku?
Kiedy: 30 marca poniedziałek godzina 19:00 - 20:30

Gdzie?: https://fundacjadbamomojzasieg.clickmeeting.com/a-kozak-moc-slowa-jak-budowac-i-wzmacniac-poczucie-wartosci-w-dziecku

Odpłatność? BRAK
Dla kogo? Rodzice, nauczyciele, specjaliści (psycholodzy i pedagodzy szkolni)
Czy trzeba się zapisywać? NIE

Koniecznie wpadajcie. Będzie bez prezentacji. Będą słowa. AŻ SŁOWA. Chodźcie do nas...

Adres

Widok 93/25
Kajkowo
14-100

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psycholog dziecka Jowita Naruniec umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psycholog dziecka Jowita Naruniec:

Skróty

Udostępnij

Kategoria