25/05/2026
Z PAMIĘTNIKA PSYCHOLOGA…
Trafił do mnie Marek, 35-letni mężczyzna, niezwykle pracowity i ambitny. Jego głównym problemem, z którym zgłosił się na sesję, był permanentny kryzys finansowy. Zawsze, gdy udawało mu się zgromadzić większą kwotę lub jego firma zaczynała przynosić realne zyski, działo się coś nieprzewidzianego: wypadek, kradzież, nagła choroba. Z punktu widzenia psychologii klasycznej mówilibyśmy tu o mechanizmie autosabotażu. Jednak w pracy systemowej sięgnęliśmy głębiej…
Podczas ustawienia okazało się, że Marek niesie w sobie ogromną, nieświadomą lojalność wobec swojego dziadka, który w czasie wojny stracił cały dorobek życia i ledwo uszedł z życiem. W jego systemie rodzinnym zapisał się silny skrypt: „posiadanie majątku to śmiertelne zagrożenie; żeby przetrwać, musisz zrzucić ten balast”. Dopiero wyciągnięcie tego mechanizmu na światło dzienne i symboliczne oddanie dziadkowi jego losu, pozwoliło Markowi uwolnić się od przymusu tracenia pieniędzy.
W terapii często musimy zrozumieć, że nasz dzisiejszy brak sukcesu bywa paradoksalnie wyrazem miłości do przodków!
*w swoich postach zmieniam imiona oraz kontekst życia moich klientów tak, by nikt nie domyślił się, o kogo chodzi. ❤️