Radosna strona zmiany

Radosna strona zmiany Jestem psychoterapeutką Gestalt w trakcie szkolenia oraz doradczynią zawodową.

Poznaj mnie na: https://www.radosnastrona.pl/
Prowadzę sesje indywidualne w Katowicach i w Tychach oraz spotkania online.

Są takie spotkania, w których daleko Ci do osoby, z którą się spotykasz. Z jednej strony potrzebujesz być blisko, z drug...
30/08/2026

Są takie spotkania, w których daleko Ci do osoby, z którą się spotykasz.
Z jednej strony potrzebujesz być blisko, z drugiej zaś siła, której potrzebujesz do przekroczenia tej odległości, wydaje się być dla Ciebie niedostępna.

Wierzę, że za niemożliwą do pokonania barierą, kryje się głębokie pragnienie kontaktu z drugim człowiekiem.

W procesie terapii dajesz sobie szansę na odkrycie i zaopiekowanie tego, co zamazuje Ci zobaczenie, jak naprawdę chcesz i potrafisz być w kontakcie z drugim człowiekiem i ze sobą samym/samą.

Wierzę, że współtowarzyszenie drugiej osobie w procesie zmiany, leczy to, co wymaga zaopiekowania.

Z serdecznością,
Monika

Pod zwyczajnością kontaktu z drugim człowiekiem kryje się największa wartość.To bycie z kimś w uważności i prawidziwej o...
02/08/2026

Pod zwyczajnością kontaktu z drugim człowiekiem kryje się największa wartość.
To bycie z kimś w uważności i prawidziwej obecności, jest dla mnie jedną z największych wartości terapii.

Z jednej strony brzmi to jak wyświechtany frazes, z drugiej zaś widzę jak trudno jest czasem być obecnym, kiedy dzieją się rzeczy trudne, niewygodne, a czasem wręcz tragiczne.

W moim świecie terapia pozwala na przywrócenie równowagi oraz na ponowne cieszenie się smakiem świeżego chleba z masłem i dobrej kawy wypitej w towarzystwie osoby, która jest najważniejsza...W towarzystwie siebie.

Jeśli pomimo trudności jakie obecnie przeżywasz, chcesz poznać się bliżej to zapraszam Cię do przyjrzenia się sobie w łagodnym i czułym towarzyszeniu.
Z serdecznością,
Monika.

Mam wrażenie, że w terapii jest trochę jak z ciastem z truskawkami.Nie trzeba wymyślnych składników i skomplikowanych pr...
07/06/2026

Mam wrażenie, że w terapii jest trochę jak z ciastem z truskawkami.

Nie trzeba wymyślnych składników i skomplikowanych przepisów, żeby powstało coś naprawdę dobrego. Czasem wystarczy to, co proste i to, co prawdziwe.

Z biegiem czasu coraz bardziej przekonuję się, że także w spotkaniu z drugim człowiekiem mniej często znaczy więcej. Nie trzeba niczego przyspieszać, naprawiać ani pięknie opakowywać.
Taka przestrzeń sprawia, że powoli wyłania się coś bardzo cennego.
To autentyczność. Zwyczajna.
Z uśmiechem i łzami. Z tym, co słodkie i z tym, co trochę kwaśne. Bez udawania.

Myślę sobie, że jest w niej coś z ciasta z truskawkami pieczonego latem.

Nie jest idealne. Czasem trochę się pokruszy, czasem truskawki puszczą za dużo soku, ale właśnie takie smakuje najbardziej.

Może dlatego tak bardzo lubię chwile, kiedy człowiek przestaje próbować być kimś innym, a po prostu pozwala sobie być.

W prostocie, w tej nieidealności i w tej prawdzie jest coś niezwykle kojącego.

Coś, przy czym można odetchnąć i pomyśleć z czułością: „Tak. Taka właśnie jestem. Taki właśnie jestem i to wystarczy.” ❤️

Relacja z naturą zaprasza Człowieka do zobaczenia, że zaufanie temu, co przychodzi, tworzy przestrzeń na przywitania i p...
17/05/2026

Relacja z naturą zaprasza Człowieka do zobaczenia, że zaufanie temu, co przychodzi, tworzy przestrzeń na przywitania i pożegnania tak potrzebne w procesie wzrastania.
Poddanie się temu rytmowi jest częścią naszego człowieczeństwa.
Zmiana zachodzi nie tylko w nas, ale także we wszystkim co nas otacza.

⚡️Znasz te pytania?⚡️„Dlaczego w pracy czuję ciągłe zmęczenie?”„Dlaczego mimo kompetencji nie mam satysfakcji?”„Dlaczego...
12/05/2026

⚡️Znasz te pytania?⚡️

„Dlaczego w pracy czuję ciągłe zmęczenie?”
„Dlaczego mimo kompetencji nie mam satysfakcji?”
„Dlaczego tak trudno mi uwierzyć, że jestem wystarczająco dobry?”

Bardzo często odpowiedź nie dotyczy braku umiejętności, lecz braku kontaktu z własnymi talentami, zasobami i naturalnymi predyspozycjami.

Kiedy człowiek działa w zgodzie ze sobą, wzrasta jego poczucie sprawczości.
Maleje napięcie wynikające z ciągłego dopasowywania się do oczekiwań otoczenia.
Łatwiej budować stabilne poczucie własnej wartości, które nie opiera się wyłącznie na ocenach innych, ale na realnym doświadczeniu własnej skuteczności.

Jeśli czujesz, że Twoja sprawczość stoi w miejscu, ale tli się nadzieja, że znów ją odzyskasz i chcesz to zrobić, to zapraszam Cię do kontaktu. Terapia to piękna droga do stawania się sobą zarówno w życiu zawodowym jak i w prywatnym.

Z pozdrowieniami,
Monika.

05/05/2026
Bycie autentycznym/autentyczną w relacji brzmi prosto, ale w praktyce bywa jednym z najtrudniejszych doświadczeń psychic...
27/04/2026

Bycie autentycznym/autentyczną w relacji brzmi prosto, ale w praktyce bywa jednym z najtrudniejszych doświadczeń psychicznych.
Często słyszę zdanie, że „chciałabym/chciałbym być sobą, ale coś mnie blokuje”.
To „coś” nie jest brakiem odwagi czy „słabym charakterem”, ale realnym stanem psychicznym.

W kryzysie emocjonalnym, w depresji czy w stanach przewlekłego przeciążenia psychicznego, kontakt ze sobą samym ulega zaburzeniu.
Człowiek może czuć odrętwienie, wewnętrzną pustkę albo przeciwnie, nadmierne napięcie i lęk przed odrzuceniem.
W takich warunkach autentyczność nie znika, ale zostaje przykryta mechanizmami ochronnymi.

Czasem pojawia się:
💛dostosowywanie się kosztem siebie, żeby uniknąć konfliktu
💛wycofanie, żeby nie czuć bólu emocjonalnego
💛trudność w nazywaniu własnych potrzeb
💛poczucie „nie wiem, co czuję”

Takie sytuacje rozumiem jako adaptacje do stanu, w którym psychika próbuje przetrwać.

Kryzys życiowy szczególnie silnie wpływa na zdolność bycia w kontakcie z autentycznymi emocjami. Zmniejsza dostęp do radości, spontaniczności i poczucia „ja”. Często może zawężać perspektywę do przetrwania „tu i teraz”, kosztem relacyjnej otwartości.

Dlatego powrót do autentyczności w relacji nie zaczyna się od „bycia bardziej sobą”, ale od odbudowy kontaktu ze sobą.

Często to proces:
💛odzyskiwania zdolności rozpoznawania emocji
💛uczenia się bezpiecznego wyrażania potrzeb
💛budowania relacji, w której nie trzeba się ukrywać

Autentyczność nie jest wymaganiem, które trzeba spełnić. Jest raczej efektem ubocznym poczucia bezpieczeństwa wewnętrznego i relacyjnego.

Bywa, że pierwszym krokiem nie jest zmiana relacji, ale zauważenie: „teraz jest mi trudno być sobą i to ma swoje powody”.

Jeśli to co piszę jest Ci bliskie to zapraszam do kontaktu.
Z serdecznością.
Monika.

Proces zmiany może dać ulgę i radość. Niemniej jednak droga do spełnienia czasem bywa wyboista.Dzielę się historią, któr...
23/04/2026

Proces zmiany może dać ulgę i radość. Niemniej jednak droga do spełnienia czasem bywa wyboista.

Dzielę się historią, która pokazuje, że warto.

Jedocześnie zaś mówi także o pracy, jaką wykonujemy jako ludzie, żeby stanąć w swojej prawdzie i być bliżej siebie.

Jeśli stoisz na rozdrożu i potrzebujesz wsparcia w swojej drodze to zapraszam do kontaktu.

✨ Nazywano go „buntownikiem”. Zamykano w szpitalach psychiatrycznych. A potem napisał książkę w 2 tygodnie, która trafiła do ponad 150 milionów ludzi.

Historia Paulo Coelho to nie tylko sukces. To droga.

Jako nastolatek nie pasował do oczekiwań. Jego rodzina chciała „porządnego” syna — prawnika, inżyniera, kogoś stabilnego.
On chciał wolności, sztuki i duchowych poszukiwań.

W Brazylii lat 60. miało to swoje konsekwencje.

Trzykrotnie został przymusowo umieszczony w szpitalach psychiatrycznych. Elektrowstrząsy. Izolacja. Leki. Dla innych to było „leczenie”. Dla niego — początek odkrywania samego siebie.

Kiedy w końcu wyszedł, obiecał sobie jedno: nigdy więcej nie żyć według cudzych zasad.

Mijały lata. Został odnoszącym sukcesy autorem tekstów piosenek, zarabiał, żył intensywnie. Ale w środku wciąż czuł pustkę.

Bo jego prawdziwe marzenie — zostać pisarzem — wciąż nie mogło się spełnić.

Wszystko zmieniło się, gdy miał 38 lat.

Wyruszył na Camino de Santiago — pielgrzymkę liczącą ponad 800 km. Deszcz, upał, zmęczenie, cisza. Dni, kiedy chciało się poddać. Noce spędzone sam na sam z własnymi myślami.

I właśnie tam coś się zmieniło.

Pojawiła się jasność.
Jakby życie szeptało:
„Idź dalej. Jesteś na właściwej drodze.”

Tam narodził się pomysł.

Idea, że każdy człowiek ma swoją drogę. Swoją „osobistą legendę”.
I że świat pomaga tym, którzy mają odwagę ją realizować.

W 1987 roku usiadł przy biurku.
I w około dwa tygodnie napisał „Alchemika”.

Prosta historia: pasterz, marzenie, podróż, skarb… i odkrycie, że to, czego szukamy, często jest bliżej, niż myślimy.

Ale świat tego nie zauważył.

Pierwsze wydanie było porażką.
Książka zniknęła z księgarń.
Wydawca z niej zrezygnował.

Wielu by się poddało.

On nie.

Znalazł nowego wydawcę. Zaczął od zera. I wydarzyło się coś niezwykłego — ludzie zaczęli polecać książkę sobie nawzajem.

Bez marketingu.
Bez kampanii.
Po prostu dlatego, że coś w niej ich poruszyło.

I tak zaczęło się rozprzestrzeniać.

Brazylia. Ameryka Łacińska. USA. A potem cały świat.

Dziś „Alchemik”:
▪ sprzedał się w ponad 150 milionach egzemplarzy
▪ został przetłumaczony na ponad 80 języków
▪ jest drukowany od dziesięcioleci
▪ trafia do ludzi w momentach przełomowych

Dlaczego ta historia dotknęła tak wielu?

Bo to nie jest tylko książka.

To życie człowieka, który:
— był niezrozumiany
— szukał sensu
— upadał
— i mimo wszystko szedł dalej

To opowieść o tych, którzy się nie poddają — nawet gdy wszystko mówi, żeby przestać.

A może jej najważniejsze przesłanie jest proste:

Czasem, żeby odnaleźć siebie — trzeba zajść bardzo daleko.
Czasem, żeby zrozumieć, co ważne — trzeba się zgubić.

A czasem… najważniejsze jest po prostu się nie poddać.

🔥 „Nie jestem już zmęczony. Jestem pusty.”Brzmi znajomo?Wypalenie zawodowe nie przychodzi nagle.To nie jest jeden zły dz...
20/04/2026

🔥 „Nie jestem już zmęczony. Jestem pusty.”

Brzmi znajomo?

Wypalenie zawodowe nie przychodzi nagle.
To nie jest jeden zły dzień.
To setki małych momentów, kiedy odkładasz swoje potrzeby „na później”, mówisz „dam radę”, choć ledwo stoisz, przestajesz czuć satysfakcję z rzeczy, które kiedyś dawały Ci sens.

W końcu przychodzi dzień kiedy coś się wyłącza i czujesz jak gaśniesz.

😶‍🌫️ Praca, która kiedyś była ważna staje się ciężarem.
😴 Odpoczynek nie daje ulgi.
💭 Myśli krążą wokół powtarzających się tematów

👉 Pamiętaj, że to nie słabość, ale jasny sygnał zapraszający do zmiany i obserwacji siebie.

Organizm nie działa przeciwko Tobie.
On próbuje Cię zatrzymać zanim będzie za późno.

Chcę żebyś wiedział, że wsparcie terapeutyczne to nie „ostatnia deska ratunku”.

To moment, w którym zaczynasz:
✔ rozumieć, skąd to się wzięło
✔ odzyskiwać kontakt ze sobą
✔ uczyć się stawiać granice (bez poczucia winy)
✔ wracać do życia, a nie tylko „funkcjonowania”

👉 Nie musisz być na skraju wyczerpania, żeby poprosić o pomoc.

Czasem największą odwagą nie jest zdanie „jeszcze trochę wytrzymam”, ale decyzja o tym, że „już nie chcę tak żyć.”

Jeśli to czytasz i coś w Tobie drgnęło zatrzymaj się na chwilę.
Może to właśnie ten moment, żeby zadbać o siebie naprawdę.

Choć dziś może to być trudne to zapraszam Cię do odkrycia ze mną radosnej strony zmiany.

🧠💛

Adres

Mariacka 36
Katowice
40-014

Godziny Otwarcia

Wtorek 16:00 - 20:00
Środa 16:00 - 20:45
Czwartek 16:00 - 20:00
Piątek 14:00 - 20:00

Telefon

+48504769119

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Radosna strona zmiany umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij