25/05/2026
Już za chwilę, 1 czerwca, miną dokładnie dwa lata od momentu, kiedy ruszył przełomowy, rządowy program finansowania in vitro. Ponad 14 tysięcy dzieci urodzonych w całej Polsce to najpiękniejszy dowód na to, jak wielki to był sukces i jak bardzo ten program był potrzebny. Zamiast jednak świętować tę wyjątkową rocznicę, dziś z niepokojem patrzymy w przyszłość.
Dynamiczne zmiany w zasadach, nagłe wycofanie grudniowego konkursu i rozpisanie nowego przez Ministerstwo Zdrowia postawiły nas – a co najważniejsze, Naszych Pacjentów – w niezwykle trudnej sytuacji.
Dokładnie w czerwcu, w samą rocznicę uruchomienia programu, w Gyncentrum skończą się przyznane środki. Na ten rok zostało przyznane znacznie mniej niż w latach poprzednich, mimo że pacjentów przybywa. Zamiast świętować i dawać nadzieję, będziemy zmuszeni odmawiać parom, które w walkę o rodzicielstwo włożyły już całe swoje serce.
Nowe algorytmy podziału budżetu zamiast wspierać, drastycznie odcinają finansowanie tam, gdzie pacjenci najbardziej go potrzebują.
Od 24 miesięcy nasze nowoczesne placówki w Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu są w pełnej gotowości, by nieść pomoc, wspierać pary na miejscu i realizować program na najwyższym poziomie. Mają wybitnych specjalistów, sprzęt i serce do walki – a z powodów biurokratycznych wciąż nie mogą tego robić. Pacjenci z tych regionów tracą czas, który w leczeniu niepłodności jest przecież bezcenny.
Urzędnicza biurokracja uderza jednak w coś jeszcze - w pacjentów onkologicznych. Dla nich zabezpieczenie płodności przed leczeniem raka to jedyna szansa na posiadanie dzieci w przyszłości. Nowotwór nie poczeka na rozstrzygnięcie kolejnego urzędniczego konkursu. Tutaj liczy się każdy dzień, a biurokratyczny paraliż odbiera tym ludziom nadzieję w momencie, kiedy walczą o życie.
Pani Minister, z tego miejsca apelujemy o dialog i przyjrzenie się kryteriom, które w teorii mają oceniać tabelki, a w praktyce uderzają w najtrudniejsze przypadki medyczne. Medycyna nie mieści się w tabelce, bo to przede wszystkim ludzie.
Nasz zespół każdego dnia walczy o niemożliwe, dla cudownych rodziców, którzy dzięki naszej wspólnej pracy tulą dziś w ramionach swoje wyczekane szczęście. Wierzymy, że kolejne rocznice przyniosą kolejne powody do dumy, a nie powody do strachu.
Nie poddamy się w walce o Wasze marzenia!
Pani Minister - chcemy pomagać!