07/08/2026
Marek, 38 lat. Bieganie od 3 lat. W czerwcu zaczął trenować do półmaratonu. 🏃♂️
W lipcu coś zaczęło piszczeć w kolanie po każdym dłuższym treningu. Odpuścił tydzień. Wrócił — piszczenie wróciło. Odpuścił dwa. Wrócił — bolało już przy 3. kilometrze.
Klasyka. Pasmo biodrowo-piszczelowe, przeciążenie od zwiększonego kilometrażu, ból narastający pod zewnętrzną stroną kolana. Kontuzja, która dotyka prawie połowy biegaczy amatorów przy przygotowaniu do dłuższych dystansów.
Marek nie przyszedł po pierwszym epizodzie. Przyszedł po trzech miesiącach.
Co zrobiliśmy:
🔴 Diagnoza funkcjonalna — oceniliśmy ustawienie stóp, mobilność biodra, siłę pośladków. Ból w kolanie u biegaczy prawie nigdy nie pochodzi z kolana.
🔴 Fala uderzeniowa — 4 zabiegi w odstępach 5–7 dni. Bezpośrednio na przewlekłe napięcie pasma i przyczep więzadła. Tak wygląda jeden z tych zabiegów — zobacz w rolce powyżej.
🔴 Trening stabilizacyjny — praca nad mięśniami pośladkowymi, które u biegaczy „biurkowych" są najczęściej zbyt słabe, żeby stabilizować kolano.
🔴 Plan powrotu — 3-tygodniowa progresja: chód, marszobieg, powolny bieg, powrót do dystansu.
Po miesiącu Marek biegał 5 km bez bólu. Po dwóch, przygotowywał się do półmaratonu.
Kiedy do fizjoterapeuty, bez czekania:
⚠️ ból wraca po każdym treningu
⚠️ ból nie ustępuje po 7 dniach odpoczynku
⚠️ obrzęk lub ograniczenie zakresu ruchu
⚠️ ból promieniujący (np. z kolana do biodra)
Im wcześniej zaczniesz leczenie, tym krócej trwa cały proces!
Skontaktuj się z nami pod numerem i zarezerwuj wizytę! 📞 32 797 6000