19/07/2024
Nasuwa się pytanie: czy jeśli mikro szkoły jako dotowane z budżetu państwa w tworzeniu którego wszyscy ,także jako dziadkowie czynnie uczestniczymy, czy powinniśmy godzić się na dofinansowanie takich miejsc.
Tworzone są przez rodziców uczniów tych szkół, wychowując ( jak głoszą ich reklamy ) w chrześcijańskich wartościach. Jednak czy takie szkoły rzeczywiście realizują chrześcijańskie wartości ? Czy uczą szacunku do swoich dziadków - rodziców rodziców Wątpliwość rodzi się kiedy utrudniane są kontakty z wnukami. Brak poszanowania dla wielopokoleniowych więzi rodzinnych może budzić przekonanie kształtowania jedynie słusznych założeń dla takich szkól, kształtowania postaw wygodnych dla rodziców uczniów,zwłaszcza czynnie uczestniczących w procesie nauczania. Nie kultywując pamięci o dziadkach (poprzez niezapraszanie, wykluczanie z udziału w uroczystościach rodzinnych ( święta, komunia wnuków, Dzień Babci )wypacza się pojęcie szacunku do osób starszych, wypacza pojęcie więzi rodzinnych, oswaja z brakiem troski o zdrowie bliskich,
Takie pozbawianie kontaktów na skutek postaw rodziców-nauczycieli kształtuje wybiórczy szacunek do dziadków budujących siłę emocjonalną dziecka na przyszłość. Jak można głosić wartości chrześcijańskie wykluczając babcie z udziału w procesie wychowania poprzez utrudnianie wzajemnych kontaktów z wnukami.
Czy to hipokryzja i sposób na życie ?