09/04/2026
„Być kochaną” – o relacji z drugim człowiekiem, która zaczyna się od relacji z samą sobą
Film „Być kochaną” w reżyserii Lilja Ingolfsdottir to opowieść, która na pierwszy rzut oka wydaje się historią o miłości i związku. Jednak im głębiej wchodzimy w tę narrację, tym wyraźniej widać, że to przede wszystkim film o wewnętrznym świecie człowieka o tym, co wnosimy do relacji, często nie mając tego świadomości.
Główna bohaterka, Maria, funkcjonuje w wymagającej rzeczywistości łączy rolę matki, partnerki i kobiety, która próbuje odnaleźć siebie w codziennym chaosie. Jej życie nie odbiega znacząco od doświadczeń wielu osób dużo odpowiedzialności, mało przestrzeni dla siebie, napięcia, które narastają po cichu. Z zewnątrz wszystko wydaje się „w normie”. W środku jednak zaczyna dziać się coś znacznie ważniejszego.
Relacja, w której jest, stopniowo przestaje być źródłem wsparcia, a zaczyna stawać się przestrzenią napięcia. Pojawia się frustracja, poczucie niezrozumienia, zmęczenie i trudne do nazwania emocje. To moment, który w pracy terapeutycznej pojawia się bardzo często kiedy trudność w relacji przestaje dotyczyć tylko „tej drugiej osoby”, a zaczyna odsłaniać coś głębszego.
Film bardzo trafnie pokazuje mechanizm, który znamy z psychologii relacji:
to, co dzieje się między ludźmi, jest często odzwierciedleniem tego, co dzieje się w nas samych.
Niewyrażone potrzeby zaczynają przyjmować formę pretensji.
Niezauważone emocje napięcia i wybuchów.
Niezrozumiane schematy powtarzalnych konfliktów.
Maria staje w pewnym momencie przed trudnym, ale kluczowym doświadczeniem zamiast koncentrować się wyłącznie na tym, co robi lub czego nie robi partner, zaczyna przyglądać się sobie. Swoim reakcjom, swoim oczekiwaniom, swoim lękom.
I to właśnie ten moment zmienia perspektywę.
Bo „Być kochaną” nie jest historią o tym, jak naprawić relację z drugim człowiekiem. To opowieść o tym, jak zacząć budować relację ze sobą taką, która nie opiera się wyłącznie na dostosowywaniu się, spełnianiu oczekiwań czy unikaniu konfliktu.
Z perspektywy psychologicznej szczególnie ważne jest to, że film pokazuje, jak silnie nasze obecne relacje są powiązane z wcześniejszymi doświadczeniami zwłaszcza tymi z dzieciństwa. To tam kształtują się nasze wzorce przywiązania, sposób reagowania na bliskość, odrzucenie, napięcie. I choć często wydaje nam się, że „to już było dawno”, w rzeczywistości bardzo często odtwarzamy te schematy w dorosłym życiu.
Dlatego relacja z drugim człowiekiem może stać się nie tylko źródłem wsparcia, ale też przestrzenią konfrontacji z tym, co w nas trudne, niezaopiekowane czy nieuświadomione.
Film „Być kochaną” nie daje prostych odpowiedzi. Nie pokazuje idealnych rozwiązań ani szybkich zmian. Zamiast tego zaprasza do zatrzymania się i zadania sobie kilku ważnych pytań:
Kim jestem w relacji?
Czego naprawdę potrzebuję?
Czy potrafię to komunikować?
I czy jestem w stanie być po swojej stronie – zanim zacznę oczekiwać tego od innych?
To obraz, który może poruszyć szczególnie osoby, które doświadczają trudności w relacjach, poczucia przeciążenia, niezrozumienia czy powtarzalnych konfliktów. Jednocześnie może być ważnym krokiem do refleksji nad tym, że zmiana w relacji bardzo często zaczyna się od zmiany sposobu, w jaki jesteśmy ze sobą.
Bo bycie kochaną czy kochanym nie zaczyna się od znalezienia odpowiedniej osoby.
Zaczyna się od gotowości, by spotkać siebie.