20/05/2026
„Unikanie to krótkoterminowa strategia, która prowadzi do długoterminowego cierpienia.”
— Steven C. Hayes
Unikanie często zaczyna się bardzo niewinnie. Odkładamy rozmowę, która wydaje się trudna. Zmieniamy temat, kiedy pojawia się napięcie. Zajmujemy się czymś innym, żeby nie czuć tego, co jest niewygodne.
I rzeczywiście — na chwilę działa. Napięcie spada, pojawia się ulga, możemy „odetchnąć”.
Problem polega na tym, że to, czego unikamy, nie znika. Zostaje z nami — i często wraca w bardziej intensywnej formie. Nierozwiązane sprawy, niewyrażone emocje czy trudne decyzje zaczynają się kumulować i wpływać na kolejne obszary życia.
💡 W podejściach takich jak terapia ACT (Acceptance and Commitment Therapy), której współtwórcą jest Steven Hayes, nie chodzi o to, żeby pozbyć się trudnych doświadczeń. Kluczowe jest rozwijanie gotowości do bycia z nimi — w sposób, który pozwala nam nadal działać zgodnie z tym, co dla nas ważne.
To nie oznacza, że mamy przestać chronić siebie. Chodzi raczej o rozróżnienie: kiedy unikanie naprawdę nam służy, a kiedy zaczyna nas ograniczać.
💬 Do refleksji:
Czy jest coś, czego ostatnio unikasz — i co wraca do Ciebie w innej formie?